Obserwujemy ofensywne wejście na rynek twojej firmy, proszę powiedz czym jest marka Gym Glamour?

Przede wszystkim należy zaznaczyć, że marka Gym Glamour jest skierowana wyłącznie do kobiet. Chodziło o stworzenie kolekcji ubrań fitness, których jeszcze nie ma na polskim rynku. Wzornictwo i modele, szablony przygotowane szczególnie dla tych najbardziej wysportowanych dziewczyn, które mają dość nudnych, jednolitych ubrań i chcą się wyróżniać podczas treningu, świetnie wyglądać na siłowni. Dla nich treningi nie są smutną koniecznością wynikającą np. z postanowień noworocznych. Są pasją, a wizyta na siłowni jest pewnego rodzaju świętem. Chcą je celebrować.

Czym się wyróżniacie w gronie pozostałych firm będących na rynku w Polsce?

 Wyróżniamy się na pewno wzornictwem, nasze modele są nietuzinkowe, dodatkowo uszyte w taki sposób, aby podkreślały a nie fałszowały atuty sylwetki. Obecne kolekcje są przede wszystkim skierowane do kobiet aktywnych sportowo już dłuższy czas, świadomych, które wiedzą co to moda na siłowni. Np. leginsy szyjemy w taki sposób i z takich materiałów, aby optycznie uwypuklały pośladki, zwężały talię. Tutaj konieczne jest używanie np. lekkich materiałów, które nie będą opinały bioder i spłaszczały pupy.

Czy wzorujecie się na innych firmach z Zagranicy, czy wzory pochodzą z kreatywności osób tworzących markę ?

I tak i nie, patrzymy na to co się dzieje za granicą, czerpiemy cały czas inspiracje, ale wymyślamy też zupełnie autorskie modele, które udoskonalamy metodą prób i błędów. Zagranica była dużo bardziej rozwinięta jeżeli chodzi o rynek fitness i przede wszystkim modę na siłowni, niż to co mieliśmy w Polsce. Tam już jest ważne to, co kobiety zakładają na trening. Potęguje to dodatkowo instagram, social media. Teraz fitness w mediach społecznościowych jest solidną gałęzią, jeżeli popatrzymy przekrojowo na to co trafia na instagrama, to fitness często będzie się przewijał. W Polsce dopiero od niedawna kobiety które mocno wkręciły się w siłownię, zaczynają sięgać po nowoczesne wzornictwo. Ten rynek się tutaj dopiero rozwija.

Planujecie ekspansję na rynki zagraniczne? Jeśli tak to jakie?

Oczywiście. W dzisiejszych czasach globalizacji, otwartych granic itp. ekspansja jest naturalną koleją rzeczy.
Spróbujemy, zobaczymy co czas pokaże.

Słyszeliśmy iż będzie można odwiedzić was na stoisku podczas FIBO – jaki cel jest w debiucie targowym? Pierwszy raz i od razu na tak dużej branżowej imprezie?

 Tak, planujemy się tam pojawić i to z całkiem sporym stoiskiem. Liczę że jest to pierwszy krok w tej właśnie ekspansji o której mówiłem, w wejściu na rynki Europy Zachodniej.

Kto jest docelowym klientem marki Gym Glamour ?

 Tak jak wcześniej wspominałem, nasze klientki to kobiety które już jakiś czas bawią się w fitness. Idąc na trening liczy się dla nich to, w co są ubrane. Mają dość nudy i nie chcą rutyny standardowych ubrań sportowych. Chcą wyglądać jak ich idolki, czyli największe gwiazdy tej branży, które obserwują w social mediach. Nie wszystkie nasze ubrania będą się nadawały dla każdej dziewczyny, myślę tu o początkujących adeptkach treningu. W części z nich zastosowaliśmy dosyć odważne wzornictwo. Np. przezroczyste siateczki i cienki, lekki materiał, który nie może opinać pośladków bo spłaszczałby je. To jak z jazdą samochodem sportowym. Trzeba mieć pewne umiejętności i doświadczenie, aby móc wykorzystać jego możliwości. W pewnym sensie działamy w takiej niszy i tak chcę pozycjonować Gym Glamour. Ale są też modele, które z powodzeniem mogą nosić panie zapisujące się na siłownię pierwszy raz, chcąc zgubić zbędne kilogramy.

Jaki założyłeś cel na 2017?

Nie chcę za wiele mówić o planach. Bo często życie je weryfikuje. Sytuacja jest dynamiczna, będziemy starali się rozwijać, tworzyć nowe ubrania, poprawiać obecne modele. Mam apetyt na solidny wzrost.

Dziękuję za rozmowę
Daniel Walendziak
http://gymglamour.com/