fot. BesterGym

Rozmowa z Jackiem Gudrowskim,właścicielem BesterGym

„Tylko wkładając w coś serce, możesz dać z siebie więcej niż wszystko.”

Klub Bester Gym został otwarty w słupskiej galerii handlowej dwa miesiące temu. Nowa siłownia cieszy się rosnącą popularnością wśród klubowiczów. Do dyspozycji klientów dostępne są świetnie wyposażone strefy: siłowa, cardio, streaching, fitness, spinning, boks oraz SPA. Wielość oraz różnorodność dostępnych urządzeń gwarantuje Klubowiczom sporo możliwości do rozwoju w preferowanych dziedzinach sportu. Jacek Gudrowski, Prezes BesterGym  opowiedział nam o historii klubu, misji, rekrutacji kadr oraz o … przysłowiowym Mercedesie wśród sprzętów fitness.

Skąd pomysł na otwarcie BesterGym i jaka jest Wasza misja?

Prawie 15 lat temu, kiedy zaczynałem swoją przygodę z żelazem niemal od razu zakochałem się w sporcie jakim jest kulturystyka.  Na początku, prawie jak u większości osób priorytety były inne, gdyż liczyła się tylko duża masa mięśniowa niekoniecznie dobrej jakości. Z czasem przejrzałem na oczy i wszystko się pozmieniało.  Zacząłem stawiać na równomierny rozwój, symetrię i estetykę sylwetki w stopniu wręcz fanatycznym. Wtedy też zrozumiałem, że swoją przyszłość chcę wiązać z branżą fitnessu i sportem z tym związanym. Pracowałem, jako trener personalny na kilku siłowniach oraz jako dietetyk, ale nie czułem się do końca spełniony, czułem, że mój potencjał ciągnie mnie po więcej.  Wielu znajomych mówiło mi, że powinienem stworzyć swoją własną siłownię i własną markę, lecz na tamten czas była to dla mnie nieosiągalna mrzonka, z racji ogromnych kosztów z jakimi wiąże się inwestycja. Kiedy po latach moja sytuacja biznesowa z roku na rok znacznie się poprawiała, postanowiłem działać i stworzyć klub fitness z prawdziwego zdarzenia. Przez ponad 10 lat byłem po stronie klienta, dokładnie wiedziałem czego taki klient oczekuje i czego ja sam oczekiwał bym od dobrej siłowni, zarówno w kwestii sprzętu, oferowanych usług jak i jakości obsługi. Misją klubu jest zapewnienie wyżej wymienionych aspektów w najlepszym możliwym wydaniu.

Na stronie internetowej BesterGym dumnie zaznaczacie swoje „wieloletnie doświadczenie, które pozwoliło na powstanie unikatowego klubu fitness wyróżniającego się na tle konkurencji pod każdym możliwym aspektem”. Co to oznacza?
Jak już wspomniałem, przez wiele lat sam znajdowałem się po stronie klienta, dzięki temu wiedziałem czego klient oczekuje. Na pierwszym miejscu znalazła się dobra lokalizacja w samym centrum miasta, ale choć lokalizacja jest bardzo ważna sukcesu nie gwarantuje i z pewnością nie zapewni klienta, jeśli będzie jedynym atutem.  Po wybraniu miejsca zdecydowałem się na sprowadzenie najlepszego sprzętu, jaki tylko istnieje na rynku. Nic, więc dziwnego, że padło na światowego lidera branży fitness, czyli na Life Fitness i Hammer Strength. Poza tym klimatyzowane sale to podstawa, więc nie mogło zabraknąć całego systemu, w który wyposażyliśmy klub.  Ostatecznym, ważnym dla mnie aspektem, było zatrudnienie instruktorów, którzy wykonują swój zawód z pasji i powołania. Tylko wkładając w coś serce możesz, dać z siebie więcej niż wszystko. Te wszystkie czynniki wpływają na to, że wyróżniamy się na tle konkurencji w każdym możliwym aspekcie. Cokolwiek oferuje otaczająca nas konkurencja, u nas jest to najlepsze.

Jest Pan świeżo po otwarciu klubu. Z czym wiązała się inwestycja? Od jakich kroków zaczynał Pan przy realizacji swojego wymarzonego projektu? Co zadecydowało o wyborze lokalizacji?
Klub otwarty jest od dwóch miesięcy i już ma prawie 500 klubowiczów. Jest to wynik bardzo efektywny, zwłaszcza, iż otwarcie nastąpiło w najgorszym dla wszystkich okresie, jakim jest okres letni. W okresie wakacyjnym ludzie  podejmują aktywności na świeżym powietrzu i rzadko decydują się na wizytę w siłowni. Inwestycja jest ogromna, zwłaszcza, jeżeli chcemy mieć wszystko z najwyższej półki. Wybór lokalizacji był perfekcyjny dla klubu fitness: w samym centrum miasta. Dojazd jest dogodny, zarówno dla osób niezmotoryzowanych (połączenie autobusowe praktycznie z każdego punktu w mieście),  jak i dla osób zmotoryzowanych, którym zapewniliśmy miejsca postojowe na 2-poziomym, zadaszonym parkingu, z którego klienci klubu mogą korzystać za darmo, aż do 4 godzin. 

Przyznam, że wystrój klubu jest interesujący. Skąd czerpaliście inspiracje?
Nie zatrudniałem architekta wnętrz ani sztabu ludzi, którzy zrobiliby mi coś na gotowca. Kolor czarny od zawsze był moim ulubionym, natomiast czerwony idealnie się z nim skomponował. Osobiście chodziłem z malarzem po całym lokalu i dawałem wskazówki dotyczące malowania każdego fragmentu klubu.

Co skłoniło Pana, jako właściciela do wyboru marki Hammer Strength i Life Fitness?
To światowi liderzy w branży fitness. Przed laty, podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych, miałem już z nimi do czynienia. Jednak wtedy nie były to, tak wyrafinowane linie, jakie są produkowane obecnie. Ich niezawodność sprawia, że to przysłowiowy Mercedes wśród sprzętów fitness. Wybór nie mógł być inny.

Jakie aspekty są wg Pana ważne przy rekrutacji kandydata na członka kadry?
Kandydaci do pracy w recepcji klubu muszą być osobami otwartymi, uśmiechniętymi, pomocnymi, ale niekoniecznie pasjonującymi się fitnessem, bo nie o to w tym chodzi. Natomiast w kontekście kandydatów na instruktora/instruktorkę fitness, pasja do sportu jest absolutną podstawą. Nie chce zatrudniać osób, które robią to z nudów czy dla zabicia czasu. Oni muszą żyć tym sportem na co dzień, tylko tak mogą dać swoim klientom/podopiecznym prawdziwą esencję tego sportu. Jeśli nie ma w tym pasji, nie ma w tym również serca.

Dziękuję za rozmowę.

Magdalena Anna Szmidt

 

 

TOP-GYM 100% zadowolonych klientów

Zobacz także: