Rozmowa z  Dominikiem Śliwowskim, Członkiem Zarządu ITP S.A., General Manager Technogym Polska

„Konkurencja na rynku będzie coraz większa, więc żeby „przetrwać” trzeba inwestować i podnosić jakość usług.”

W rozmowie z Dominikiem Śliwowskim, Członkiem Zarządu ITP. S.A., General Technogym Polska, poruszyłam kilka interesujących nas kwestii dotyczących, m.in. rozwoju koncepcji corporate wellness w Polsce, a także kondycji oraz przyszłości polskich klubów fitness z segmentu premium. Zainteresowana filozofią oraz pozycją firmy na rynku, nowymi technologiami, imponującym designem proponowanych produktów, a także Technogym Academy, akcentującą profesjonalną edukację kadry zarządzającej klubami fitness, podjęłam wartościową i godną uwagi rozmowę.

Co wyjątkowego charakteryzuje sprzęt Technogym, że warto tak dużo za niego zapłacić? Ja nie mam wątpliwości, że jest to jedna z najlepszych marek na świecie, której design urzeka mnie za każdym razem, ale jest też bez wątpienia marką bardzo drogą. Stąd moje pytanie: co wpływa na tę cenę?

„Droga” to pojęcie względne.  Czy coś jest drogie czy nie, oceniamy biorąc pod uwagę ile za coś płacimy, w stosunku do tego, jaką wartość otrzymujemy w zamian. Produkty Technogym są po prostu warte swojej ceny. Przede wszystkim naszą markę charakteryzuje jakość premium. Jakość, na którą składają się trzy główne elementy. Pierwszy to wytrzymałość, długowieczność naszego sprzętu. Technogym to inwestycja, która daje naszym klientom spokój i gwarancję niezawodności przez wiele lat.  Drugi element to nowoczesne technologie. Oferujemy urządzenia najbardziej zaawansowane technologicznie, ze wszystkich dostępnych na rynku. Widać to na wielu płaszczyznach, np. technologia produkcji. Proszę sobie wyobrazić, że nasz dział Research & Development poświęca średnio 20 000 godzin na testy i rozwój każdego nowego produktu przed wypuszczeniem go na rynek. Naukowy Komitet Doradczy Technogym dba o to, żeby każdy produkt był maksymalnie bezpieczny i efektywny. Dzięki pracy zespołu składającego się ze 150 osób: naukowców, lekarzy, fizjoterapeutów, zawodowych sportowców, jesteśmy w stanie zaoferować chociażby MyWellness – jedyną platformę chmurową na świecie o takich funkcjonalnościach czy nasze najnowsze wiosła SKILLROW z własną aplikacją mobilną, wirtualnymi treningami, szczegółowym monitorowaniem treningu i z możliwością stworzenia zajęć grupowych z wirtualnymi wyścigami uczestników. Trzecim elementem jest wyjątkowy design, o którym Pani wspominała. Jesteśmy wielokrotnym laureatem Red Dot Design Award, tzw. „Oscarów designu”. Dokładamy wszelkich starań, żeby każdy detal był dopracowany w najdrobniejszym szczególe. Efekt jest taki, że nasze urządzenia są trwałe, bezpieczne, efektywne i co dla nas i dla naszych klientów również bardzo istotne – znakomicie się prezentują.

Technogym silnie propaguje koncepcję corporate wellness, czego efektem jest, m.in. Technogym Wellness Village – ogromny kompleks zaprojektowany przez słynnego włoskiego architekta. Proszę nam powiedzieć, na jakim etapie jest kwestia wdrażania corporate wellness w Polsce?

Coraz więcej przedsiębiorców dostrzega pozytywny wpływ aktywności fizycznej na samopoczucie i efektywność pracowników. Korzyści dla pracodawców są widoczne gołym okiem. Osoby aktywne fizycznie są bardziej zaangażowane, zmotywowane i produktywne. Oprócz tego aktywni pracownicy spędzają znacznie mniej czasu na zwolnieniach lekarskich, przez co odnotowuje się spadek kosztów opieki medycznej. Warto zauważyć, że firmy, które oferują swoim pracownikom dostęp do usług prozdrowotnych są postrzegane jako bardziej atrakcyjne na rynku. Z jednej strony obserwujemy rozwój dostępu do usług wellness za pośrednictwem karty Mutlisport, z drugiej strony coraz więcej firm decyduje się na udostępnienie przestrzeni rekreacyjnej w swojej siedzibie. W ostatnim czasie wyposażyliśmy siłownie dla kilku wiodących firm w swoich segmentach, m.in.: CD Projekt, Codewise, Samsung. Odnotowujemy duży wzrost zainteresowania wśród pracodawców takimi rozwiązaniami, ale wciąż mamy jeszcze bardzo wiele do zrobienia. Odpowiadając na Pani pytanie w kwestii wdrażania corporate wellness, jesteśmy na etapie budowania świadomości tego, jak istotny z perspektywy pracodawcy, jest dostęp do usług wellness dla pracowników.

Klub premium Artis Wellness to jeden z niewielu, polskich, prawdziwych klubów premium. Proszę powiedzieć, jak kształtuje się segment klubów premium w Polsce? Czy polskie społeczeństwo potrzebuje klubów na tym poziomie?

W Polsce mamy wciąż niewiele klubów premium. Głównym powodem takiej sytuacji jest skala inwestycji. W skrócie, żeby otworzyć klub premium trzeba wybrać dobrą lokalizację, stworzyć atrakcyjne wnętrze, zadbać o wyposażenie na wysokim poziomie, zatrudnić odpowiednich ludzi i zapewnić usługi, jakość usług niedostępną w klubach tańszych. To po prostu kosztuje i dlatego takich klubów otwiera się zdecydowanie mniej niż jakichkolwiek innych.  Co mnie bardzo cieszy takie miejsca jednak powstają i radzą sobie dobrze. W Polsce widzimy znaczny wzrost popytu na usługi premium różnego rodzaju, dotyczy to również klubów fitness, dlatego te kluby mają swoich odbiorców, a z roku na rok będzie ich przybywało.

Technogym Academy to szkoła dla trenerów i menedżerów klubów fitness, oferująca szkolenia dla kadry zarządzającej klubów fitness. Skąd pomysł na stworzenie Akademii na polskim rynku i jakie są jej główne założenia?

Inspiracją do stworzenia Akademii była deregulacja zawodu trenera z 2013 roku, przez którą poprzeczka wymagań w stosunku do trenerów została obniżona. Naszym głównym celem jest kształcenie kadry gotowej do pracy w branży fitness, do pracy na najwyższym poziomie. I ten cel realizujemy. Mam pewność, co do kwalifikacji osób, które wypuszczamy na rynek z naszym certyfikatem. Najmocniejszym punktem Technogym Academy jest kadra. Udało nam się zebrać ekspertów w swoich dziedzinach, którzy mają podobne wartości do naszych, dla których najważniejsza jest jakość. Uczymy pracy od podstaw. Szkolimy osoby, które dopiero zaczynają przygodę z branżą fitness, jak również osoby, które mają już ugruntowaną pozycję na rynku, jako trener lub menedżer. Z wieloma absolwentami mamy kontakt po szkoleniu. Zawsze przyjemnie jest spotkać naszych kursantów pracujących w klubach lub podczas imprez branżowych.

Obserwując rynek zagraniczny oraz polski, czy mógłby Pan nakreślić nam, w którym kierunku zmierza branża fitness? Jaką radą mógłby podzielić się Pan z przyszłymi Inwestorami?

Na dziś mamy bardzo dobrze obsadzony, stabilny segment middle market. Segment low cost w ostatnich dwóch latach wykonał ogromny postęp i dalej się będzie rozwijał bardzo dynamicznie ze względu na wyraźny trend, który charakteryzuje się tym, że klienci oczekują więcej za niższą cenę. Rosnące oczekiwania klientów sprawiają, że zaczyna się robić więcej miejsca dla klubów o wyższym standardzie i to będzie kolejny etap wzrostu rynku fitness w Polsce. W tej chwili dla klubów fitness, bardziej niż kiedykolwiek ważna jest ekspozycja swoich atutów oraz sprecyzowana grupa klientów. Konkurencja na rynku będzie coraz większa, więc żeby „przetrwać” trzeba inwestować i podnosić jakość usług. Bardzo podobają mi się nowe mniejsze projekty, które pojawiają się na rynku i które znajdują dla siebie miejsce: wyspecjalizowane studia treningowe, grupowe zajęcia outdoorowe np. zajęcia przygotowujące do triathlonu, łączenie nowych technologii ze sportem, to wszystko idzie w dobrym kierunku i sprawia, że ta branża staje się ciekawsza. Z roku na rok przybywa technologii w sporcie zarówno zawodowym, jak i amatorskim. Coraz częściej i chętniej z tego korzystamy. Widać ten trend począwszy od jakości transmisji sportowych, gadżetów, których używają sportowcy podczas zawodów, elektroniki nasobnej jak paski telemetryczne czy smartwatche, kończąc na tysiącach sportowych aplikacji mobilnych czy wirtualnym trenerze w zegarku sportowym. To wszystko już jest na rynku i jest dostępne dla klientów usług sportowych. Kolejnym istotnym elementem rozwoju będzie stworzenie odpowiednich warunków do wykorzystania tych technologii w klubie fitness.     

Jak określiłby Pan polską branżę fitness? 

Polska branża fitness ma się umiarkowanie dobrze. Jest ciekawa i pełna ludzi z pasją. Wciąż rośnie w siłę i ma dobre perspektywy na przyszłość. To wdzięczna branża, ponieważ celem nadrzędnym jest promocja zdrowia i zdrowego stylu życia. Tworzymy ją my, ludzie związani ze sportem, fitnessem jako dziennikarze, doradcy, sportowcy, sportowcy amatorzy, dystrybutorzy sprzętu, trenerzy, pracownicy klubów fitness. Żeby iść do przodu potrzebujemy jak najwięcej profesjonalistów branży fitness, odważnych ludzi z umiejętnościami i doświadczeniem. Im więcej będzie między nami wewnętrznej, sportowej rywalizacji, tym lepiej dla całej branży, ponieważ to zawsze bodziec do rozwoju.      

W targach FIWE biorą Państwo udział od pierwszej edycji. Stoisko Technogym zawsze wygląda imponująco, a przygotowane atrakcje robią wrażenie na odwiedzających. Proszę nam powiedzieć, co przygotowali Państwo w tym roku?

Zawsze dbamy o estetykę i wygląd naszego stoiska targowego, ponieważ to nasza wizytówka. W tym roku zaprezentujemy przede wszystkim dwie nowości. Jedną z nich jest TEAMBEATS. To technologia, która umożliwia trenerowi monitorowanie pracy serca, w czasie rzeczywistym, osób trenujących podczas dowolnych zajęć. Trener będzie miał wreszcie możliwość realnej oceny możliwości uczestników podczas zajęć i dopasowania do nich intensywności zajęć. Zastosowań będzie naprawdę wiele. Druga nowość to ergometr wioślarski SKILLROW, który już prezentowaliśmy, ale po raz pierwszy pokażemy wirtualne wyścigi i współzawodnictwo podczas zajęć. Indoor Cycling to za mało? Czas na Indoor Rowing. Oprócz tego zaprezentujemy maszyny z ciężarem pół wolnym Pure Strength, urządzenia cardio z linii Artis i kilka niespodzianek. Serdecznie zapraszam.

Dziękuję za rozmowę.

Magdalena Szmidt