BF w rozmowie z Łukaszem Balickim, CEO eFitness

„Baza danych to czwarty najbardziej wartościowy filar prowadzenia biznesu.”

Łukasz Balicki, CEO eFitness w rozmowie dotyczącej, m.in. korzyści, jakie zaimplementowane rozwiązania IT gwarantują branży fitness oraz o tym, w jaki sposób zbliżyć się do Klienta i skutecznie odpowiadać na jego potrzeby.

Łukasz Balicki – Prezes i współtwórca eFitness, producenta oprogramowania do zarządzania klubami fitness, będącej liderem na polskim rynku. Pozytywna siła napędowa do rozwoju zespołu eFitness i produktów dostępnych w portfolio marki. Od wielu lat aktywny partner, uczestnik i prelegent imprez branżowych w kraju i zagranicą. Autor licznych artykułów merytorycznych na łamach prasy związanej z fitnessem i zarządzaniem. Pomysłodawca i organizator Fitness Management Maraton – warsztatów dla kadry zarządzającej klubami fitness. Absolwent Akademii Ekonomicznej w Poznaniu i programu MBA Poznań-Atlanta.

 

Co poradziłby Pan przyszłym Inwestorom, którzy planują otworzyć swój własny biznes w branży fitness? Co według Pana jest przyszłością nowych klubów?

Przyszłość jest w każdym segmencie branży fitness, bez wyjątków. Najważniejsze to wybrać swój model i konsekwentnie dostosować do niego wszystkie działania we wszystkich obszarach. Ważny jest zdrowy rozsądek i stosowanie uniwersalnych zasad biznesowych, jak w każdej innej branży usługowej. Nie możemy zapominać o sumiennym policzeniu inwestycji od A od Z. Warto mieć również świadomość, że klub spełniający oczekiwania wszystkich po prostu nie istnieje. Uczmy się, więc szanować klientów, do których kierujemy naszą ofertę i róbmy to konsekwentnie.

Jakie korzyści branża fitness czerpie z rozwiązań IT?

Profesjonalizacja branży oznacza ciągłe dążenie do poprawy jakości biznesu na podstawie analizy danych i wyciągania wniosków. Bez solidnej podstawy opartej o wiarygodne statystyki jest to niemożliwe. Baza danych to obok lokalizacji, sprzętu i personelu czwarty najbardziej wartościowy filar i wartość prowadzonego biznesu. Bez IT nie ma możliwości analizy danych i sprawdzenia czy nasze strategie są realizowane. Dodatkowo zautomatyzowane procesy i pomoc systemu pozwalają znacząco zbliżyć się do klienta i lepiej odpowiadać na jego potrzeby.

Jakie trendy w kontekście oprogramowania dominują w tym momencie na polskim rynku, a jakie na zagranicznym?

Polski rynek IT w kontekście branży fitness jest zdecydowanie bardziej rozwinięty od innych. Obecnie niewiele jest firm softwarowych z sukcesem operujących na rynkach zagranicznych. Polakom się to udaje. Sukcesy, jakie osiągamy w Europie Środkowo-Wschodniej, Zachodniej i Azji są nie do podważenia. Możemy być dumni.

Jesteście liderem na polskim rynku oferującym oprogramowania do zarządzania klubami fitness. Jak wspieracie branżę fitness i co Was wyróżnia spośród konkurencji?

Jesteśmy przekonani, że nawet najlepsze oprogramowanie bez wiedzy dotyczącej tego, jak z niego korzystać nie przyniesie żadnych rezultatów. Dbamy o relacje z każdym klientem niezależnie od segmentu, wielkości obiektu czy stażu. Szkolenia i wsparcie klientów od zawsze traktujemy priorytetowo. Jesteśmy liderem w kwestii propagowania wiedzy specjalistycznej i zwiększania świadomości klientów branży fitness. Staramy się być zawsze blisko naszych klientów, na co dzień wspieramy ich 20-osobowym zespołem konsultantów, zarówno telefonicznie, również w weekendy jak i poprzez całodobowy internetowy system zgłoszeń. Wyznaczamy nowe standardy obsługi klientów i od dawna organizujemy piątkowe bezpłatne doszkolenia online i stacjonarnie. Wierzymy, że edukacja wpływa nie tylko na lepsze wykorzystanie dostępnych narzędzi i funkcji, ale również przyczynia się do zwiększenia świadomości biznesowej w całej branży.

Po jakie rozwiązania z Waszej oferty Klienci sięgają najchętniej?

W zależności od modelu biznesowego, kluby chętnie korzystają z automatycznych płatności, CRMa, zapisów na zajęcia oraz aplikacji mobilnej. W przypadku obiektów całodobowych jest to kompleksowe rozwiązanie.

Czy za granicą łatwiej jest sprzedawać oprogramowania? Czy większy potencjał dostrzegacie w polskim rynku czy za granicą?

Zdecydowanie wolimy sprzedawać w Polsce. Obsługujemy już ponad 500 klientów, jesteśmy liderem. Potrafimy obsłużyć każdy obiekt w naszym kraju. Z drugiej strony, rozwój naszej firmy wymaga utrzymania dalszej dynamiki. W konsekwencji, postanowiliśmy wykorzystać doświadczenie za granicą i zmierzyć się z kolejnymi wyzwaniami. Warto dodać, że wyjście za granicę to także wymagania naszych klientów. Z punktu widzenia IT każdy kraj to osobno żyjący projekt, osobne rządowe regulacje, fiskalizacje oraz kultura biznesowa. Za granicą sprzedaż jest dużo trudniejsza również z powodu odległości, różnic językowych i kulturowych.

Jaka jest obecna kondycja branży fitness według Pana obserwacji? Czy dostrzega Pan pozytywne zmiany zachodzące na rynku na przestrzeni ostatnich kilku lat?

Według naszych obserwacji polska branża fitness nadal mocno się rozwija a rynek jest bardzo chłonny i otwarty na nowe. Zauważalna zmiana zawiera się w dookreślaniu poszczególnych segmentów i trafnego umiejscawiania obiektów w obszarze wspomnianych segmentów. Bezpośrednią konsekwencją, co jest też bardzo pozytywne, jest wymuszanie profesjonalizacji i poważnego podejścia do biznesu. Rynek jest gotowy na analizujących, profesjonalnych i pewnych swoich usług. Takie podmioty kształtują rynek i zmieniają go na lepsze. Z drugiej jednak strony, nadal spotykamy obiekty, które przyjmują strategię najbliższej konkurencji i zachowawczo odpowiadają na sezonowe promocje cenowe. Takie działania zmniejszają przewagę konkurencyjną i zasięg działania. 

Posiada Pan ogromną wiedzę oraz doświadczenie. Jaki cel postawili sobie Państwo w tym roku?

Pozycję lidera na polskim rynku już osiągnęliśmy, teraz naszym celem jest bycie liderem na rynku środkowo-europejskim. Nieustanie pracujemy nad tym, by nasz CRM był doskonałym narzędziem dla jeszcze lepszego zarządzania klientami. Skupiamy się na automatyzacji procesów, które są ważne zarówno dla małych i dużych obiektów. Naszym oczkiem w głowie są funkcje korporacyjne, usprawniające działania klubów sieciowych.

eFitness jest uczestnikiem wielu eventów branży fitness organizowanych na całym świecie. Jak na tle innych krajów wypada w tej dziedzinie Polska?

W porównaniu z krajami europejskimi, w Polsce jest bardzo dużo wydarzeń. Niestety programy i zakresy tematyczne pokrywają się, bywa, że nie wnoszą nic nowego z punktu widzenia merytorycznego. Polski rynek fitness jest stosunkowo młody, nie doczekaliśmy się jeszcze autorytetów z wieloletnim stażem, mających szersze patrzenie na zmiany rynku i potrzeby. Za granicą takich autorytetów jest wielu, warto się od nich uczyć.

 

Dziękuję za rozmowę.

Magdalena Szmidt