Koszty założenia własnej siłowni – ile wynoszą?

Wielu z was pewnie myśli bardzo intensywnie nad założeniem własnej siłowni lub klubu fitness. Idea wydaje się być świetna i moim zdaniem w dobie, gdzie koniunktura na aktywność fizyczną rośnie jak bułeczki w piecu, nie mylicie się.

No tak, ale gdzie zacząć od czego? Ja proponuje, aby pierwszym krokiem było „zaprojektowanie” miejsca na papierze. Nie mówię tu o rysunku technicznym, czy też odręcznym szkicu wnętrza naszego wymarzonego miejsca, ale o biznesplanie, który da nam pogląd na koszty założenia własnej siłowni czy też klubu. Fitness biznes, jak każdy inny wymaga wprawnego zaplanowania najdrobniejszych szczegółów i choć wybudowanie miejsca wydaje się stosunkowo łatwe to uwierzcie mi otwarcie waszego wymarzonego miejsca może wiązać się naprawdę z niepotrzebnymi wydatkami.

Na przestrzeni lat spotkałem wielu inwestorów, których pierwszym pytaniem było „ile musze wydać, aby otworzyć własny klub”? Niestety nie da się odpowiedzieć jednym zdaniem na to pytanie, a co wiecej odpowiedź uzależniona jest od wielu czynników, trzy z nich pozwolę sobie przybliżyć i trochę rozwinąć.

Lokalizacja

Stare przysłowie agentów nieruchomości mówi, że przy doborze lokalu po pierwsze musimy zwrócić uwagę na lokalizację, po drugie na lokalizację i po trzecie na lokalizację i biorąc pod uwagę fitness biznes, coś w tym jest. Ceny lokali za m2 są naprawdę przeróżne, począwszy od bardzo niskich, np. w starych fabrykach, po bardzo wygórowane w prestiżowych centrach handlowych. Przy wyborze lokalizacji oprócz oczywiście ceny za m2 warto zwrócić uwagę na to ile osób może dojechać w ciągu 15 minut, czy jest parking, szkoły, zatłoczone ulice czy też bulwary, gdyż bardzo często może się okazać, że właśnie wybór drogiej lokalizacji docelowo wyjdzie taniej, ponieważ wtedy będziemy mieli dostęp do większej grupy potencjalnych klientów.

Sprzęt/wyposażenie

Jak pewnie wiecie rynek fitness to nie tylko kluby, to także firmy, które prześcigają się w dostarczeniu najnowocześniejszych maszyn, sprzętów, akcesoriów do wyposażenia.

Firmy proponują zarówno nowy sprzęt, jak i sprzęt po renowacji, dotyczy to głownie maszyn cardio i siłowych. Ja osobiście jestem zwolennikiem maszyn po regeneracji, ale od tych dobrych producentów (nie kupujcie chińskich maszyn regenerowanych!), dlaczego? Otóż sprzęt po regeneracji przede wszystkim to koszt ok. 45% wartości nowego oraz na ten sprzęt zazwyczaj dostajemy tyle samo gwarancji, co na nowy. Ostatnim czynnikiem jest serwis, który firmy regenerujące sprzęt mają bardzo sprawnie poukładany, a sprzedawcy nowych maszyn niekoniecznie.

Typ klubu

Obecnie branża fitness wyróżnia trzy główne typy klubów: wielkopowierzchniowy „low cost”, kluby wielkopowierzchniowe z obsługą oraz bardzo dziewiczy temat jakim są kluby butikowe.

W „low cost’ach” głównym wydatkiem jest sprzęt i adaptacja powierzchni, natomiast w „obsługowych” do kosztów, jak w „low cost” dochodzi rekrutacja i zatrudnienie pracowników oraz bardzo często droższy „fit-out”. Z kolei kluby butikowe są stosunkowo tanie w otwarciu, gdyż metraż jest niewielki 300- 400 m2, obsługa w klubie zredukowana do 2-3 osób. Dodatkowo nowinki z branży IT pomagają w efektywny sposób zarządzać takim miejscem.

Reasumując i bardzo mocno uśredniając można powiedzieć, że otwarcie klubu:

– butikowego – to koszt od 280 tys. do 450 tys. PLN

– wielkopowierzchniowego (1200-1850 m2) z obsługą – to koszt od 2mln do 4mln PLN

– wielkopowierzchniowego „low cost” (1800-3500m2) – to koszt od 3 mln do 5mln PLN

Oczywiście w koszty otwarcia w/w klubów wchodzi dużo więcej aspektów. Jeśli chcecie poznać więcej szczegółów zapraszam do kontaktu osobistego.

 

 

Od 2012 r. prowadzi swoją firmę consultingowa (FitnessClinic), która zajmuje się doradztwem w zakresie budowania i zarządzania przedsiębiorstwami ukierunkowanymi na handel. Od najmłodszych lat związany ze sportem.

Arkadiusz Wolski