photo: Fotolia

Najnowsze trendy na rynku: nowe teorie dietetyczne

Dietetyka to prężnie rozwijająca się gałąź dzisiejszego rynku, zarówno w kontekście ekonomicznym jak i merytorycznym. Wszelkie nowości i zmiany w zaleceniach, ich modyfikacje, nowe trendy, badania, publikacje są na porządku dziennym. Dietetyk musi być cały czas na bieżąco, to taka praca, w której rozwijanie się jest koniecznym aspektem w utrzymaniu się w aktualnościach ‘na fali’. Ale czy wszystko co nowe zawsze będzie miało pozytywne odzwierciedlenie w praktyce?

Dieta wysokotłuszczowa (HighFat) to na pewno jeden z trendów, który utrzymuje się już od dłuższego czasu. Jej głównymi założeniami jest znaczne zwiększenie udziału tłuszczów w diecie na rzecz zredukowania ilości węglowodanów. Co ważne, źródła tłuszczów są w tej diecie różnorodne, a więc wielonienasycone, jednonienasycone, ale również i nasycone, które owiane są złą sławą. Udział węglowodanów ulega mocnemu ucięciu, ale dokładne wartości są zależne od danej osoby. W przypadku uprawiania sportów ich ilość nie będzie na aż tak niskim poziomie. Zwykle jest to około 50-200g na dobę. Ilość tłuszczów jest również zależna od indywidualnych czynników, ale zwykle oscyluje w granicach 100-150g/ dobę. Dieta wysokotłuszczowa może nieść za sobą różnego rodzaju benefity, ale tylko jeśli przeprowadzana jest w odpowiedni sposób. Z reguły osoby, które stosują taki model żywieniowy są na tyle świadome żywieniowo, że prawidłowo eliminują jednocześnie produkty niekorzystne dla zdrowia, które nie podlegają dyskusji w kwestii niekorzyści na rzecz zdrowia- a więc, przetworzone produkty. Ograniczając węglowodany siłą rzeczy eliminujemy kolejnego wroga zdrowia- cukier, słodycze. Szkodliwe tłuszcze trans również są eliminowane z codziennego jadłospisu. Chcąc dostarczać sobie większych ilości tłuszczów, musimy włączyć do naszego menu mięsa, podroby, jaja, masło, awokado, orzechy, nasiona, a więc produkty gęsto odżywcze. Mimo zwiększonej ilości tłuszczu – ale jeśli udział poszczególnych rodzajów tłuszczów jest odpowiedni, dieta ta ma swoje korzystne odniesienie w kwestii zaburzeń lipidogramu. Również zaburzenia w gospodarce węglowodanowej, czy hormonalnej mogą być wskazaniem do jej zastosowania. Warto wiedzieć, że dieta tłuszczowa była znana nam już dużo wcześniej- jako tzw. ‘dieta Kwaśniewskiego’. Typowo naukowe wskazania to jednak padaczka.

Dieta wysokowęglowodanowa (HighCarb)– kolejnym modelem żywieniowym jest tzw High Carb, czyli odpowiedź na High Fat. Dieta ta, jak sama nazwa wskazuje, opiera się zwiększonej podaży w diecie węglowodanów. Ilości są zazwyczaj równe czy wyższe niż w oficjalnych zaleceniach, czyli około 400-500g węglowodanów na dobę. Największą popularnością cieszy się wśród aktywnych fizycznie. Węglowodany to preferowane źródło energii dla naszego ciała (co nie znaczy, że nie może jej czerpać z innych źródeł), dlatego większość po prostu uzyskuje lepsze wyniki treningowe przy takim paliwie. Dieta z dużą zawartością węglowodanów może być również pomocna w niektórych stanach chorobowych (np. insulinooporność), ale warunkiem są odpowiednie źródła owych węglowodanów ( preferowane są cukry złożone, nie proste) i odpowiednie zbilansowanie z resztą makroskładników.

Dieta ketogeniczna– dość kontrowersyjna, ale w ostatnim czasie ciesząca się coraz większym gronem zwolenników. W ujęciu klinicznym ma zastosowanie w leczeniu padaczek lekoopornych, a coraz więcej pisze się też o glejakach. Opiera się na maksymalnym obcięciu udziału węglowodanów w diecie, ich udział powinien wynosić około 5-10%, a jednocześnie zwiększeniem udziału tłuszczów do około 70%. Preferowanym źródłem tłuszczów są te z rodzaju nasyconych kwasów tłuszczowych, gdyż tylko one mogą stanowić alternatywne źródło energii dla naszego organizmu. Dietą ketogeniczną możemy nazwać okres adaptacyjny organizmu do w pełni efektywnego korzystania ze źródła energii jakim są ketony, a więc ketozy. Ketoza to już oprócz diety, niejako styl życia, a więc zwrócenie uwagi na inne czynniki (pozażywieniowe), które maksymalizują dobroczynne efekty w korzystaniu z paliwa energetycznego jakim są kwasy tłuszczowe. Dieta ketogeniczna może przynieść pozytywne wyniki w leczeniu różnych schorzeń- m.in. chorób neurodegeneracyjnych, cukrzycy, chorób przewlekłych, otyłości. Znajduje swoje zastosowanie w niektórych przypadkach dzieci z autyzmem. Osoba stosująca taką dietę powinna być pod nadzorem doświadczonego w tym zakresie dietetyka.

Dieta Paleo– bardzo popularna, tzw dieta naszych przodków – ‘paleolityczna’. Jej założenia wydają się być bardzo korzystne i mieć uzasadnienie. Przede wszystkim dieta paleo wyklucza wszelkie przetworzone produkty. Mamy wzorować się niejako na jedzeniu naszych przodków, a więc kierować się bardziej w kierunku surowców niżeli już produktów. Im prościej tym lepiej. Paleo wyklucza wszelkie zboża (a więc i wszystkie produkty z nich- chleb, bułki, makarony itp.) Tak naprawdę sporną kwestią są kasze czy ziemniaki. Niektórzy uważają, że w niedużych ilościach możne je jeść, inni są bardziej radykalni. Opiera się na warzywach, owocach, mięsie, rybach, jajach, orzechach, nasionach. Wyklucza również mleko krowie i nabiał. Dieta ma charakter anty zapalny ze względu na wykluczenie wielu składników potencjalnie pro-zapalnych. Cieszy również dużym powodzeniem w walce nadwagą czy otyłością, chorobach autoimmunologicznych czy problemów z gospodarką hormonalną. Ważną kwestią w diecie paleo jest także sezonowość, tak jak kiedyś przez pewien okres czasu był dostęp tylko do wybranych produktów, tak i teraz powinniśmy kierować się tym w wyborze jedzenia. Zakłada, że służy nam to, co najbardziej naturalne i sezonowe. Dieta paleo niekoniecznie musi być nisko węglowodanowa, jak większość myśli (choć ich udział z reguły na pewno jest mniejszy ze względu na wykluczenie zbóż). Odłamem paleo jest dieta samuraja, która już pozwala na włączenie do jadłospisu bezglutenowych zbóż, czy fermentowane produkty mleczne.

Superfoods- kolejny wyraźny trend, już nie rodzaj diety. Nasiona chia, jagody goji, spirulina, chlorella, jagody camu camu. Brzmią egzotycznie, i takie również są. Produkty te pochodzą z bardzo daleka, cechują się wysoką zawartością pewnych składników odżywczych, witamin, minerałów. Mają niewątpliwie pozytywne oddziaływanie na ludzki organizm (choć istnieją i przeciwwskazania do niektórych). Natomiast trzeba pod uwagę wziąć to, że mamy również swoje rodzime polskie produkty, równie obfite w najlepsze dla nas związki. Dodatkowo cena superfoods jest dosyć wysoka. Dla przykładu zamiast nasion chia, równie dobrze możemy zastosować siemię lnianę, zamiast spiruliny (często obarczona zanieczyszczeniami)- jarmuż czy pietruszkę zieloną, a zamiast jagód camu-camu (bogate w witaminę C)- rokitniki, owoc o równie ogromnym potencjale antyoksydacyjnym.

Tak jak wszystkie trendy, mają one to do siebie, że powracają i znikają. Nad wieloma z nich trwają badania, wyniki są różne, potwierdzona skuteczność czy brak skutków negatywnych wymaga czasu. Chwilowa moda przemija, choć niektóre nawyki zostają. To czy dany model żywienia będzie dla nas słuszny czy nie, to tak naprawdę bardzo indywidualna sprawa. Nasz organizm jest najlepszym weryfikatorem. Dla jednych odpowiednia będzie dieta ketogeniczna, dla drugich raczej wysokowęglowodanowa. Najważniejsze to odpowiedni dobór, a do tego potrzebujemy dobrego specjalistę i zdolności słuchania i obserwacji swojego ciała. Tak naprawdę każda dieta może być słuszna, jeśli będzie opierała się na produktach naturalnych, a nie będzie zawierała tych wysoce przetworzonych.

mgr Paulina Ihnatowicz – Dietetyk ze specjalnością dietetyki klinicznej oraz sportowej. Ukończyła studia licencjackie i magisterskie na kierunku Dietetyka w Collegium Medicum UMK Bydgoszcz. Dodatkowo uzyskała tytuł licencjata na kierunku Administracja Zdrowiem Publicznym. Współzałożycielka Poradni MedFood. Obecnie studiuje online na uczelni amerykańskiej Functional Medicine University. Od drugiej połowy 2017 roku rozpoczyna doktorat z dietetyki. Jest szkoleniowcem dla wielu firm zewnętrznych. W MedFood prowadzi nie tylko pacjentów, ale również szereg autorskich szkoleń i webinariów. Pisze artykuły dla czasopism branżowych. Występuje na najważniejszych wydarzeniach i konferencjach dietetycznych.