Jeśli masz za dużo podopiecznych to poniższą listę zachowań potraktuj jako coś co, w krótkim czasie sprawi, że w Twoim kalendarzu zacznie hulać wiatr. A jeśli chciałbyś poprawić jakość swojej konsultacji to zrób szybki rachunek sumienia i napraw to co kuleje.  13 poniższych zachowań obserwuje w codziennej pracy trenerów personalnych. Jeśli zdarza Ci się popełniać, któryś z nich to pamiętaj, że marnujesz nie tylko swój czas ale i Twojego potencjalnego klienta.

  1. Przyjdź nie przygotowany – po co w pracy trenera schemat konsultacji? Przecież można wszystko zapisać na kartce z recepcji pożyczonym długopisem. A jeśli nie na kartce to w głowie. To idealne miejsce do tego, żeby zapamiętywać dane o podopiecznym.
  2. Bój się swojej ceny – wielu trenerów boi się powiedzieć, że trening kosztuje 100-150zł. Już podczas części praktycznej na szkoleniach widzę, że jest to blokada nie do przeskoczenia. Za godzinę pracy 100 zł? Przecież normalny człowiek tyle nie zarabia to jest majątek. Zastanów się czy to faktycznie tylko godzina Twojej pracy? 
  3. Ubierz się jak na imprezę – to tak smutne, że aż trudno uwierzyć w prawdziwość tego czynu. Dlaczego są jeszcze trenerzy, którzy pracują w jeansach, niezmienionych butach. Dla mnie to osobiste sportowe samobójstwo. Oby wyginęli jak najszybciej. 
  4. Nigdy nie dopasowuj się do swojego klienta – według zasady mirroring and matching powinniśmy sprawdzić jakim temperamentem jest osoba przed nami i dopasować się do tego jaka jest. Co to znaczy? Jeśli przed sobą mamy osobę rozgadaną, która prawie, że biega podczas konsultacji to powinniśmy wykazać się tak samo wysokim poziomem energii. Natomiast w przypadku milczka powinniśmy ograniczyć się z ekspresją i dopasować to tego jaki jest. A co widać w praktyce? Trenerze jeśli jesteś osobą z natury ekspresyjną (a większość trenerów taka jest – taki zawód) to nie znaczy, że klient który mało mówi musi mówić więcej. On po prostu przyszedł potrenować a nie się zwierzać. I wiem, że na kursach mówili żeby budować relacje ale nie każdy lubi mówić.
  5. Działaj schematycznie – arkusz jest, koszulka sportowa z napisem trener personalny jest, spodnie i buty sportowe są. Na pierwszy rzut oka w porządku. I zaczyna się rozmowa. Zdrowie, tryb życia, cele, trening diagnostyczny i ofertowanie. Zamknięcie sprzedaży bądź nie. I tak drugi, trzeci i dziesiąty klient. Zawsze według tego samego planu i tych samych pytań. Propozycja tych samych metod treningowych. Gdzie tu personalizacja? Po co pytać klienta o jego ulubioną aktywność i tą aktywność której nie lubi skoro i tak później będzie ją miał w swoim planie treningowym? Zacznij uwzględniać to co mówi klient. To nie jest najłatwiejsza droga ale taka, która zapewni pewność i profesjonalizm Twojej pracy.
  6. Baw się telefonem –  przecież ja tylko stoper tam mam. Liczę czas pracy podopiecznego. A to wcale nie facebook. Na pewno…
  7. Wciskaj kit – mam wrażenie, ze w głowie trenerów szczególnie tych początkujących jest przeświadczenie o treści: jak obiecam więcej to na pewno kupi! 10kg mniej w miesiąc proszę bardzo! Chcesz pan podnieść 200kg w martwym ależ oczywiście za 2 tygodnie. Z kanapy wprost na podest. A po miesiącu bez spełnienia obiecanych efektów klient odchodzi. A w sumie czy ktoś temu się dziwi?
  8. Mój klient jest tylko mój i koniec! – można by to nazwać syndromem braku klientów. Związane jest to, z sytuacją gdy trener zobowiązuje się do pracy z przypadkami z zupełnie nie swojej dziedziny pracy tylko po to aby pozyskać klienta. Często zamiast oddelegować podopiecznego do specjalisty; fizjoterapeuty czy innego trenera, który zna się na tego typu treningach sam by nie stracić klienta prowadzi go w nieodpowiedni sposób.
  9. Jedz – dla wielu trenerów konsultacja treningowa lub sam trening personalny to czas na jedzenie posiłku. Przecież trzeba zjeść te 5 posiłków i kiedyś to się musi stać. A że wypadło właśnie teraz to co zrobić. Zastanów się czy będąc u fryzjera, lekarza, kosmetyczni wyobrażasz sobie by któreś z nich podczas pełnienia swojej usługi spożywało posiłek. Jak byś się poczuł/poczuła?
  10. Ja jestem od trenowania a nie od noszenia obciążenia. Trening personalny to usługa premium. I w tym zdaniu zawarte są dwa ważne czynniki. Usługi jak sama nazwa wskazuje jest służbą wobec drugiego człowieka i będąc usługodawcą pamiętajmy o tym. Druga sprawa to, że działamy w sektorze premium. Bierzemy wyższe stawki za swoje usługi więc dawajmy lepsze i wyróżniające się doświadczenia. A jednym z wyróżników może być sprzątanie po podopiecznym, czy podanie wody lub ręcznika. 
  11. Zamęcz podopiecznego – dla wielu trenerów pierwszy trening to czas by pokazać jak bardzo potrzebny jest im trener. W wielu przypadkach im podopieczny bardziej się zmęczy tym lepiej zobaczy jak bardzo potrzebuje trenera. Niestety w wielu głowach trenerskich panuje przeświadczenie, że jeśli klient czuje zakwasy przez kilka dni po treningu to dobrze. Klient ma mieć przeświadczenie, że mocno pracował. A ja myślę, że po prostu ktoś zrobił mu krzywdę. Trenerze buduj wartość na innych fundamentach niż zakwasy..
  12. Nie dopasuj testów do podopiecznego – wszystkim FMS-a, MCS-a to najlepiej niech każdy robi test Coopera albo test 150m. A co  gdy ktoś jest po kontuzji albo nie lubi biegać? A nie ważne, niech robi. Ja jednak proponuje dopasować test dla konkretnego podopiecznego. Wyznaje prosto zasadę dotycząca testów. Każdy test jest dobry jeśli jest odpowiednio przygotowany pod konkretnego klienta i jest możliwy do powtórzenia w takich samych warunkach po określonym czasie trenowania. 
  13. Wiem lepiej od klienta – przyszedł klient i opowiada o swojej kontuzji. Był u specjalistów,  ma wyniki badań i sprawdził cały internet. Jak myślisz kto wie więcej o tej konkretnej kontuzji Ty czy klient? Więc czemu wielu trenerów próbuje przekonać o swoich racjach klientów. Proponuje wysłuchać i wykorzystać zarówno swoją wiedzę jak i wiedzę klienta do tego aby poprawić efekty współpracy obydwu stron.

Powyższe grzechy na szczęście nie są zmora każdego trenera. Czasami jedne są bardziej widoczne jak telefon podczas treningu a inne występują dużo rzadziej. Wiem, że czasami trudno walczyć z nawykami ale polecam przyjrzeć się swoim schematom i wprowadzić potrzebne zmiany. Gwarantuje dużą poprawę w zadowoleniu klientów!

Artykuł eksperta
Marcin Żaworonek
źródło

Polecamy także

Model informacyjny a model konwersacyjny w fanpage’u trenera

 

kontakt@branzafitness.pl