Czasy panującej epidemii to nie tylko problem natury zdrowotnej, ale też zmieniająca się sytuacja ekonomiczna większości osób. Trenerzy personalni do tej pory większość czasu spędzali na sali treningowej z podopiecznymi. Teraz to zmieniło się diametralnie. Większość osób zrezygnowała z treningów, część z nich skłoniła się ku aktywności na świeżym powietrzu, natomiast najwięcej zwątpiło lub trenuje online.

W branży fitness i nie tylko zauważamy zjawisko zmniejszenia przychodów, a w następnej kolejności zmiany nawyków zakupowych. Jeżeli siedzimy w domu to zaczynamy z większości usług korzystać poprzez Internet, jeśli jest to w miarę możliwości dostępne.
To wielka próba dla trenerów personalnych, managerów, czy właścicieli placówek, którą trzeba przetrwać i podjąć stosowne działania, ku minimalizacji strat i restrukturyzacji swojego modelu działania.

Gdy mówimy o trenerze personalnym, który do tej pory prowadził jedynie treningi na sali, nie budując swojego brandu w sieci, nie posiadając też społeczności internetowej, musi się przygotować na przeniesienie swoich offline-owych klientów i zacząć budować swoją markę na nowo.

Musimy wiedzieć, że potencjalny podopieczny poruszający się w social mediach, nie ma okazji przechodzić z nami procesu bezpośredniego poznawania się, więc jego droga dotarcia do nas lub nasza do jego, będzie nieco inna i można powiedzieć – wydłużona.
Pragnę podzielić się kilkoma istotnymi spostrzeżeniami, dzięki którym jesteśmy w stanie poradzić sobie ze zmieniającym się rynkiem.

1. Restrukturyzacja modelu działania

Pierwszym krokiem do zmian jest dokładne przemyślenie tego, w jakim kierunku będziemy dalej zmierzać. Jeżeli do tej pory budowaliśmy lokalną markę jako trenerzy, to będziemy musieli zmierzyć się z tym, że nasi klienci już w pewien sposób zmienili swoje przyzwyczajenia, a część z nich zauważyła, że może obejść się bez stałej opieki trenera na siłowni.

Nie unikniemy tego, natomiast możemy wpasować się w nowe trendy, które nadejdą. Inteligencja zdrowotna naszych rodaków znacznie wzrośnie, a co za tym idzie zaczną oni szukać informacji. Do naszych zadań będzie należało wsparcie, doradzanie, wskazanie problemu i rozwiązanie go, ale w inny sposób, niż dotychczas. Trener personalny, jakiego znaliśmy dzisiaj właściwe już nie istnieje.

Warto więc przygotować się na to, że swoje działania w Internecie zaczynamy od początku. Kolejno, od budowania świadomości swojej marki, wyraźnego wzbudzenia sympatii, dzielenia się wiedzą, a dopiero kiedy społeczność nas pokocha, będziemy mogli liczyć na gratyfikację.
Zwróćmy też mocno uwagę na to, żeby wzbogacić naszych klientów w wiedzę o prawidłowej suplementacji.

2. Zmiana trybu usług online

Podstawą skalowania jest aktualnie przeniesienie swoich usług na platformy Internetowe. Warto się tutaj zastanowić nad kilkoma kwestiami.
Dotychczasowy podopieczny, któremu zależało mocno na relacji i celebrowaniu na przykład wtorkowych i czwartkowych poranków na sali treningowej, zdecyduje się nagle na plan treningowy czy żywieniowy, lub trening online. Istnieje jednak duże ryzyko, że na niezbyt długo.

To troszkę jak z potrzebą przemieszczania się. Jeżeli przyzwyczailiśmy się do Ferrari, którym regularnie jeździliśmy, to oczywiście, aby się przemieszczać wsiądziemy do malucha, z tym, że nie na długo i zaczniemy szukać innych rozwiązań.

Świetnym rozwiązaniem może okazać się tutaj kompleksowa platforma dla podopiecznych, która jak najbardziej możliwie będzie odpowiadać na potrzeby i rozwiązywać ich aktualne problemy. Trener dzisiaj powinien postawić się w sytuacji Pana Kowalskiego, który do tej pory chętnie trenował, ale teraz nie może tego robić i ostatnie o czym myśli to branie hantli do ręki. Zależnie od typu osobowości my, jako ludzie mamy pewną cechę wspólną, jaką jest nawyk. Do tej pory nawykiem Pana Kowalskiego był trening z Tobą. Teraz do Ciebie, jako trenera należy to, aby w tym trudnym okresie wyrobić u niego regularny nawyk kontaktu z Tobą i korzystania z Twojej platformy, lub treningu online.

3. Nadrobienie zaległości

Nie może umknąć naszej uwadze to, że czas, który do tej pory poświęcaliśmy codziennej rutynie, przybrał inne przeznaczenie. Na co dzień nie mamy zbyt wiele czasu na poszukiwanie nowych rozwiązań, skoro działają dotychczasowe. Niestety jest to również błędne myślenie, ale tak większość z nas już ma. Czas w którym możesz na chwilę się zatrzymać i popatrzeć z boku, jest bardzo cenny. Warto nadrobić zaległości, na które dotychczas nie było czasu. Najbardziej oczywiste pytanie, które się teraz nasuwa to od czego tu zacząć?

Warto zadać sobie jedne z podstawowych pytań, czyli dokąd teraz zmierzam i co mam zamiar zrobić, gdzie poszukiwać wartościowej wiedzy i przy okazji, jak ją poprawnie wdrożyć, aby ten cel zrealizować.

Zaległości to przede wszystkim ułożenie całego modelu, skatalogowanie klientów, włączenie kilku przydatnych dokumentów do swojej codziennej pracy, takich jak KPI oraz listę aktualnych i byłych klientów, do których możemy się zgłosić. Jeżeli również Twoja marka podupadła, a która zawsze była ważna, odszukaj jak najwięcej wartościowej wiedzy, by zacząć budować ją na nowo i pielęgnować kontakt ze swoimi przyszłymi odbiorcami.

4. Optymalizacja kosztów

Jeżeli w tym momencie masz na swojej głowie placówkę lub wynajmujesz lokal, to jak najszybciej ogranicz koszty użytkowania, ponieważ przez najbliższy czas nie będzie możliwości przyjęcia tam żadnego klienta.

Istotna kwestia to faktury i płatności. Jeżeli masz możliwość korzystnie wpłynąć na to, aby nie musieć od razu regulować jakichkolwiek zaległości lub płatności, to jak najszybciej dojdź do porozumienia ze wszystkimi swoimi najemcami, kontrahentami, klientami, pracodawcą, bądź jakimikolwiek innymi osobami, czy podmiotami. Najważniejsze to uregulować swój budżet i kwestie finansowe tak, aby stworzyć własną poduszkę finansową, która da nam komfort rozwoju i pracy w sprzyjających warunkach.

5. Okazja, czy porażka?

Bez wątpienia czeka nas czas trudny, co nie oznacza, że musimy pisać najczarniejsze scenariusze. Nie licząc wszystkich najważniejszych umiejętności XXI wieku, jakimi są sprzedaż czy działania w Internecie, na pewno adaptacja do nowych warunków, kreatywność i chęć poszukiwania nowych rozwiązań, będzie kluczowa.

Jeżeli do tej pory, trudno było się komuś zmotywować, to może się okazać, że będzie jeszcze trudniej, a co za tym idzie trzeba brać sprawy w swoje ręce.
Wydaje się też, że pogłębianie swojej wiedzy i rozwój nowych umiejętności, stanie się przewagą rynkową tych najbardziej pracowitych.

Artykuł eksperta:

Jakub Żuk

W branży reklamowej i biznesie od 6 lat. Poza branżą organizuje duże eventy, ma za sobą miedzy innymi festiwal hip – hopowy na prawie tysiąc osób. Swoją karierę zawodową zaczynał jako przedstawiciel handlowy, później byłe head managerem w firmie finansowej, oraz odzieżowej. Zajmuje się wdrażaniem strategii marketingowych do firm, głównie w branży fitness.

 

 

 

Polecamy także:

Jak radzi sobie McFit w okresie zamknięcia klubów fitness?