źródło: materiały prasowe

Rząd od kilku dni sukcesywnie realizuje swój projekt “100 dni solidarności w walce z Covid-19”. Podstawą podjętych działań walki z epidemią, była prezentacja “ryzyko zakażenia koronawirusem w zależności od lokalizacji”, która została zaczerpnięta z amerykańskiej publikacji “Mobility network models of COVID-19 explain inequities and inform reopening”. Są to amerykańskie badania dotyczące 10 największych metropolii Stanów Zjednoczonych w okresie pierwszego lockdownu. Obecnie decydują o sytuacji branży fitness w Polsce!

Cel publikacji

Wyżej wspomniana publikacja, to praca Serina Chang, Emmy Pierson oraz Pang Wei Koh. Przedstawia model rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2 w 10 największych metropolitalnych obszarach statystycznych w Stanach Zjednoczonych (m.in. San Francisco, Chicago i Nowy Jork) przy użyciu dynamicznych sieci mobilności, które kodują godzinowe ruchy 98 milionów ludzi między 56 945 dzielnicami i 552 758 interesującymi miejscami (takimi jak restauracje, siłownie i sklepy spożywcze-nazwane punktami POI) wykorzystujące 5,4 miliarda krawędzi. Model jest używany do badania słuszności i skuteczności strategii ponownego otwarcia danych sektorów.

Skąd pochodzą dane?

Twórcy korzystają z anonimowych, zagregowanych danych z SafeGraph, firmy, która śledzi wzorce ruchów osób za pomocą danych z telefonu komórkowego. Dane rejestrują, ile osób co godzinę udaje się do konkretnych miejsc (punktów POI), takich jak restauracje i siłownie, a także rejestrują dzielnice, z których osoby pochodzą.

W badaniu zostały przeanalizowane dane z pierwszej fali infekcji wiosną, od marca do maja 2020r. Jak sami autorzy przestrzegają:

Należy uważać, aby uniknąć nadmiernego uogólniania od tego okresu, ponieważ wzorce ruchliwości, wskaźniki infekcji i środki ostrożności, które ludzie podejmują (np. noszenie maseczek), zmieniły się od tego czasu. Pracujemy nad analizą na podstawie nowszych danych.

W jaki sposób model przewiduje infekcje i dlaczego siłownie są miejscami niemal najbardziej niebezpiecznymi?

Jeśli wiele osób odwiedza ten sam punkt POI (np. klub fitness) w tej samej godzinie, a niektóre z tych osób są zarażone, inne natomiast podatne na zarażenie, model przewiduje, że istnieje pewne prawdopodobieństwo wystąpienia nowych infekcji. To, jak duże jest to prawdopodobieństwo, zależy od obszaru, w którym znajduje się punkt POI, od tego, jak długo odwiedzający w nim przebywają oraz ilu obecnych odwiedzających jest zarażonych. W badaniu nie określano występowania ognisk wirusa.

nature.com

nature.com

Modelujemy ryzyko pełnego otwarcia danej kategorii POI: to znaczy, jak bardzo wzrosłyby przewidywane infekcje, gdybyśmy przywrócili dany sektor (np. wszystkie Kluby Fitness przyp.red.) do poziomu mobilności sprzed pandemii, bez podejmowania dodatkowych środków ostrożności, takich jak noszenie maseczki. Okazuje się, że średnio w obszarach miejskich ponowne otwieranie restauracji z pełnym zakresem usług, siłowni, hoteli i kawiarni niesie największy przewidywany wzrost infekcji. 

Dzieje się tak, ponieważ:

1) w tych kategoriach znajduje się wiele punktów POI 

2) po całkowitym ponownym otwarciu miejsca te są zazwyczaj stosunkowo zatłoczone przez ludzi spędzających tam dużo czasu. 

Amerykanie negatywnie przyjęli badanie, ze względu na to, że w okresie zbierania danych panował częściowy lockdown. Wiele branż było zamkniętych, w tym branża fitness. Autorzy dodali:

Na przykład restauracje i centra fitness w mniejszym stopniu przyczyniły się do przewidywanych infekcji z czasem, prawdopodobnie z powodu wprowadzonego lockdownu zamykającego te punkty.

Jakie rekomendacje dla decydentów przekazują twórcy modelu?

Ponowne otwarcie nie musi oznaczać „wszystko albo nic”: strategie takie jak zmniejszenie maksymalnej liczby osób mogą umożliwić ponowne otwarcie bardziej efektywnie, zapewniając dużą redukcję infekcji przy stosunkowo niewielkiej redukcji wizyt. Model sugeruje również, że różnice rasowe i społeczno-ekonomiczne są częściowo spowodowane mobilnością: nie są one nieuniknione, ale mogą mieć na nie wpływ krótkoterminowe decyzje polityczne. Dlatego przy ocenie strategii ponownego otwarcia należy wziąć pod uwagę nie tylko wpływ na całą populację, ale także na grupy w niekorzystnej sytuacji.

Przypomnijmy, że amerykańskie badania nad modelem sieci mobilności Covid-19 zostały zrealizowane  w oparciu o dane z 10 największych metropolii USA oraz nawyków Amerykanów, a także obejmują analizę z okresu pierwszej fali Covid-19, tj. marzec-maj 2020r. gdy obowiązywały inne zalecenia sanitarne niż obecnie.

Porównajmy to z wynikami badania Public Health England (PHE), opublikowanymi dnia 22 listopada.

Według raportu Sky News, badania danych od użytkowników rządowej aplikacji Track and Trace wykazały, że siłownie znajdują się na samym dole listy pod względem miejsc, które ludzie odwiedzili przed pozytywnym wynikiem testu COVID-19.

Public Health England (PHE) zebrał dane z aplikacji, co oznacza, że ​​próbka dotyczy osób korzystających z niej, z 128 808 osobami, które zachorowały.

Analiza pokazuje lokalizacje najczęściej odwiedzane przez osoby, u których następnie zdiagnozowano wirusa, jednak PHE twierdzi, że nie dowodzi to ostatecznie, gdzie zachorowali na COVID-19. Czyli podobnie jak w badaniu amerykańskim, nie określa ognisk lecz mobilność osób.

Supermarkety, szkoły średnie i podstawowe zajmują pierwsze miejsce na liście ze współczynnikiem – 18,3%, 12,7% i 10,1%.

Siłownie znajdują się na samym dole listy z wynikiem 1,1 procenta – to ten sam wynik, co gabinety lekarskie. 

Zgłoszono około 9789 typów lokalizacji, przy czym na poniższej liście przedstawiono wartości procentowe najczęściej wymienianych miejsc:

Supermarket – 18,3%

Szkoła średnia – 12,7%

Szkoła podstawowa – 10,1%

Szpital – 3,6%

Dom opieki – 2,8%

Uczelnia – 2,4%

Magazyn – 2,2%

Przedszkole – 1,8%

Pub lub bar – 1,6%

Gospodarstwo domowe poniżej pięciu osób – 1,2%

Praktyka ogólna – 1,1%

Siłownia – 1,1%

Restauracja lub kawiarnia – 1,0%

Wielka Brytania od 2 grudnia ponownie zezwoliła Klubom Fitness i siłowniom na działalność oraz zapewniła, że sektor fitness nie będzie brany pod uwagę w dalszych restrykcjach rządu.

Polecamy także:

Mobilizacja branży fitness w Wielkiej Brytanii przyniosła sukces!