W ostatnich tygodniach pisaliśmy już wielokrotnie o kontrolach sanepidu w klubach i tego, jak to faktycznie wygląda wraz z informacją jak uniknąć kwarantanny  Pisaliśmy również o tym co z obostrzeń okazało się obowiązkowe, a co jedynie medialną nagonką, za którą słony rachunek zapłacili sami właściciele placówek 

Dzisiaj rozprawimy się z kolejnym mitem, dotyczącym nowego rozporządzenia z 7 sierpnia, które de facto nie daje pola do manewru, gdybyśmy chcieli powołać się na kwestie zdrowotne, unikając obowiązku zakładania maseczek w holu, szatni i innych częściach dostępnych klientom, którzy jeszcze nie rozpoczęli „uprawiania sportu”. 

KTO DOSTANIE MANDAT W TRAKCIE KONTROLI? 

Przedsiębiorcy często pytają, czy muszą odmawiać obsługi klientom, którzy odmawiają założenia maseczki. Ich obawy są uzasadnione, z jednej strony egzekwowanie obowiązku, który zarówno klienci, jak i właściciele odbierają często jako absurdalny, odstrasza klientów, których i tak w obecnych miesiącach jest, jak na lekarstwo. Nie chcą stawać w roli policjanta, ale nie wiedzą, czy przypadkiem nie mają takiego prawnego obowiązku? 

“Co zrobić, gdy klient prosi mnie o uzasadnienie założenia maseczki do szatni, skoro zaraz i tak na sali będzie ćwiczył z drugą osobę bez maseczki – gdzie sens, gdzie logika?” – pytał w wiadomości jeden z właścicieli. 

“Zwróciłam uwagę 2 klientom i już nie wróciły. Ich dwie koleżanki również nie przedłużyły karnetu po tym zdarzeniu” – pisze inna, zrozpaczona właścicielka małego studia, która od czerwca próbuje jakoś się pozbierać po 3 miesiącach lockdownu. 

Klienci podważają nasze zalecenia, a sami właściciele widzą absurd niektórych rozwiązań. Nie wchodząc jednak w kwestie medyczne, zastanówmy się, jak wygląda to w świetle prawa? 

🤔 PEŁNA, AKTUALNA ANALIZA "NOWEJ RZECZYWISTOŚCI" PRAWNEJ…Za nami 1,5h webinaru dla przedsiębiorców, którzy chcą się…

Opublikowany przez Michał Kosel – KoselKwentnie w czasach kryzysu Wtorek, 18 sierpnia 2020

 

CO DZIEJE SIĘ W PRZYPADKU KONTROLI SANEPIDU 

W rozporządzeniu z 7 sierpnia pojawił się obowiązek noszenia maseczek, bez wyłączenia, które pozwalało powołać się na stan zdrowia. Obecnie nawet klienci z astmą, muszą bezwzględnie (w świetle prawa) zakrywać usta i nos. 

MANDATY 

Mandaty, w przypadku naruszenia tego zakazu wynoszą do 500 zł, w przypadku zatrzymania przez Policję i będą egzekwowane np. na podstawie art. 54 Kodeksu Wykroczeń, jak to miało miejsce w poprzednich miesiącach. Od tego mandatu można się odwołać i czekać, aż sąd rozstrzygnie sprawę. Praktyka ostatnich miesięcy pokazała wielokrotnie, że Sądy podważają konstytucyjność wydanych rozporządzeń, (o czym możemy więcej przeczytać tutaj).Nie można bowiem nałożyć obligatoryjnie takiego nakazu na wszystkich, a jedynie na osoby np. z objawami. Odmowa przyjęcia mandatu zawiesza postępowanie, aż do rozstrzygnięcia sądowego. Mandatu nie zapłacimy, chyba że Sąd tak nakaże. 

KARY ADMINISTRACYJNE 

Sprawa może jednak być rozstrzygana przez Sanepid lub na wniosek Policji do Sanepidu przekazana. Jeśli podobną sprawą zajęłaby się jednostka sanitarna lub już bezpośrednio GIS, to narażamy się na karę administracyjną. A tutaj, zgodnie z Ustawą o Państwowej Inspekcji Sanitarnej z 1985 roku, jeśli dopuszczamy się czynu, bezpośrednio zakazanego w prawie (art 189b. Kodeks Postępowania Administracyjnego), można w drodze decyzji nałożyć obowiązek do podjęcia określonych czynności zapobiegawczych (art. 8a. ust. 5 ust. PIS) oraz egzekwować karę pieniężną od 5000 do 30 000 zł. 

Ustawa z 2 marca 2020 r. która zalegalizowała wydawanie rozporządzeń w obecnej formie, dała również furtkę do natychmiastowego wykonania kary, a odwołanie nie wstrzymuje postępowania egzekucyjnego, co oznacza, że najpierw zostaną nam ściągnięte z konta pieniądze, a dopiero później, będziemy dochodzić swoich racji (art 8a. ust 6. PIS). Odpowiedź na pytanie “a co jak nie mam takiej kwoty na koncie”, znajduje się na samym dole artykułu we wspomnianym video. Nie mam dobrych wieści, jeden ze “śmiałków” zasypiał, mając kilka złotych na koncie, a obudził się mając debet w wysokości 10 000 zł i wtedy rozpoczęły się upomnienia z banku.

KTO ZAWINIŁ? KLIENT CZY MY? 

Co w przypadku, gdy kontrola Sanepidu pojawi się niezapowiedziana w naszym lokalu i spotka osobę bez maseczki, pomimo obowiązku jej posiadania, w danym miejscu? Zgodnie z wykładnią mandat / kara administracyjna należy się osobie, która dopuściła się naruszenia. Oznacza to, że jeśli przedsiębiorca wywiązał się ze swoich obowiązków prawnych, poinformował klientów o wymogach, wywiesił w widocznych miejscach grafiki adekwatne do procedury sanitarnej, którą przygotował, a personel, który mu podlega, zachował się zgodnie z procedurą, to może spać spokojnie. Rozporządzenie z 7 sierpnia nie daje bowiem przedsiębiorcy kompetencji oraz narzędzi do karania, upominania lub odmowy obsługi. Nie można zatem w myśl art. 8 ustawy Prawo Przedsiębiorców 2018, wymagać od przedsiębiorcy czy pracowników obowiązków innych niż ustawowe, które dotyczą go jako prowadzącego firmę. W takim przypadku Sanepid, jak i Policja mandat lub karą administracyjną będą egzekwowali od osoby, która do obowiązku zakrywania ust i nosa się nie stosuje. 

CZY MIMO WSZYSTKO MOŻEMY ODMÓWIĆ OBSŁUGI? 

W Internecie mogliśmy napotkać wiele memów, czy zdjęć z cytatami z konstytucji oraz powołujących się na kodeks wykroczeń, który zabrania odmowy obsługi ze względu na dyskryminacje. A dokładniej mowa tutaj o art. 135. “Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży takiego towaru, podlega karze grzywny”.

Gdybyśmy rozważali tę kwestię przed rozporządzeniem z 7 sierpnia, moglibyśmy uznać, że powołanie się na ten artykuł jest jak najbardziej zasadne, gdy bezwzględny wymóg był jedynie zapisany w wytycznych sanepidu, a wymóg w rozporządzeniu (akcie prawnym), miał wyłączenie w postaci powołania się na stan zdrowia, bez konieczności okazywania oświadczenia. Wtedy można uznać, że “bez uzasadnionej przyczyny” ktoś odmawia nam świadczenia usługi. W momencie, gdy taki bezwzględny zapis, bez wyłączeń (mówimy o kwestiach poruszania się na zamkniętych przestrzeniach klubu) pojawił się w prawie, to sprzedawca ma “uzasadnione przyczyny” odmowy świadczenia.  

KOLEJNA INTERWENCJA W SANEPIDZIE… —Sytuacja robi się nieciekawa, tym bardziej zależy nam i naszym #partnerom w…

Opublikowany przez Michał Kosel – KoselKwentnie w czasach kryzysu Poniedziałek, 10 sierpnia 2020

BEZPIECZEŃSTWO CZY ROZSĄDEK? 

To jak każdy z przedsiębiorców obsługuje klientów, jak ich zabezpiecza oraz jaką strategię komunikacyjną przyjmie, zostawiam oczywiście samym właścicielom. Jedni liberalnie podchodzą do kwestii sanitarnych, chcą dostosować się do klientów, którzy dostrzegają absurdy. Inni wybadali, że klienci bardzo dużą wagę przykładają do kwestii zabezpieczeń i tak też komunikują to swoim klubowiczom. Wszyscy walczą jednak o przetrwanie, więc powinni wiedzieć jakie zagrożenia czyhają na nich, bez względu na to, jaką strategię obiorą. Za złe decyzje i bezzasadne ograniczenie przestrzeni wielu właścicieli już zapłaciło niemałe pieniądze.

JAK ZABLOKOWAĆ PREWENCYJNĄ KONTROLĘ BEZ ZAPOWIEDZI 

Mało kto wie, że ustawa Prawo Przedsiębiorców, daje organowi możliwość prewencyjnej kontroli, tylko w ograniczony sposób, a spełnienie jednej z przesłanek na piśmie, powoduje, że organ ma związane ręce i ewentualną chęć kontroli musi zapowiedzieć, uzasadnić, podać podstawę prawną i poczekać na termin, który przedsiębiorca zatwierdzi. Jeśli również Wy chcecie spać spokojnie, nie obawiając się, że “w każdej chwili ktoś może przyjść”, to zapraszam do pobrania darmowego video z ostatniego webinaru, gdzie tłumaczyłem, jak to zrobić.  

Nasza Kancelaria, w taki sam sposób obsłużyła już prawie 100 naszych klientów i otrzymała dziesiątki pisemnych potwierdzeń od Sanepidu. Udało nam się również zablokować wysłanie całej placówki na kwarantannę, wraz z klientami, gdy jeden z prowadzących zajęcia otrzymał wynik pozytywny w badaniach. O tym wszystkim mówiłem w nagraniu – by je pobrać, wystarczy dołączyć do grupy: www.GRUPA.zarabiajnapasji.com 

Gdyby ktoś z czytelników potrzebował pomocy w zabezpieczeniach przed sezonem, miał indywidualne pytania lub obawiał się kontroli – może napisać do mnie prywatnie, chętnie podpowiem, jak wygląda to w praktyce: www.facebook.com/KoselKwentnie

Artykuł eksperta

Michał Kosel

Michał Kosel, przedsiębiorca, dziennikarz, założyciel Fundacji ZarabiajNaPasji.com i kancelarii Irbis- Autor dwóch książek „Gorzka prawda o przedsiębiorczości” i „Gorzka prawda o rynku pracownika”. Jest wykładowcą na studiach licencjackich i MBA, na uczelni biznesowej ASBIRO w Warszawie, wykładowcą LEM przy Instytucie Misesa oraz były doradcą na Uniwersytecie Opolskim w formie eksperta z sektora prywatnego.