Photo: Łukasz Żukowski

Trening personalny – popularny produkt

“Moje plany treningowe zmieniają życie ludzi na lepsze”

Rozmowa z Marcinem Zawadzkim

Marcin Zawadzki – 32-letni trener personalny, dietetyk. Ze sportem związany od zawsze. Ukończył liceum o profilu sportowym, studiował na AWF oraz w Wyższej Szkole Rehabilitacji. W latach 2009-2010 uzyskał uprawnienia Instruktora Kulturystki i Trenera Personalnego. Aktywnie prowadzi swój fanpage, profil na Twitterze oraz pisze bloga, na którym dzieli się swoją bogatą i profesjonalną wiedzą. Osoba spokojna, zdystansowana, profesjonalnie podchodząca do wszystkich trenujących. Specjalizuje się w tworzeniu oraz realizowaniu indywidualnych planów treningowych, które jak sam mówi „skutecznie zmieniają życie ludzi na lepsze”. Prywatnie – realista, kochający podróże, książki oraz spotkania ze znajomymi.

Marcinie od wielu lat pracujesz, jako trener personalny i dietetyk. Powiedz nam, jakie tendencje obserwujesz na polskim rynku trenerskim?

W ostatnich latach rynek trenerski w Polsce bardzo mocno się rozwinął. Pamiętam czasy, kiedy nikt nie słyszał o treningach personalnych, a dietę trzymało dosłownie kilka osób na siłowni. Przed erą Internetu zdecydowanie ciężej przychodziło również pozyskiwanie oraz zdobywanie wartościowej wiedzy. Dzisiaj w każdym klubie fitness, na każdej siłowni jest kilku Trenerów. Wiedza oraz poglądy każdego z nich różnią się. Jak wiemy, ilu ludzi, tyle opinii, ale dzięki temu osoby ćwiczące mają szybki i otwarty dostęp do informacji. Zrobienie tzw. „dobrej formy” nie jest dzisiaj kwestią lat, a zaledwie miesięcy. na przestrzeni kilku lat, moją uwagę zwrócił wzrost zainteresowania treningami wśród kobiet. W branży jest zdecydowanie więcej Pań, co przekłada się na popularyzowanie sportu wśród płci Pięknej.

Prowadzisz swój fanpage, posiadasz profesjonalnie przygotowaną stronę internetową, prowadzisz również bloga. Czy według Ciebie wspomniane działania marketingowe są kluczem w dotarciu do klienta?

Uważam, że w dzisiejszych czasach nic nie może obyć się bez Internetu oraz aktywnie prowadzonych profili w mediach społecznościowych. Biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku oraz sporą konkurencję jest to niewątpliwie bardzo ważna kwestia. Osoby będące laikami, planujące rozpocząć swoją przygodę z budową wymarzonej, wysportowanej sylwetki, nie mają pojęcia, z kim powinny rozpocząć współpracę. Prowadzenie bloga oraz przygotowywanie relacji dla czytelników i obserwatorów pozwala mi pokazać, jaką wiedzą dysponuję. Uważam, że takie działania ułatwiają podjęcie decyzji, z kim współpracować.

Branża fitness rozwija się, a aktywność fizyczna jest wciąż silnym trendem w naszym społeczeństwie. Jak wiemy jest to sezonowe zainteresowanie. Jakie masz sposoby, aby utrzymać Klientów w tym kryzysowym czasie?

Monotonia oraz brak jasno zdefiniowanego celu są tym, co zabija motywację do treningu. Ludzie tkwiący zbyt długo w tych samych programach treningowych, wykonujący wciąż podobne ćwiczenia z czasem po prostu mają dosyć. W momencie osiągnięcia wyznaczonego celu oraz zadowalającego wyniku, ważne jest wyznaczanie sobie nieustannie nowych zadań. Konsekwentne realizowanie ich oraz jednoczesne wprowadzanie nowych elementów do treningu. Perfekcja jest niedościgniona, a osoby pracujące z Trenerem, który cały czas stawia na rozwój, mogą spędzić z nim lata, cały czas robiąc postępy.

Czy treningi personalne są popularnym produktem?

Myślę, że jak najbardziej. Zdarzało mi się prowadzić trening na sali, na której obecnych było czternaście osób – w tym siedmiu Trenerów i siedem osób ćwiczących. Współpraca z Trenerem zdecydowanie skraca czas, w jakim osiągamy efekty. W społeczeństwie wciąż rośnie świadomość, dzisiaj coraz więcej osób dba o siebie, wprowadza nowe nawyki żywieniowe oraz codzienną aktywność fizyczną. Obserwuję ludzi trenujących na różnych siłowaniach i śmiało mogę stwierdzić, że coraz większa ilość osób potrafi poprawnie ćwiczyć technicznie. Widać, że ktoś ich tego uczył. Kiedyś były to pojedyncze jednostki.

Jakie nowe trendy obserwujesz w klubach fitness?

Różnorodność zajęć grupowych jest spora. Mocno rozwija się CrossFit, od kilku lat bardzo popularne są trampoliny. Jest to bardzo atrakcyjne, ponieważ każdy może znaleźć propozycję dla siebie. Zobaczymy jednak, czy przetrwają próbę czasu. Nie ukrywam, że siłownie pokochałem za starą szkołę lat 70, 80,90, która bazowała na mocnym treningu siłowym w połączeniu z cardio oraz odpowiednim żywieniem. To od tej koncepcji wszystko się zaczęło i to ona przetrwała długi okres. Co jakiś czas świat fitnessu wraca do przekonań, którymi kierowano się w tamtych latach. Za przykład posłużyć może chociażby bardzo popularny ostatnio system: Full Body Workout. Niedawno sprawdził się u mnie, więc wprowadzam go również do planów moich podopiecznych.

Dobry trener to nie tylko osoba, dzięki której osiągamy zadowalające efekty i sukcesy. To również motywator, a czasami nawet przyjaciel – człowiek, w którym pokładamy swoje zaufanie. Jaki według Ciebie powinien być dobry trener?

W początkowej fazie trenujących najbardziej interesuje profesjonalizm i wiedza Trenera. Z czasem relacje pomiędzy trenerem, a podopiecznym schodzą na podłoże o charakterze prywatnym. Z każdym treningiem poznajemy problemy naszych podopiecznych, dowiadujemy się więcej o ich Rodzinie, pracy oraz planach zawodowych. Praca Trenera często daleko wykracza poza zadanie prowadzenia jednostki treningowej. Jednocześnie należy pamiętać, że osoby trenujące robią to w wolnym czasie, chcą odpocząć od problemów i zmartwień. Zdarza się, że podopieczny przychodzi na trening, aby porozmawiać. Myślę, że dobry Trener musi być elastyczny-  rozumieć, że są osoby zdeterminowane na wynik, jak również takie, które szukają urozmaicenia, chcące spędzić czas aktywnie, ale w dobrej atmosferze.

Trenerzy na potęgę przepisują swoim podopiecznym suplementy, a firmy proponujące produkty tego typu opanowały rynek. Czy według Ciebie suplementacja jest niezbędna dla osób ćwiczących? Co z osobami, które chcą ćwiczyć, a nie chcą brać garści suplementów dziennie? Czy w związku z tym nie mogą liczyć na zadawalające efekty?

Uważam, że suplementy zawsze były i będą dodatkiem do aktywności. Tworząc indywidualne plany żywieniowe mam nawet pytanie dotyczące stosunku ćwiczącego do odżywek. Podejście ludzi do suplementów jest bardzo różne. Są osoby, które zupełnie nie chcą mieć nic do czynienia z suplementacją, ponieważ uważają, że ma negatywny wpływ na zdrowie. Spotkamy też takich, dla których bez odżywek nie ma siłowni. Szczerze mówiąc nie natrafiłem w życiu na żadne badanie mogące stanowczo potwierdzić negatywne skutki dla zdrowia. Należy mieć na uwadze, że wiele suplementów będzie tylko efektem placebo. Osobiście uważam, że przy dobrze zbilansowanej diecie, suplementy będące dodatkiem do żywienia, są w stanie nam pomóc. Mogą występować również, jako czynnik motywujący jak choćby popularne przedtreningówki. Jeśli o nie chodzi, to moje zdanie nie jest, aż tak negatywne jak Twoje. Zgodzę się, że organizm przed wysiłkiem fizycznym wytwarza pewną ilość adrenaliny. Jeżeli regularnie będziemy stymulować nasz układ nerwowy poprzez podawanie podobnych środków to z czasem wytwarzanie adrenaliny naturalnie się zmniejszy. Stąd moje zdanie, które nie zmienia się od lat, że jeśli decydujemy się na zastosowanie przedtreningówki to pamiętajmy, aby robić to okazjonalnie. Osobną sprawą jest ilość/gramatura podawanych środków. Efekt mrowienia powstający po wypiciu przedtreningówki (zawartość beta alaniny) świadczy raczej, o tym, że spożyliśmy jej po prostu zbyt dużo.

Dziękuję za rozmowę.

Magdalena Szmidt

www.MagdalenaSzmidt.com/kontakt/