BF w studio 27 minut

Rozmowa z Szymonem Bartoszkiem

„Trening EMS to przyszłość branży fitness”

Trening EMS to nurt wzbudzający wiele kontrowersji, posiadający wciąż liczne grono sceptyków. Zainteresowanie elektrostymulacją rośnie, a szereg argumentów przedstawianych przez jej zwolenników zachęca do zagłębienia się w tematykę. Czy rzeczywiście zaledwie kilkanaście minut wystarczy, aby wyszczuplić i jednocześnie zbudować mięśnie? Czym jest elektrostymulacja mięśni, dla kogo przeznaczona jest ta forma treningu i jakie są jej efekty? Ile należy zainwestować w otwarcie własnego studio EMS? Czy polski rynek czeka ekspansja klubów butikowych ściśle zdefiniowanych na elektrostymulację ciała? Na te pytania szukaliśmy odpowiedzi podczas wizyty w studio 27minut – w jednym z pierwszych klubów w Polsce, posiadającym w swojej ofercie trening EMS. W rozmowie z Szymonem Bartoszkiem poruszyliśmy wiele interesujących kwestii dotyczących treningu EMS oraz potwierdzających rozwój tego segmentu na rynku.

Szymon Bartoszek – pomysłodawca, właściciel i trener w 27 minut, urodzony w 1984 roku w Barlinku, absolwent prestiżowych uczelni: Uniwersytetu Szczecińskiego oraz Hogskolan Dalarna w Szwecji. Instruktor sportów siłowych, Master Trener, propagator metody EMS w Polsce. Od 2012 roku certyfikowany szkoleniowiec EMS Trainer Institute. Trening EMS przywiózł z Niemiec, do których udał się w celu poszukiwania inspiracji. Absolutnie natchniony i zafascynowany tą metodą zaangażował się w jej rozwój na rodzimym rynku. Jego koncepcji zaufało tysiące klientów, wśród których są także polskie osobistości i gwiazdy show-biznesu, m.in. Joanna Brodzik, Maja Sablewska, Jan Borysewicz, Michał Piróg oraz Łukasz Jakóbiak.

Studio 27 minut – filozofia i koncepcja

27 minut powstało w 2012 roku, jako pierwsze miejsce w Warszawie oraz jedno z pierwszych w Polsce posiadającym w ofercie trening EMS. 27minut jest oficjalnym przedstawicielem Xbody, węgierskiego producenta urządzeń do elektrofitnessu, nagrodzonego na międzynarodowych targach FIBO. Studio jest zlokalizowane na warszawskim Wilanowie, przy ul. Klimczaka 5A/5 w nowocześnie urządzonym mieszkaniu o powierzchni ok. 100 m2, w którym mieszczą się dwie sale (12-15 m2) przeznaczone do treningów personalnych. Klienci mają zapewnione dogodne, komfortowe warunki oraz przyjazną atmosferę. Skryta lokalizacja zapewnia anonimowość, a trenerzy gwarantują w pełni indywidualne podejście. Grupą docelową są wszystkie osoby, którym zależy na zadbanej sylwetce, chcące oszczędzić swój cenny czas. W treningach mogą uczestniczyć osoby po 18 r.ż., zarówno początkujący, jak i doświadczeni sportowcy, którym metoda elektrostymulacji może pomóc w osiąganiu lepszych wyników w sporcie. Klientami są przede wszystkim osoby z polecenia, zaufane, które stawiają na jakość świadczonych usług.  – 27 minut powstało 5 lat temu, aby ułatwić ludziom życie. Chciałem pokazać, że można w prosty, przyjemny sposób dojść do dobrej formy i dobrego samopoczucia. Odniosłem kilka poważnych kontuzji, które na kilka lat wykluczyły sport z mojego życia. Team 27 minut każdego dnia udowadnia, że ćwicząc dwa razy w tygodniu, jedząc mądrze – niekoniecznie będąc na diecie – można czuć się świetnie i dobrze wyglądać, być sprawnym i zadowolonym. Niekoniecznie musimy sobie wszystkiego odmawiać, spędzać godziny na siłowni i biegać o poranku po 10 km – zwłaszcza teraz, gdy mamy coraz mniej czasu. Przeciętnie w siłowniach trzeba poświecić na to ok. 6 h tygodniowo. Z nami można osiągnąć rezultaty ćwicząc zaledwie dwa razy w tygodniu. Śmieję się czasem, że klient kupuje u nas czas – my oszczędzamy czas naszych klientów – powiedział nam Szymon Bartoszek, pomysłodawca, właściciel i trener w 27minut. – Mój klub to dla mnie coś niezwykłego, ponieważ jest to projekt, któremu poświeciłem dużo czasu i bardzo dużo energii. Postanowiłem, że stworzę sieć i wszystko do tego prowadzi. Poświęcam 27minutom każdą wolną minutę. Pracujemy nie tylko na dobre rezultaty, ale również na to, aby klient miał poczucie, że trafia do miejsca, w którym jest dobra energia, dobrzy ludzie i profesjonalna obsługa. Staram się stworzyć miejsce, które będzie wyznacznikiem jakości klubów EMS. Kładziemy duży nacisk na edukację trenerów i fizjoterapeutów, ponieważ zależy nam na tym, żeby na rynku było coraz więcej świadomych osób. Obecnie świadomość dotycząca elektrostymulacji jest jeszcze bardzo niewielka, a wielu trenerów odradza trening EMS nie mając kompletnie żadnej wiedzy na ten temat. Ludzie, którzy nie ukończyli żadnego kursu, nie odbyli nawet jednego treningu, nie przeczytali badań wypowiadają się nieprzychylnie i odradzają tę metodę. Jest to szkodliwe dla całego rynku. – powiedział nam Szymon Bartoszek.

Początkowo mogłoby się wydawać, że karnet w klubie jest drogi, a usługa dedykowana tylko i wyłącznie klientowi z zasobnym portfelem. Jednak porównując koszty karnetu z karnetem w sieciówce z dodatkową usługą treningu personalnego, oferta studio wypada na plus. W 27minut dostępne są trzy pakiety oraz pakiet uzupełniający dla osób, które chciałyby ćwiczyć częściej. Klient ma do wyboru: karnet mini (1 trening w tygodniu – służy uzupełnieniu aktywności fizycznej, tj. bieganie, rower), karnet optymalny (trening 2 razy w tygodniu) oraz karnet dla osób, którym elektrostymulacja przypadnie wyjątkowo do gustu i chcieliby ćwiczyć trzy razy w tygodniu. Pierwszy trening jest darmowy, więc jest to bardzo zachęcająca propozycja dla wszystkich, którzy chcieliby sprawdzić, czym jest EMS.

Trening w 27 minut – elektrostymulacja 12 partii mięśniowych jednocześnie

Trening wykonywany jest w obecności doskonale wykwalifikowanego trenera personalnego/ fizjoterapeuty, który w pełni poświęca każdą minutę swojemu klientowi. Zrozumienie koncepcji treningu ma swoje podłoże w specyfice mięśni. Należy odróżnić drganie mięśni od skurczu tężcowego mięśni, kiedy zastosujemy do ich pobudzenia bodziec elektryczny, mięsień kurczy się przez krótki czas, co nazywamy drganiem. Następnie mięsień staje się niewrażliwy na stymulację (przyzwyczaja się) i rozluźnia. Podstawą EMS jest zastosowanie kilku impulsów prądu w bardzo krótkim czasie, co skutkuje tym, że każdy kolejny skurcz staje się mocniejszy niż poprzedni, osiągając znaczącą siłę.

Jak wygląda sam trening?  – Przebieramy się w bieliznę, którą można kupić lub wypożyczyć w studio. Następnie zakładamy odpowiednio dobrany kombinezon, składający się z kamizelki i spodenek. Strój ma wbudowane elektrody, które poprzez impuls z urządzenia stymulują wybrane partie mięśni. Podczas 27-minutowego treningu wykonujemy sekwencję prostych ćwiczeń prezentowanych przez instruktora. Na czas treningu składają się ćwiczenia siłowe, intensywna część cardio (tabata) oraz chwila wyciszenia zapewniona, dzięki impulsowi relaksacyjnemu. Zgodnie z zaleceniami, wystarczy ćwiczyć dwa razy w tygodniu, aby osiągnąć zamierzone rezultaty. Ciało ma czas na regenerację, która jest niesamowicie ważną częścią. W 27 minut można osiągnąć wszystko. EMS umożliwia poprawę wyglądu sylwetki i wydolności organizmu przy maksymalnej oszczędności czasu. Niezależnie od tego czy celem jest redukcja tkanki tłuszczowej, wyrzeźbienie sylwetki, walka z cellulitem, czy zbudowanie masy mięśniowej, 27minut jest gwarancją na uzyskanie oczekiwanych efektów w najprostszy sposób.– wyjaśnia Szymon.

Trening EMS jest przede wszystkim doskonałą alternatywą dla ludzi po kontuzjach, przebytych operacjach, którzy w bezpieczny sposób chcą wrócić do sportu. Metoda ma właściwości rehabilitacyjne, wzmacniające oraz przyczynia się do poprawy postury.

Anonimowość, oszczędność czasu, wysoka jakość usług

– Naszymi czynnikami wyróżniającymi są przede wszystkim jakość, przyjazna atmosfera oraz 5-letnie doświadczenie. Mamy najlepsze urządzenia dostępne na rynku oraz dobrą energię. Zaufały nam znane osobistości ze świata showbiznesu. Rekomendacje naszych zadowolonych klientów zagwarantowały nam budowę wartościowej bazy. Zaczynaliśmy przy ul. Francuskiej, gdzie współpracowaliśmy ze świetnym, renomowanym salonem fryzjerskim „TEN”. Świadczymy usługę dbając o to, aby była ona na najwyższym poziomie. – wyliczał Szymon Bartoszek.

Własne studio EMS – trening EMS w ofercie Twojego klubu

Urządzenie I generacji kosztuje ok. 11-12 tys. euro netto za zestaw. Większość osób decyduje się na ten podstawowy zakup w leasingu, co daje koszt ok. 2 tys. zł miesięcznie. Do prowadzenia treningu elektrostymulacji wystarczy jedno urządzenie i małe mieszkanie w dobrej lokalizacji lub samochód, którym trener będzie dojeżdżał do klienta.  – Tym sposobem uciekamy przed ogromnymi kosztami. Wystarczy nam ładna kawalerka, z prysznicem, miejscem parkingowym i jednym urządzeniem do treningu EMS, aby zarabiać. To świetna perspektywa dla osób stawiających pierwsze kroki w biznesie. Tak naprawdę wystarczy 20 klientów, żeby spokojnie działać, a perspektywy zarobków/przychodów są dobre. Według prostej kalkulacji, przy 20 klientach i karnecie za 1000 zł, mamy 20 tys. przychodu. Myślę, że jest to zachęcające dla każdego, kto zastanawia się nad otwarciem swojego studio EMS oraz patrzy przychylnym okiem na elektrostymulację, a także jest otwarty na nowe technologie. Nie znam biznesu, który tak szybko by się zwracał.– przekonuje nas propagator treningu EMS w Polsce.

Elektrostymulacja to kolejne narzędzie urozmaicające oraz wzbogacające ofertę. – Współpracujemy z klubami fitness. Instalacja sprzętu EMS w klubie nie jest problemem. Wystarczy powierzchnia ok. 12 m2 i jedno urządzenie. Klub jest w stanie generować całkiem niezłe pieniądze. Elektrostymulacja daje kolejne narzędzie, aby wzbogacić swoją ofertę, dzięki której nasi klienci oszczędzą czas, szybciej osiągną rezultaty i uzyskają większą świadomość swojego ciała.- dodaje.

Potencjał treningu EMS w Polsce

Bez wątpienia 27minut jest miejscem nastawionym na rozwój. Prawdopodobnie jeszcze w tym roku powstanie kolejny klub 27 minut oraz kilka jednostek współpracujących. – Myślę, że w przyszłym roku trening EMS zyska najwięcej na popularności i będzie obecny w większości klubów fitness. Każdy wzrost świadomości o elekstrostymulacji jest dla mnie ważny. Osobiście bardzo cieszę się, że pojawiają się studia konkurencyjne, ponieważ im więcej konkurencji tym lepiej. Elektrostymulacja to nowa gałąź fitnessu i uważam, że jest to absolutna przyszłość polskiego rynku fitness. Dostrzegam ogromny potencjał w rozwoju EMS w Polsce. Myślę, że w przyszłości każdy klub fitness będzie miał przynajmniej jedno urządzenie do elektrostymulacji, a strefa elektrostymulacji powstanie w każdym klubie.

 

www.MagdalenaSzmidt.com/kontakt/