źródło: sportowefakty.wp.pl, informacje prasowe

Informacje dotyczące stopniowego odmrażania gospodarki i umieszczenie branży fitness dopiero w IV etapie, wywołały spore oburzenie i dezorientację wśród trenerów i właścicieli klubów. Pomimo licznych petycji i wniosków, władze nadal pozostają nieugięte i nie informują, kiedy zostaną na nowo otwarte obiekty sportowe.

Branża fitness będzie odmrażana dopiero w IV etapie, co budzi u przedsiębiorców olbrzymie niezadowolenie. Do tej pory rząd przywrócił wstęp do lasów i parków, dzięki czemu możliwa jest rekreacja na świeżym powietrzu. Zezwolono też na otwarcie przedszkoli, żłobków, do życia wróciły galerie handlowe. Siłownie jednak nadal są zamknięte i taki stan trwa już niemal dwa miesiące.

W rozmowie z WP SportoweFakty Pani Agnieszka Stelmaszczyk, właścicielka niewielkiej siłowni “Stel & Gym Fitness”, wyraża swoje oburzenie: “Nie rozumiem tego podejścia, bo jesteśmy jednym z niewielu państw, w których branża fitness jest odmrażana na końcu. W Czechach siłownie już są otwarte. Otwiera się je nawet w USA, gdzie przecież liczba zachorowań jest o wiele wyższa niż w Polsce.

Nasz rząd jest głuchy na postulaty, wrzuca wszystko do jednego worka i zakłada, że jeśli zajęcia odbywają się w zamkniętym pomieszczeniu, to nie może być na nie zgody. Czym się różni spotkanie rekreacyjne sześciu osób na powietrzu od treningu personalnego w pomieszczeniu, w którym weźmie udział trener i ćwiczący? Przecież jestem w stanie zapewnić dezynfekcję, otworzyć wszystkie okna i stworzyć bezpieczne warunki. Poza tym często się zapomina, że nic tak nie buduje odporności organizmu jak aktywność fizyczna.” – czytamy.

Wykluczone jest udostępnianie sal do treningów siłowych, nie ma też zajęć grupowych. Jedyną możliwością pozostają zajęcia online lub treningi w terenie, z zachowaniem środków ostrożności.

Problemem są również kwestie opóźnień w świadczeniach z programu Tarczy. Jak czytamy w wypowiedzi Pani Stelmaszczyk, pomimo złożenia wniosków o świadczenia postojowe, do tej pory nie otrzymała wsparcia finansowego od Państwa. – Złożyłam wniosek o świadczenie postojowe, tyle że on nadal nie został rozpatrzony, mimo że minęło już wiele tygodni od decyzji o zamknięciu siłowni. Oprócz mnie, w obiekcie pracowały jeszcze trzy osoby – dwóch trenerów i Pani, która obsługiwała klientów w recepcji. Cały czas rozliczaliśmy się na bieżąco, ale teraz ci pracownicy są pozbawieni zarobków – zaznaczyła właścicielka.

Na chwilę obecną branża fitness musi się jeszcze uzbroić w cierpliwość. Wszystko wskazuje na to, ze IV etap odmrażania gospodarki nastąpi na przełomie maja i czerwca.

Polecamy także:

Sieć Equinox tworzy medyczną grupę ekspertów pomagającą w ponownym otwarciu klubów