Od 6 czerwca zostały znów otwarte kluby fitness i studia treningu. Część z nich już prężnie działa, część jeszcze postanowiła poczekać. Postanowiliśmy dowiedzieć się jak wygląda sytuacja z perspektywy właściciela studia treningu. Zapraszamy na wypowiedź Pauliny Pioch z Calypso Fitness Club Elbląg.

***

Nie spodziewaliśmy się sytuacji, w której z dnia na dzień będziemy zmuszeni do zamknięcia klubu, ani tak długiego przestoju w funkcjonowaniu naszego klubu fitness. Ta informacja stała się motorem do zmian, mamy nadzieję, że na lepsze. Calypso Fitness Club w Elblągu nastawiony jest przede wszystkim na zdrowie i bezpieczeństwo klientów, dlatego czas lockdown wykorzystaliśmy na odświeżenie i dezynfekcję naszego klubu.

Tuż przed rozpoczęciem pandemii stworzyliśmy nową salę do crossfitu, której nie mogliśmy nawet w pełni przetestować, dlatego z tym większą ciekawością wrócili do nas klienci spragnieni mocnego treningu. Nasz klub słynie z urozmaiconej oferty zajęć fitness i rzeczywiście na wszystkie zajęcia wrócili do nas klienci, oczywiście mniejsza część, ale porównywalna w stosunku do poprzedniego roku, z tego względu, że w sezonie wakacyjnym zawsze część z nich zamrażała swoje karnety.

Jako właściciele klubu dbamy o to, aby wszyscy klienci pomimo obaw prędzej czy później do nas powrócili, dlatego wciąż udoskonalamy nasz klub i podejmujemy nowe inwestycje. To, co nas wyróżnia to posiadanie FIT Baru, w którym nasi podopieczni mogą po treningu napić się świeżo wyciskanych soków bądź koktajli, ponieważ dzięki temu mogą wzmocnić swoją odporność w tak trudnym czasie. Nie brakuje także koktajli proteinowych oraz innych napojów witaminowych.


Cieszymy się z tego, że w naszym klubie panuje domowa atmosfera, większość klubowiczów to lokalni mieszkańcy i dzięki temu też posiadamy miano bezpiecznej siłowni, a to ma spore znaczenie, jeśli chodzi o powrót do fitnessu. Jesteśmy także klubem przyjaznym dla seniorów i dbamy o ich bezpieczeństwo, dlatego już w pierwszym tygodniu po otwarciu wróciła do nas część osób starszych, co nas mile zaskoczyło. W naszym mieście Elblągu nie było wielu przypadków zakażeń, dlatego mamy nadzieję, iż od września ruszymy już pełną parą bez obostrzeń. Czekamy na resztę naszych podopiecznych i zapraszamy na pyszne koktajle witaminowe!

Życzymy całej branży fitness i sobie powrotu do „normalności” i mocy energii oraz motywacji do działania, aby przetrwać sezon „ogórkowy” i wystartować od września na nowo, aby dać branży fitness drugie życie, tak jak było na początku lat 90., gdy stawiała pierwsze kroki, aż stała się fenomenalna moda na bycie FIT. Może jeszcze wrócimy do tych pięknych czasów, kiedy zdrowy styl życia, szczególnie tak ważny w dobie pandemii, będzie ponownie przeżywał swój renesans i ludzie znów zaczną częściej ćwiczyć oraz zdrowo się odżywiać, by zadbać o swoje zdrowie i odporność.

Polecamy także:

Sonda: Perspektywa właściciela klubu fitness po zniesieniu lockdown