źródło: lehub.laposte

Marka Decathlon od kilku miesięcy testuje w Belgii zasadę abonamentu umożliwiającego korzystanie ze wszystkich artykułów sportowych w sklepie bez konieczności ich kupowania. Nowy model biznesowy został oparty na zasadach popularnego serwisu streamingowego Netflix.

Aby zmierzyć zainteresowanie takim systemem, firma Decathlon zbadała zachowanie 70 rodzin, które zgłosiły się na ochotnika. Zaproponowano im trzy formuły subskrypcji, w zależności od pułapu odpowiadającego maksymalnej wartości produktów, które można było wykorzystać: 20 euro miesięcznie przy pułapie 400 euro na sprzęt, 40 euro przy pułapie 1000 euro i 80 euro przy pułapie 2000 euro. Sprzęt można wymieniać w dowolnym momencie, w ramach przyznanego budżetu.

„Zwróciliśmy się do rodzin z dziećmi, ponieważ właśnie najmłodsi chcą regularnie odkrywać i uprawiać nowe dyscypliny sportu. One też rosną i muszą zmieniać sprzęt na nowy. Dodatkowo, rodziny od czasu do czasu ćwiczą wspólnie, więc każdy musi mieć swój sprzęt – mówi podczas wydarzenia organizowanego przez Petit Web Luc Teerlinck, menedżer ds. innowacji i transformacji modeli biznesowych w Decathlon. 

W przeprowadzonym teście mieliśmy jeden cel: zebrać dane – dodał.

Model trzy do dziesięciu razy bardziej opłacalny

„Po 4 miesiącach testów, dzięki uporządkowaniu danych, ujrzeliśmy światło” , kontynuuje Luc Teerlinck. Podsumowując, ten model oparty na subskrypcji jest w dużej mierze opłacalny i atrakcyjny dla wszystkich.

 „Jest to korzystne dla wszystkich interesariuszy: klientów, partnerów, Decathlonu oraz naszej planety” – przekonuje kierownik projektu. Abonament kosztował rodziny sześć razy mniej, niż gdyby musiały kupować wszystkie te produkty. A dla Decathlona nowy model jest potencjalnie trzy do dziesięciu razy bardziej opłacalny niż obecny.

Czytaj także: Decathlon w końcu zawiesza handel w Rosji

„My nie szukamy bardziej opłacalnego modelu w Decathlonie, szukamy bardziej zrównoważonego modelu”, wskazuje Luc Teerlinck. Będziemy mogli podzielić się tymi zyskami z z klientami. To kolosalna zmiana paradygmatu, która wprawia wszystkich w ruch”.

Obecnie projekt wchodzi w drugą fazę testów na 2000 klientów, przed ewentualnym wdrożeniem w całej grupie.