EMS jako rewolucja na rynku fitness

Na początku nie wierzyłam, że to działa. Bujda i szarlataństwo – taka była moja pierwsza myśl, kiedy usłyszałam o metodzie treningowej EMS. Jako trener z kilkuletnim doświadczeniem wiedziałam, że aby osiągać wymierne rezultaty nie jest potrzebna zaawansowana technologia, ale rzetelne przerzucanie sztangi, hantli i martwe ciągi. Kiedy przyjrzałam się temu eemesowi z bliska, okazało się jednak, że sztanga, hantle i rzetelne martwe ciągi mogą, a nawet muszą w układzie z EMS-em pozostać, a trenujący może uzyskać jeszcze lepsze sylwetkowe, kondycyjne i zdrowotne efekty. Na początek spróbowałam sama. Trening siłowy połączony z elektrostymulacją okazał się wysiłkiem skutkującym dawno niewidzianymi na wytrenowanym ciele zakwasami i dużą satysfakcją, mimo krótkiego czasu na niego poświęconego. Wiedziałam już, że metoda ta przyniesie również moim klientom dużo dobrego, bo maksimum efektów i zadowolenia przy wykorzystaniu minimum ich cennego czasu. A przecież o to, o dobro klientów nam – trenerom – chodzi, prawda?

Trening EMS (Electrical Muscle Stimulation) to rozwiązanie polegające na wykonywaniu standardowych ćwiczeń siłowych, funkcjonalnych, mając na sobie specjalny kombinezon z elektrodami przylegającymi do głównych partii mięśniowych. Elektrody te wysyłają do poszczególnych mięśni impuls elektryczny, stymulując je i zwiększając częstotliwość ich skurczy, co czyni pracę tych partii bardziej efektywną. Jeśli wykonasz 20 przysiadów to zapewne nie zrobi na Twoich mięśniach większego wrażenia. W kombinezonie EMS, z odpowiednio dobranym programem elektrostymulacji, mięśnie poczują, jakbyś miał na plecach ciężką sztangę albo wykonał ich kilka razy więcej.

W większości silnych gospodarczo krajów Europy i Świata metoda EMS jest już od kilku lat praktykowana i stanowi świetną alternatywę lub uzupełnienie tradycyjnego treningu. W Polsce gałąź ta dopiero rozkwita, a ja widzę w niej niesamowity potencjał do prawdziwej treningowej rewolucji. Dlaczego? Ponieważ to świetne narzędzie do walki z przeszkodami, ze względu na które ludzie nie podejmują tradycyjnego treningu.

Przede wszystkim trening EMS jest niesamowicie ekonomiczny.

Z punktu widzenia klienta – ekonomiczny czasowo. Pozwala mu przeznaczyć na rzetelny, wymagający trening jedynie 30 minut swojego cennego czasu, 2-3 razy w tygodniu, aby o siebie zadbać. Dla przykładu, moja klientka zrzuciła 10 kilogramów i ponad 50 cm w obwodach ciała, ćwicząc w sumie tylko 1,5 godziny w tygodniu. Zatem traci moc sprawczą wymówka o braku czasu.

Z punktu widzenia właściciela studia/siłowni – ekonomiczny finansowo. Daje możliwość przyjęcia większej ilości klientów w tej samej jednostce czasu.

Trening EMS dzięki stymulacji zewnętrznej pozwala aktywizować mięśnie bez obciążania kręgosłupa i innych stawów. Jeśli mamy do czynienia z osobą powracającą do sprawności po urazie, zabiegu, metoda ta daje nam możliwości wykraczające poza potencjał treningu tradycyjnego. Mój klient wrócił do sprawności po rekonstrukcji więzadeł w imponująco szybkim tempie, którego pogratulował mu nawet lekarz. Zatem traci moc sprawczą wymówka o “niemożliwości dźwigania na kręgosłup”.

Z punktu widzenia właściciela studia na pewno w górę idzie też prestiż.

Nam, osobom związanym ze sportem i szeroko pojmowaną aktywnością fizyczną, dość ciężko jest pojąć, że ktoś może po prostu brzydzić się potem. Naprawdę istnieją ludzie, którzy nie zaczną ćwiczyć, bo po prostu nie lubią. Jednak kiedy poczują wewnętrzny imperatyw treningowy w obliczu wesela siostry lub podwyższonego poziomu cholesterolu, najważniejsze jest dla nich działanie w myśl zasady “rachu ciachu i po strachu”. 30-minutowy, intensywny trening znakomicie wpisuje się w kanony tego typu delikwentów, dezaktualizując odwieczną wymówkę o nudzie na treningu i ogólnej do niego niechęci.

Z punktu widzenia biznesowego zyskujemy klienta niszowego, który nie zwiąże się raczej nigdy z tradycyjną siłownią. Trening EMS adresowany jest do ćwiczących o różnym poziomie zaawansowania, niosąc im adekwatne korzyści. Zupełnie początkującym pozwoli uzyskać czucie mięśniowe potrzebne do kontroli techniki oraz w stosunkowo szybkim czasie zbudować kondycję pozwalającą na wykonywanie efektywnych jednostek treningowych.

Osoby, które już jakiś czas trenują, zyskają dodatkowy bodziec w dążeniu do założonych rezultatów – trening EMS pomoże im podnieść efektywność planu treningowego. Osoby zaawansowane, których organizmy często wpadają w treningową rutynę, przełamią w ten sposób bariery estetyczne czy fizyczne ciała. A że najczęściej są to ludzie, którzy lubią dostać mocne treningowe manto, po treningu EMS poczują się naprawdę spełnieni.

Zawsze powtarzam klientom jak mantrę: trening z elektrostymulacją to nie jakieś czary mary, że leżysz i chudniesz. To rzetelny, technicznie kontrolowany i intensywny trening siłowy, wytrzymałościowy, funkcjonalny, czy rehabilitacyjny, którego efektywność intensyfikowana jest dzięki najnowszej technologii.

A za co ja doceniam trening EMS?

Jako osoba trenująca – za intensywność treningu i oszczędność czasu.

Jako właściciel studia treningowego – za podniesienie prestiżu i możliwość efektywnego obsłużenia większej ilości klientów.

Jako master trener metody EMS – za wiedzę o tym, jak urozmaicić rynek tradycyjnego treningu i możliwość dzielenia się wiedzą z innymi trenerami.

Magda Foeller – Trener personalny, właścicielka prestiżowego studia treningów personalnych Magda Foeller Studio, Master Trener metody JustFit EMS. Prezes zarządu spółki Fitness Pro. Członek i trener BNI, największej na świecie organizacji zrzeszającej przedsiębiorców. Absolwentka prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, autorka wizerunkowego programu szkoleniowego dla firm BiznesFitness. Systematycznie występuje jako ekspert w programach telewizyjnych, radiowych oraz na ogólnopolskich konferencjach. Na swoim koncie ma współpracę m.in. z BMW Dynamic Motors, Kosmetycznym Instytutem Dr Irena Eris oraz Uniwersytetem Mikołaja Kopernika. W swojej działalności kieruje się mottem, że tylko jednej osobie na całym świecie musisz się podobać – sobie.

Zobacz także:

www.MagdalenaSzmidt.com/kontakt/