Drodzy Państwo, branża suplementacyjna stale się rozwija – innowacje i automatyzacja są coraz popularniejsze. Zapraszamy na rozmowę z Katarzyną Slenzak, dyrektorem handlowym  firmy BW Nutrition, która opowie jaką maszynę wprowadzają do swojej oferty.

Są Państwo oficjalnym dystrybutorem produktów suplementacyjnych na rynek fitness. Co znajduje się w Państwa ofercie? Czym się charakteryzujecie?

W chwili obecnej w naszej ofercie są produkty marki Fitness Authority. Od dwóch lat pracujemy jako oficjalny dystrybutor właśnie tej marki na rynek fitness. Wszyscy nasi handlowcy wywodzą się z branży fitness. Przez 5 lat prowadziliśmy sieć fitness klubów na północy Polski. Chcieliśmy połączyć naszą dotychczasową wiedzę w zakresie prowadzenia klubów fitness, potrzeb właścicieli klubów oraz klubowiczów ze światem suplementacji. Uważamy, że kluby fitness to bardzo dobry punkt sprzedażowy i właściciele mogą go wykorzystać jako kolejną gałąź podnoszącą zyskowność w klubach. Jak wiemy, dywersyfikacja działalności i szukanie kolejnych gałęzi przynoszących zysk, jest bardzo ważne. To właśnie w klubach możemy spotkać rynek docelowy dla rynku suplementów. Nie musimy daleko szukać ! Mamy gotowego klienta. Nasza filozofia opiera się nie tylko na sprzedaży, chcemy współuczestniczyć w strategii sprzedażowej i przekonać właścicieli, managerów, żeby przestali traktować Fit Bar „po macoszemu” i zajęli się jego rozwojem. Obecnie rynek suplementów jest bardzo rozwinięty: mamy do nich dostęp w sklepach, Internecie, sieciach handlowych i klubach. Sugerujemy sprzedaż naszych suplementów w cenach nie wyższych niż w Internecie. Dzięki temu, klient nie będzie szukał produktów w sklepach internetowych. Nie ograniczamy się tylko do produktów impulsowych, czy sprzedaży porcjowanej. Sugerujemy sprzedaż najbardziej popularnych produktów w całych opakowaniach. Za chwile do naszego asortymentu dojdą zupełnie nowe na rynku polskim suplementy, przystosowane pod sprzedaż właśnie w klubach fitness (trend ten od dawna jest propagowany przez firmy ze Stanów Zjednoczonych). W najbliższym czasie wchodzimy również na rynek z nową maszyną.

Jak Państwo wspomnieli, wchodzicie na rynek z nową maszyną. Czym się wyróżnia?

Jest to zupełna innowacja na rynku, właśnie polskiej myśli konstrukcyjnej. Prace nad maszyną trwały około 4 lat. Thundershake, bo tak nazywa się maszyna ma możliwość sprzedaży 12 różnych shaków. Od maszyn istniejących na rynku wyróżnia się kilkoma kwestiami. Przede wszystkim opatentowanym systemem przygotowania shaków – produkt ostateczny jest przygotowywany poza maszyną, w związku z tym unikamy problemów tzw. „brzydkich zapachów” po kilku dniach użytkowania. Zupełną nowością jest dopiero co wprowadzona przez nas funkcja: klient może przygotować produkt zarówno na mleku jak i na wodzie. Istnieje również możliwość mieszania smaków. Maszyna sprzedaje 12 suplementów: klub może dowolnie skonfigurować, jakie suplementy będą w sprzedaży: białko, izolat, aminokwasy, przed-treningówki oraz pozostałe produkty w proszku. Klub dostosowuje smaki i produkty do swoich klubowiczów. Istnieje możliwość jej podłączenia w dowolnym miejscu. Może być podłączona do źródła wody, bądź może wykonywać shake wykorzystując zbiornik umieszczony w maszynie. Obecnie jesteśmy w trakcie pisania aplikacji, która pozwoli na komunikację z zarejestrowanym w aplikacji klientem klubu: programy punktowe, specjalne promocje, które zwiększą lojalność klienta oraz pozwolą na zwiększenie zakupów z maszyny. Jeśli chodzi o kwestie biznesowe, nasz specjalny Program Partnerski powoduje, że wejście do niego zwraca się po około 3 miesiącach (wystarczy utrzymać sprzedaż na poziomie około 50 shaków dziennie), a nawet szybciej. Jest to uzależnione od wielkości klubu, a także ilości klubowiczów.

Z jakim odbiorem spotyka się taka innowacja w klubach fitness? Czy kluby są chętne do współpracy?

Każdy, kto zobaczył urządzenie jest pod dużym wrażeniem innowacyjności i pomysłu. Obecnie jesteśmy już na ostatniej prostej do wprowadzenia maszyny Thundershake na rynek. Pod koniec stycznia rusza produkcja seryjna, a w lutym pierwsze testy w największych sieciach fitness w Polsce. Uważamy, że maszyna jest skazana na sukces. Pokazywaliśmy ją już dwukrotnie na targach FIWE, FIBO, gdzie cieszyła się dużym zainteresowaniem, nie tylko ze strony rynku polskiego, ale również zagranicznego. W tamtym czasie wciąż czekała na patenty i dodatkowe funkcje, chociażby takie jak wybór: woda/mleko, czy mieszanie smaków. Obecnie Thundershake jest w pełni przetestowany i gotowy do wypuszczenia w ręce konsumentów.

Jakie shake’i będą dostępne w maszynach? Czy będzie możliwość wyboru, jeśli dany klub taką potrzebę wykaże?

Thundershake ma możliwość sprzedaży 12 różnych suplementów: ma 4 duże tuby z wkładem 3 kg oraz 8 małych z wkładem 1 kg. Każdy klub, który wprowadzi do siebie maszynę, będzie mógł dowolnie wybrać jej konfigurację, ilość poszczególnych produktów, smaki czy układ. Interface maszyny jest bardzo prosty w obsłudze, w każdej chwili manager może zmienić produkty czy smaki na podstawie danych sprzedażowych. Thundershake daje nam pełne raporty sprzedażowe, więc możemy sprawdzić statystyki i wprowadzać produkty, które cieszą się wśród naszych klubowiczów największym uznaniem. Dodatkowo, dostajemy alerty na maila oraz w aplikacji do zarządzania odnośnie konieczności uzupełnienia maszyny. Oczywiście suplementy będą do zakupu w naszej firmie. Tak jak wspominałam pracujemy nad swoimi własnymi recepturami: chcemy połączyć wysoką jakość z wyśmienitym smakiem oraz odpowiednią gęstością. Być może w późniejszym czasie wprowadzimy również naszą recepturę w mniejsze opakowania, do sprzedaży detalicznej.

Czy Państwa maszyny będą miały możliwość personalizacji np. przez dany klub i umieszczenia ich logo?

Oczywiście, istnieje możliwość personalizacji maszyny, czy umieszczenia logotypu.

Kiedy wchodzą Państwo na rynek i czy będą Państwo bardziej kierować się w stronę dużych sieci czy mniejszych klubów?

Tak jak wspominałam pod koniec stycznia rusza produkcja seryjna maszyny, a od lutego rozpoczynamy testy. Będziemy obsługiwali zarówno duże sieci, jak i pojedyncze lokalizacje. Nie zamykamy się na klienta. Oczywiście ze względu na Program Partnerski, wybieramy kluby w których maszyna się sprawdzi. Chcemy, aby nasi klienci byli zadowoleni z wyników, które generuje Thundershake. Maszyna sprawdzi się w wielkoformatowych klubach, bądź w lokalizacjach w których mamy wielu klubowiczów. Maszyna powinna sprzedawać co najmniej 50 shaków dziennie, aby osiągnąć efekt skali. Zakładamy zakres cenowy shaków od 3-7 zł w zależności od produktu. Jest to doskonałe rozwiązanie zarówno dla klubów bezobsługowych, gdzie tworzy dodatkową gałąź sprzedaży, jak i dla klubów z fit barem, gdzie odciąża handlowców i minimalizuje całkowicie straty magazynowe.

Dziękuję za rozmowę!

Polecamy także:

Zmiany dotyczące reklamowania suplementów