Drodzy Państwo, serdecznie zapraszamy na rozmowę z Tomaszem Napiórkowskim, CEO X-Sports Group, który przedstawi nam swoje poczytania w przeciągu ostatnich lat, czym zajmuje się zawodowo oraz przedstawi swoją opinię dotyczącą kierunku rozwoju branży fitness.

Tomku, powiedz proszę co się z Tobą działo przez ostatnie II lata?

Przez ten czas bardzo mocno skupiłem się na 2 największych projektach, tj. wsparcia rozwoju, sprzedaży i operacyjności w sieci Saturn Fitness na terenie całej Polski oraz restrukturyzacji sieci FunFit II z Zielonej Góry.
Jeśli chodzi o Saturn, to udało się osiągnąć liczbę 10 klubów, bazując głównie na przejęciach po klubach PURE / Jatomi. Kluby, które zostały przejęte, to:

ZODIAK [Warszawa, Centrum] SZPERK [Gdynia, Kosakowo] MALTA [Poznań, Galeria Malta] MANUFAKTURA [Łódź, Galeria Manufaktura]

Oraz klub przejęty w Chorzowie, po klubie premium LIFE AGE.

W przypadku sieci FUNFIT II, najwięcej pracy zajęła Nam restrukturyzacja personalna. Na takim rynku pracy, jak rejon Zielonej Góry, nie jest łatwo. Każda, nawet najmniejsza rotacja w zespole to nie lada wyzwanie, aby w krótkim czasie uzupełnić wszelkie braki kadrowe oraz na nowo wyszkolić danego pracownika. Na pewno były to ciężkie, ale owocne 2 lata działań. Obecnie nadal współpracujemy, tym razem budując dział treningów personalnych.

Najnowszy projekt ogłoszę niebawem

Czym się zajmowałeś się w Saturn Fitness oraz jaki Projekt przejmujesz obecnie ?

Jak już powiedziałem w Saturn Fitness moim głównym obszarem, była sprzedaż karnetów, szkolenia managerów oraz zbudowanie procesów sprzedażowych dotyczących usług treningów personalnych. Jednym z Naszych końcowych projektów, było stworzenie procesów sprzedaży online, co udało się wykonać z zadowalającym i progresywnym skutkiem.

Skąd decyzja o powrocie do consultingu? Czy łatwo będzie Ci ją pogodzić z pracą w prężnie rozwijającej się sieci?

Czy można mówić tutaj o powrocie… Współpraca z w/w podmiotami to była również forma consultingu, tylko bardziej stałego. Natomiast odpowiadając na pytanie, stwierdziłem, że do samego consultingu trzeba podejść nieco inaczej niż do tej pory na naszym rynku. Uważam, że prawdziwa firma consultingowa to zespół specjalistów, a nie jedna osoba wykonująca poszczególne zlecenia. Aby taka forma consultingu mogła ujrzeć światło dzienne, trzeba było znaleźć osoby, które mają praktyczną wiedzę w zarządzaniu, są dyspozycyjne oraz wyznają zasady pracy ramię w ramię z pracownikami każdego szczebla, w danym klubie. Jest to bardzo ważne w kontekście Naszej branży oraz problemów, z jakimi Nasza branża się mierzy – szczególnie tymi, dotyczącymi kadry.

W końcu jesteśmy branżą usługową, więc większość naszego potencjału, potencjału Naszego klubu to właśnie ludzie. Im większy podmiot w Naszej branży – tym większe wyzwanie kadrowe. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że jednym z głównych czynników, które powodują wzloty lub upadki danych klubów, jest czynnik ludzki. A co za tym idzie, odpowiednie motywowanie pracowników staję się kluczowe w osiąganiu zamierzonych celów, np. sprzedażowych czy finansowych. Brak motywacji wśród kadr w mojej subiektywnej opinii, najczęściej wynika z braku wsparcia ze strony pracowników wyższego / managerskiego szczebla. Każdy łatwo nadzorować [chociaż i tu nie zawsze…], ale już trudniej zejść do tej przysłowiowej recepcji i stanąć ramię w ramię, czy usiąść z działem sprzedaży i wziąć słuchawkę do ręki oraz zmierzyć się z problemami dotyczącymi umówienia potencjalnego klienta na pierwszą wizytę w danym obiekcie.

Jak oceniasz aktualnie branżę fitness w Polsce?

Co do oceny branży fitness w Polsce… Prawdopodobnie odpowiem to, co wszyscy już wiedzą. Konsolidacja rynku. Natomiast, to co mnie ciekawi, to szykujący się na horyzoncie ciekawy pojedynek o wpływy w zakresie systemów zewnętrznych, tj. OkSystem, Benefit Systems, Sodexo czy nowy poważny gracz, jaki może być PZU. Myślę, że nie ma co “wróżyć z fusów”, ale swojego rodzaju walka w tym segmencie, może być ciekawa. Natomiast idąc dalej, myślę że Naszej branży brakuje pewnego tworu, jakim byłaby swojego rodzaju Federacja Klubów Fitness, czy Polski Związek Klubów Fitness.

W Polsce istnieje ponad 2700 klubów oraz pomimo łącznie ok. 350 klubów sieciowych, nadal największą część rynku zajmują kluby „niesieciowe”. W mojej opinii, właśnie ta grupa „niesieciowa” powinna utworzyć swojego rodzaju formację, celem wzajemnego wsparcia czy edukacji. Kilka lat temu był już podobny twór, tj. Polski Związek Pracodawców Fitness, i choć idea była słuszna, to niestety nie przetrwała… Być może to nie był ten czas. Myślę, że obecnie rynek jest bardziej dojrzały i tego typu organizacja miałaby rację bytu.

Dużo podróżujesz, uczestniczysz w szkoleniach zagranicznych. Jakie widzisz największe różnice miedzy rynkiem polskim a zagranicznym w naszej branży?

Przede wszystkim na żadnym rynku nie ma takiego gracza, jak BenefitSystems, który obecnie pod kątem sprzedanych kart, jest. W posiadaniu ok. 30% rynku. Oczywiście, za granicą istnieją również podobne podmioty, ale ich udział jest znacznie mniejszy.

Z jakimi wyzwaniami aktualnie zmagają się osoby zarządzające klubami fitness?

Sprzedaż i Kadra + rosnące opłaty mediów [woda, prąd, gaz] czy wynagrodzeń. Zarobki Polaków rosną, dodatki socjalne rosną, ceny produktów spożywczych rosną – natomiast ceny karnetów albo stoją w miejscu, albo wręcz maleją.
Wracając do wątku organizacji o której mówiłem, jest to temat, o którym wszyscy, jako branża powinniśmy rozmawiać. Średnia cena karnetu w 2016 roku była nieco wyższa niż w 2020, natomiast średnie zarobki w kraju urosły o ponad 30%…1
Czy kluby zanotowały w tym czasie wzrosty ? Niestety, w większości zanotowały constans albo spadek.

W którym kierunku Twoim zdaniem zmierza bf? Jak będzie wyglądać transformacja rynkowa w przeciągu 5-10 lat?

Ciężko powiedzieć, co przyniosą następne lata. W Polsce rozwijają się segmenty LowCost / LowBudget, ale cały czas jest miejsce na nowe koncepcje, przez dalszy proces konsolidacji rynku czy walka o wpływy w segmencie systemów zewnętrznych.
Na pewno możemy spodziewać się wejścia przynajmniej kilku operatorów zagranicznych oraz szacuję, że w przeciągu najbliższych 3-4 lat nastąpi swojego rodzaju stabilizacja rynku, a karty zostaną rozdane. Zwróciłbym jednak uwagę, że jako branża powinniśmy skupić się na ewentualnych możliwościach wspólnej edukacji Naszego społeczeństwa, ponieważ, jak już wcześniej wspomniałem, penetracja % rynku dotycząca naszych klientów od 2 lat stoi praktycznie w miejscu. Z takim problemem np. ok. 2013-2014 roku mierzyła się Kanada.
Tamtejsza Kanadyjska Federacja Fitness, zrzeszająca właścicieli klubów w całym kraju, stworzyła projekt, który nazwała Narodowym Dniem Fitnessu, [a z czasem nawet tygodniem]. Natomiast w samą promocję tego wydarzenia zaangażowali media, organizacje prozdrowotne oraz wiele innych kanałów przekazu. Samo wydarzenie można by porównać do Naszej NOCY MUZEÓW, tj. Wszystkie Kluby w całym kraju zgodnie udostępniały swoje usługi bezpłatnie, promując tym samym zdrowy tryb życia oraz wszelkie korzyści płynące z aktywności fizycznej. Sukcesywnie w ciągu kilku lat został przywrócony wzrost % dotyczący posiadania członkostw w klubach fitness, a samo wydarzenie jest organizowane do dziś  https://www.nhfdcan.ca/. Ucząc się od innych, możemy naprawdę dużo zyskać, jako branża fitness.

Polecamy także:

Polski pomysł znany w całej Europie