źródło: money.pl, PFF

Drugi lockdown branży fitness trwa już prawie 3 miesiące. Niestety nic nie wskazuje na to, aby miał się nagle zakończyć. Przedstawiciele strony rządzącej nie rekomendują sektora do otwarcia, a dodatkowo wiceminister Olga Semeniuk przewiduje przedłużenie obostrzeń. 

MRPiT rekomenduje wybrane branże

W rozmowie z Money.pl wiceminister pracy, rozwoju i technologii Olga Semeniuk zaznaczyła, że kolejne dwa lub trzy tygodnie po 17 stycznia, będą okresem obserwacji liczby zachorowań po feriach i okresie świątecznym. “Wszystko wskazuje na to, że etap odpowiedzialności będzie wydłużony. Wpływają na to decyzje rządowe innych Państw i informacje napływające z Wielkiej Brytanii”. Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii będzie rekomendować otwarcie galerii handlowych, jednocześnie dodając:

 “wszystkie gałęzie, które wiążą się z kumulacją osób, z zamkniętymi pomieszczeniami, skorzystaniem z poszczególnych pomieszczeń przez kilka, kilkanaście osób, nie są brane pod uwagę jeśli chodzi o otwarcie” 

Zamknięte branże chcą się otworzyć same

Na pytanie czy resort nie obawia się, że jeżeli nie otworzy gospodarki, to ta otworzy się sama, powołując się na wyrok sądu w Opolu, Semeniuk odpowiedziała: “Przedsiębiorca, który łamie prawo, wychodzi przed szereg, automatycznie nie powinien podlegać pomocy ze strony państwa”. Dodała również, że “aberracje będą zawsze, a im dłużej będziemy się na nich skupiać, tym dłużej będziemy wychodzić z lockdownu”.

PFF w oświadczeniu dotyczącym organizacji pozwu zbiorowego branży fitness zaznaczyła, że z oficjalnych informacji przekazywanych przez rząd, otwarcie branży może nastąpić na przełomie marca i kwietnia. Termin ten może ulec zmianie.

We wcześniejszych wypowiedziach, rzecznik rządu Piotr Muller również podkreślał, że wszystko wskazuje za przedłużeniem nałożonych na branżę obostrzeń. Oficjalne informacje mają zostać przekazane na początku przyszłego tygodnia.

Polecamy także:

Branża fitness zapowiada pozew zbiorowy o odszkodowania!