źródło: prawodlafitnessu.pl

Każdy przypadek kradzieży w szatni należy rozpatrywać indywidualnie. Nie wystarczy powiedzieć, że siłownia odpowiada za wszystkie rzeczy tam pozostawione.

Indywidualna, osobista szafka w szatni

Na początek opiszę sytuację, w której siłownia oferuje szafkę zamykaną na klucz (albo nawet na indywidualny kod wymyślony przez klienta). Załóżmy, że do szafki pasuje tylko 1 klucz, a siłownia nie posiada klucza dodatkowego (zapasowego).

Przykład nr 1

Z takiej szafki podczas treningu znika portfel osoby ćwiczącej. Kto w takim przypadku odpowiada za kradzież?

Jeżeli siłownia udowodni, że tylko klient był w stanie otworzyć tę szafkę (ponieważ znał wymyślony przez siebie kod albo miał jedyny egzemplarz klucza), nie sposób obarczać ją odpowiedzialnością za kradzież. Oczywiście jest możliwość, że ktoś zobaczył wpisywany kod, albo zabrał klucz podczas treningu i opróżnił szafkę. Właściciel klubu fitness nie może ponosić odpowiedzialności za takie zachowanie, bowiem udostępnia prywatne, indywidualne szafki. Trzeba pamiętać, że klub fitness jest przechowawcą rzeczy, a nie ochroniarzem mienia klientów.

Szafka zamykana na klucz

Drugi przypadek to również szafka zamykana na klucz, jednak siłownia dysponuje kluczami zapasowymi.

Przykład nr 2

Po treningu klient zobaczył, że szafka jest otwarta i opróżniona, pomimo tego, że swój klucz do niej ma wciąż w kieszeni. Kto odpowie za kradzież?

W tej sytuacji odpowiedzialność za kradzież spoczywa na siłowni, a klientowi należy się odszkodowanie. Jedynie w sytuacji, gdy właściciel klubu fitness wykazałby, że szafkę otwarto kluczem, który miał klient, siłownia byłaby zwolniona z odpowiedzialności.

Kradzież w szatni bez szafek

Niewiele jest takich siłowni, niemniej jednak ciągle zdarzają się kluby fitness, w których szafki nie są zamykane na klucz, albo szafek nie ma w ogóle.

Przykład nr 3

Po treningu osoba ćwicząca zobaczyła, że zginęła jej kurtka z wieszaka umieszczonego w szatni. Czy siłownia odpowie za kradzież?

Siłownię można pociągnąć do odpowiedzialności za kradzież w tym przypadku. Na przechowanie rzeczy podczas treningu oferuje tylko i wyłącznie szatnię, w której nie ma zamykanych szafek. Z tego względu na personelu siłowni spoczywa obowiązek dbania o bezpieczeństwo w tym miejscu. Klienci nie mają bowiem możliwości pozostawienia swoich rzeczy nigdzie indziej.

Odpowiedzialność klubu fitness, a przechowywane rzeczy

Pozostaje do omówienia jeszcze jedna sytuacja różniąca się od poprzednich przykładów rodzajem rzeczy przechowywanych. Warto pamiętać o tym, że to nie jest tak, że siłownia odpowiada za każdą kradzież na jej terenie, niezależnie od ewentualnego zawinionego zachowania klienta. Mowa tu o sytuacji, gdy np.:

Przykład nr 4

Marek wybierał się na prestiżowe targi antyków. Po drodze zajechał jednak na siłownię, aby zrobić szybki trening. Sam jest pasjonatem staroci, dlatego miał ze sobą kilka cennych eksponatów. Bał zostawić się je w samochodzie, więc schował je do szafki na siłowni (zamykanej na klucz). Po treningu w szafce nie było jego przedmiotów. Zwrócił się do siłowni o odszkodowanie za utracone rzeczy. Czy Marek może obciążyć siłownię za kradzież?

Trzeba pamiętać, że między siłownią, a osobami ćwiczącymi istnieje stosunek prawny w postaci umowy przechowania. Uważa się jednak, że obejmuje ona najpotrzebniejsze i konieczne rzeczy osobiste. O ile portfel i kluczyki do samochodu zaliczają się do nich, nie można do tej grupy zaliczyć cennych przedmiotów takich jak antyki czy drogą biżuterię itp. Klient wykazał się niedbalstwem, zabierając na siłownię tak cenne eksponaty. Nie można zatem uznać, że siłownia odpowiada za ich kradzież.

Kradzież w szatni z wieszaka

Najczęściej zdarza się, że na siłowni mamy zamykane szafki oraz wieszaki i ławeczki obok. Dla tej najpowszechniejszej sytuacji przedstawię dwa przykłady, które faktycznie wydarzyły się u moich klientów.

Przykład nr 5

Jarek zostawił pod ławeczką buty zimowe, a po treningu już ich nie było. Odpowiedzialnością za kradzież obarczył siłownię. Czy miał rację?

Niestety w sytuacji, gdy siłownia udostępnia szafki zamykane na klucz, odpowiada tylko za kradzież z szafek. Szafki są po to, aby klienci nie zostawiali niczego poza nimi. W tej sytuacji Jarek jest sam sobie winien.

Przykład nr 6

Krzysztof spakował wszystkie swoje rzeczy osobiste do szafki. Kurtkę natomiast powiesił na wieszaku. Gdy wrócił po treningu, okazało się, że zapomniał z kurtki wyjąć kluczyków do samochodu. Niestety w kurtce nie było kluczyków, a na parkingu nie było jego samochodu. Zwrócił się zatem do siłowni o odszkodowanie za kradzież samochodu. Czy Krzysztof mógł skutecznie wyegzekwować odszkodowanie od siłowni?

Wydaje się, że w tym przypadku odpowiedzialność ponosi sam Krzysztof. Przez jego niedopatrzenie zostawił w kurtce klucze, mimo, że miał dostęp do szafki zamykanej na klucz. Klub fitness nie ponosi w tym przypadku odpowiedzialności za kradzież auta.

Kradzież w szatni – podsumowanie

Podsumowując opisane zagadnienie, chciałbym uczulić wszystkie kluby fitness, że postanowienia regulaminu mówiące o tym, że siłownia nie odpowiada za rzeczy pozostawione w szatni nie dość, że nie mają mocy prawnej bowiem są to klauzule niedozwolone, to mogą skutkować nałożeniem kary pieniężnej przez UOKIK.

Ponadto, aby uniknąć ewentualnej kradzieży kosztownych rzeczy, można zainwestować w sejf i regulaminem nakazać klientom oddawać przed treningiem wszystkie drogocenne przedmioty do sejfu. Można napisać, że szatnia służy do przechowywania podstawowych rzeczy (np. ubioru, plecaka / torby), natomiast telefony i portfele powinny być zdeponowane w sejfie na recepcji. W takim przypadku nie można raczej dopatrzeć się klauzuli niedozwolonej, jeżeli poinformujemy klienta, że takie zasady panują na siłowni.

Artykuł eksperta
Kamil Wasilewski

Polecamy także:

Ruszyła akcja #100DniDoLata z Orangetheory Fitness

kontakt@branzafitness.pl