Rynek suplementów diety jest stosunkowo młodym rynkiem w Polsce, jednak mogącym się pochwalić bardzo dużą dynamiką wzrostu. W najbliższym czasie będzie on przeżywał szereg zmian. Jakich? Zapraszamy na rozmowę z Tomaszem Jarzębińskim – Marketing Managerem w firmie Bodypak.

 

Tomaszu, masz spore doświadczenie w branży suplementów i odżywek dla sportowców. Czy możesz przybliżyć naszym czytelnikom czym zajmujesz się w firmie Bodypak?

W firmie Bodypak zajmuję się szeroko pojętym marketingiem – zarówno sklepu internetowego, jak również części hurtowej. Oprócz tego zajmuję się promocją dwóch marek dla sportowców, takich jak: 6PAK Nutrition oraz Sport Definition.

Ostatnio coraz częściej słyszymy informacje, że jest kryzys w branży suplementacyjnej. Jak Ty się do tego odniesiesz?

Nie uważam, że mamy kryzys w tej branży. Fakt, że rynek suplementacyjny trochę zwolnił, wyhamował, gdyż prognozy zapowiadały, że będzie rósł ok. 20% rocznie, natomiast uplasował się na 8 – 10%. Pokazuje to, że mamy lekki spadek, natomiast rynek suplementów, jako stosunkowo młody rynek po prostu przechodzi pewną transformację, zmienia się. W tym momencie mamy czas konsolidacji, przetasowań w branży, gdzie spośród wielu marek, które są na rynku, pozostanie ta mniejsza część. Zatem, nie ma czegoś takiego jak kryzys. Rynek po prostu krzepnie, dojrzewa.

Obserwując różnego rodzaju targi, np. w Niemczech czy w Polsce można zauważyć spadek wystawców suplementacyjnych. Dlaczego firmy nie chcą wystawiać się na targach ze swoimi produktami?

To nie jest tak, że firmy nie chcą się wystawiać. Ja pamiętam doskonale pierwsze targi w Warszawie, gdzie każdy chciał zorganizować coś w rodzaju małego FIBO w Polsce. Wszyscy mieli ku temu ambicję, zarówno organizatorzy jak i wystawcy. Jednakowoż nie do końca mogło się to udać, ponieważ rynek niemiecki i cała zachodnia Europa jest do przodu w zestawieniu z rynkiem polskim. Dodatkowo zaczęło się pojawiać wiele imprez fitness, w każdym mieście zaczęto organizować targi dla ludzi aktywnych, sportowców, kulturystów. Doprowadziło to do momentu, że wśród wystawców zaczął się deficyt budżetów na kolejne wydarzenia. Zaczęli szukać innych kanałów komunikacji, jak internet czy punkty sprzedaży. Stąd też jest mniejsze zainteresowanie ze strony producentów suplementów, czy odżywek dla sportowców wystawianiem się na targach. Jednak nie zanika to całkowicie.

W ostatnim czasie padło stwierdzenie, że jest atak lobby farmaceutycznego na branżę suplementacyjną. 

To jest dyskusyjne. Ciężko powiedzieć czy to jest stricte atak. To są przepisy unijne. Unia Europejska ma swoje wytyczne, które my jako jej członkowie musimy stosować. To nie jest nowa sytuacja, od dawna są reguły, których musimy przestrzegać. Na etykietach opakowań nie możemy zamieszczać wyszukanych opisów, wszystko musi być literalnie określone. Unia wprowadza nowe przepisy, zarządzenia, które sprawiają, że rynek suplementów się porządkuje. Stara się, aby klient nie był wprowadzany w błąd, miał jasny obraz co zawiera poszczególny produkt, którego używa. Dodatkowo, pokłosiem tego, iż pojawia się wiele nowych marek na rynku powstał pomysł, aby każda rejestracja produktu była płatna. Nie jest to oczywiście komfortowe dla producentów, ale mimo wszystko, w jakimś stopniu również porządkuje cały rynek suplementacyjny.

Suplementy są jednym z podstawowych asortymentów każdej siłowni. W jaki sposób właściciele klubów fitness mogą zwiększyć zyski płynące ze sprzedaży tych produktów?

Zacznijmy od tego, że jest to bardzo dobre uzupełnienie oferty klubu. Badania mówią, że co trzecia osoba, która stosuje suplementy diety, kupuje je właśnie w klubie fitness. I nie ważne jest, czy mówimy o batonach czy shake’ach proteinowych – są to produkty, które właśnie nabywa w siłowni, przed lub po treningu. Niezmiernie ważne jest aby osoby, które pracują na recepcji wiedziały, co oferować. Wiedza dotycząca suplementacji powinna być sukcesywnie pogłębiana w zespołach. Szkolenia wśród menagerów, pracowników recepcji, ale i właścicieli klubów powinny być koniecznością lub nawet normą. Recepcja to nie jest wystawa, lecz miejsce aktywnej sprzedaży.

Powiedz proszę jeszcze, jaki jest trend rozwoju w firmie Bodypak? Czym zamierzacie nas zaskoczyć?

W tym momencie, przede wszystkim będziemy bardzo mocno uzupełniać nasz asortyment, zarówno w sprzedaży hurtowej jak i detalicznej. Będziemy również bardzo mocno się rozwijać, jednak nie mogę jeszcze zdradzić szczegółów. Aczkolwiek, będzie o nas głośno!

Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów!

****

Rozmowa z ekspertem

Tomasz Jarzębiński

Marketing Manager w Bodypak z ponad dziesięcioletnim doświadczeniem w branży suplementów i odżywek dla sportowców. Absolwent krakowskich uczelni: Akademii Ekonomicznej i Akademii Górniczo-Hutniczej. Prywatnie ojciec dwójki dzieci, kibic Wisły Kraków, amator siłowni i jazdy na rowerze.

 

 

 

Polecamy także:

Dynamiczny rozwój SPORTSFOOD – wywiad z Pawłem Bachankiem