źródło: artykuł sponsorowany

Już 16 grudnia odbędzie się premiera 3 książki Michała Kosla, pt. “Gorzka prawda o przedsiębiorczości, dlaczego dobrzy ludzie nie nadają się do biznesu?”. Rozmawiamy z jej autorem, który kreśli słodko-gorzką wizję tego co czeka nas w kolejnym roku i podsumowuje rozczarowania biznesowe w roku 2020.

Dlaczego wydajesz książkę w środku kryzysu?

Uważam, że to co dzieje się obecnie jest warte głębokiej analizy. Dużą część książki pisałem w tym roku i opisuję w niej zamieszanie związane z obecnym kryzysem, tym jak zachował się rynek oraz analizuje działania przedsiębiorców, którzy dali wpuścić się w kanał pokładając zbyt dużą wiarę w “system”. To wszystko zebranie w całość pozwala na wnioski, które mogą pomóc uratować biznes w kolejnych miesiącach, a te będą w mojej ocenie tylko gorsze niestety

Dlaczego tak sądzisz?

Drukowanie pieniędzy nie może trwać wiecznie, do tego “tarcza” okazała się na tyle dziurawa, że ponownie zabezpieczy dużych i nierentownych przed upadkiem, a małych zostawi samych sobie. Klienci też są zmęczeni, a przedsiębiorcy nie są skorzy do rewolucyjnych zmian w strukturze biznesowej. Co z jednej strony zrozumiałe, a z drugiej szalone. Analizowałem to szczegółowo i wniosek jest jasny, wielu nadal sądzi, że “to wszystko zaraz się skończy”, nie podejmują niezbędnych kroków, nie są elastyczni, jedynie przedłużają agonię – to niestety jest właśnie domena tych “dobrych ludzi”, o których piszę…

Kim jest ten dobry człowiek, który nie nadaje się do biznesu?

To jest właśnie ten przedsiębiorca, który od zawsze chciał tylko robić swoje, nie chciał kombinować, chciał być uczciwy, zatrudniać i dobrze płacić. To jest ten człowiek, który zbudował biznes na pasji, miał wizję i chciał stworzyć coś do czego sam chciałby uczęszczać.

No i co jest nie tak, z tymi właśnie ludźmi?

Wchodzą do jaskini lwa w krótkich spodenkach i uzbrojeni w grabki, licząc, że “jakoś to będzie”. To nie ich wina oczywiście, system stworzył przekonanie, że wystarczy być “dobrym”, a biznes to niestety brutalna gra. Cały rynek jest brutalny i nie bierze jeńców. Mamy tego ewidentny przykład w tym co dzieje się od marca tego roku – bogaci są jeszcze bogatsi, a biedni jeszcze biedniejsi. Firmy, które wiedzą jak “grać w tę grę”, szybko osadziły się na korzystnych pozycjach – Ci “dobrzy” uwierzyli w to, że ktoś, kto im zamyka z dnia na dzień biznes im pomoże, a wychodzi na to, że nie dość, że nie pomoże, to jeszcze stwierdzi- “przecież sami się zamknęliście, my tak tylko sugerowaliśmy”. Najgorsze jest to, że wielu nadal nie odrobiło niezbędnych lekcji z tego etapu.

Jakiej lekcji i co to za “gra”, o której wspominasz?

Zacznę od końca, ja w ostatniej dekadzie wyczerpałem limit fuckupów, na które mogę sobie pozwolić, do tego 3 bankructwa przed 30 rokiem życia, gdzie z każdego musiałem się wykopać nauczyły mnie traktowania tego trochę w formie “gry”, a nie emocji. Wielokrotnie radziłem, jak podejść nieszablonowo do wszelkich kryzysów, ludzie jednak wolą brnąć w sprawdzone schematy i ignorować wskazówki, czego efekt mamy dzisiaj. Tarcza przypomina raczej durszlak, kluby się otwierają i zamykają, a potem znów otwierają, pomimo, że prawo się nie zmienia, firmy najpierw oferują zajęcia online, a potem je zaniedbują, by znów przekonywać, że są wartościowe, gdy nastąpił quasi lockdown – dużo tego się nazbierało w ostatnich miesiącach – pisałem o tym w ostatnim tekście. Jednocześnie w tym samym czasie mądrzejsi rozgryźli tę “grę” i osadzają się na dogodnych pozycjach, przebudowując swój model biznesowy, zabezpieczając inne odnogi i strategicznie podchodzą do tego co będzie działo się w kolejnych latach. Ofiarą jednak będą właśnie Ci “dobrzy ludzie”, którzy poszli w biznes nie poznając instrukcji obsługi i zasad gry, jakie tam panują.

A to nie jest tak, że Polak mądry po szkodzie?

To nie prawda, że Polak jest mądry po szkodzie – rzeczywistość to zweryfikowała. Od miesięcy publikujemy analizy, wykładnie prawne, pokazujemy co zadziałało, a gdzie istnieją zagrożenia. Tylko z mojego punktu widzenia pisanie kolejnego artykułu czy wpisu o zmianach prawnych sprawia, że ludzie jeszcze mniej działają, bo czują się osaczeni, wystraszeni i z poczuciem winy “że jeszcze nic z tym nie zrobili”, coraz głębiej pochłania ich niemoc i wywołuje to efekt odwrotny – wyparcie.

Książka też taka jest?

Książka ma dać całkiem inne narzędzia do poradzenia sobie w sytuacji, w której się znaleźliśmy, a znaleźliśmy się niekoniecznie na własne życzenie. Wierzę, że wśród czytelników jest sporo osób, które nie chcą już stawiać na znane wcześniej autorytety, kwieciste słówka, ładne wpisy, czy ikonografiki. Wielu jest rozczarowanych i chcą wziąć sprawy w swoje ręce. To dla nich jest tak pozycja. Książka nie będzie oczywiście usprawiedliwiała ich ego, nie będzie też “ojojowała” mówiąc, że “będzie dobrze”. Pokaże jednak mechanizmy działania tego porąbanego świata, pokaże co zadziałało w innych branżach i da narzędzia do weryfikowania tego, czy po raz kolejny nie jest tak, że spełniamy czyjeś oczekiwania, zapominając jakie my sami mamy wobec siebie, biznesu i życia, które nas otacza…

Kiedy premiera?

Trwa przedsprzedaż, a całkowity zysk, jak przy każdej z książek przekazujemy od zawsze na cele statutowe Fundacji, która finansuje później wsparcie dla pasjonatów, którzy wchodzą w biznes albo organizuje lekcje przedsiębiorczości dla młodzieży w liceach. Do 16.12 można załapać się na przedsprzedaż i nabyć cały cykl “Gorzkiej prawdy o”, czyli 3 książek opisujących kolejno: – rynek pracownika – budowanie biznesu na pasji – realia przedsiębiorczości w obecnych czasach

Zatem jeśli ktoś chce mieć swój zestaw jeszcze przed świętami, to jeszcze się załapie – wysyłka 16.12, zatem będzie pod choinkę

Więcej informacji o książce w bibliotece Fundacji:

https://zarabiajnapasji.com/produkt/gorzkaprawda_zestaw/

Polecamy także:

“A MOŻE TRZEBA BYŁO ROBIĆ TE KOŚCIOŁY…?” – woleliśmy jednak walczyć o władzę, pieniądze i wpływy