źródło: PAP

Wiceminister zdrowia, Waldemar Kraska będąc dzisiaj gościem programu Sygnały Dnia przyznał, że obecna liczba zakażeń wzrosła o 70% w stosunku do tygodnia poprzedniego, jednak mimo to, resort nie planuje obostrzeń, które dotyczyłyby gospodarki.

Jeżeli tak szybko przyrasta liczba zakażeń, a co za tym idzie obłożenie szpitali, czy jakieś obostrzenia leżą na stole? – został zapytany wiceminister zdrowia

“Nie planujemy obostrzeń, jeżeli chodzi o gospodarkę. Myślę, że żadnego kraju w Europie na to nie stać. Jeżeli będziemy reagowali, to punktowo w skali powiatowej. Mamy nadzieję, że do takich obostrzeń nie dojdzie. Na październik utrzymaliśmy te obostrzenia, które były do tej pory”.

W dalszej części, tłumacząc co znaczy reagowanie punktowe, Kraska dodał, że chodzi o zamykanie tych miejsc, w których ludzie się gromadzą blisko siebie. To będzie lokalna decyzja stacji sanitarnych. Decyzje będą podejmowane na poziomie powiatów lub miast. “Zobaczymy jaka będzie sytuacja” – zaznaczył.

Proszony o ocenę jak będzie wyglądała sytuacja po 1 listopada czyli w czasie, w którym mamy zazwyczaj szczyt zachorowań, podkreślił, że jesteśmy obecnie w innej sytuacji niż rok temu.

“Wtedy nie było szczepionki, nie szczepiliśmy się. W tej chwili jest ileś osób, które są zaszczepione, które już przechorowały. Troszkę to już inna sytuacja epidemiologiczna. Trudno w tej chwili powiedzieć, czy po 1 listopada ten wzrost nastąpi. Na pewno ta nasza mobilność, przemieszczanie się nie będzie służyło poprawie sytuacji”– oznajmił.

W podobnym tonie wypowiedział się w poniedziałek Minister Zdrowia, Adam Niedzielski podkreślając, że powoli musimy nauczyć się z tym wirusem żyć:

“Jesteśmy w innym miejscu, niż byliśmy rok temu, kiedy jedynym naszym zabezpieczeniem była maseczka i zachowanie dystansu. Teraz mamy szczepienia i dużą część populacji, która przechorowała koronawirusa i ma odporność. Próg tolerancji na liczbę zakażeń i liczbę hospitalizacji jest stosunkowo większy. Jesteśmy w tej chwili dobrze przygotowani do tego, aby zwiększać liczbę infrastruktury, czy łóżek przeznaczonych na walkę z covidem. Do póki nie widzimy zagrożenia do działania to musimy powoli przyzwyczajać się do tego, że będziemy żyli z covidem – zaznaczył polityk. Według Niedzielskiego obecnie “staramy się walczyć z covidem podobnie, jak walczymy z grypą”.