źródło: materiały prasowe

Od 2 listopada w Niemczech trwa czterotygodniowy lockdown, który ma na celu zahamować transmisję wirusa COVID-19. Angela Merkel zdecydowała się na radykalny krok, będąc poparta przez przedstawicieli wszystkich landów. Lockdown został wprowadzony, gdy liczba zakażeń dziennie przekroczyła 10 tysięcy.

Z decyzją tą nie zgadzają się od początku przedsiębiorcy. Podobnie jak w Polsce działalność musiały ograniczyć firmy z wybranych sektorów. M.in. kluby fitness i siłownie, gastronomia, teatry i kina. W obrębie sektora sportowego, dopuszczony został sport indywidualny.

Uzasadnienie dot. ograniczenia branży fitness było podobne w brzmieniu do wypowiedzi polskiego rzecznika rządu, Piotra Müllera tj. ograniczenie kontaktów w drodze do klubu fitness.

Mimo to, właściciele Klubów fitness i siłowni nie zgodzili się na wprowadzone restrykcje i skierowali pozwy do sądów. Wnioski wpłynęły do sądów w Bawarii, Hamburgu i Saarze.

We czwartek zapadły pierwsze wyroki.  Sąd Administracyjny w Hamburgu orzekł na korzyść sieci Fitness First w pierwszej instancji. Wkrótce jednak Wyższy Sąd Administracyjny wydał postanowienie, zgodnie z którym kluby muszą pozostać zamknięte do czasu podjęcia decyzji przez właściwą izbę.

Studia fitness w Kraju Saary, które zostały zamknięte z powodu epidemii koronawirusa, pozostaną nadal nieczynne. Wyższy Sąd Administracyjny w Saarze odrzucił pierwsze wnioski zaskarżające panujące w Niemczech rozporządzenie. W uzasadnieniu, sąd powołał się na cel podjętych działań, tj. zmniejszenie liczby zakażeń do poziomu umożliwiającego ich śledzenie, aby uniknąć przeciążenia opieki zdrowotnej. Zamknięte studia zapewniają zmniejszenie kontaktów w czasie wolnym, więc rozporządzenie nie może być zakwestionowane.

Ku zdziwieniu strony rządzącej, sąd w Bawarii przychylił się do wniosków przedsiębiorców, powołując się na prawo równego traktowania. Regulacja spotkała Kluby Fitness bez obiektywnego uzasadnienia, dodano. W związku z tym rozporządzenie w Bawarii zostało zawieszone. 

Ustawodawca, wydając ograniczenia, przyjął, że sport indywidualny powinien pozostać dopuszczalny we wspomnianym zakresie. Należy to wziąć pod uwagę również w przypadku studiów fitness. Bawarski Sąd Administracyjny ogłosił, że nie ma odwołania od decyzji.

Przypomnijmy, że jeszcze kilka dni temu, wiceminister Olga Semeniuk kontynuując narrację Premiera Morawieckiego, zwróciła się z apelem do przedsiębiorców: Możecie Państwo mi przedstawić kolejne badania, że siłownie są bezpieczne, a ja mogę przeczytać Państwu notatkę, że Niemcy zapowiadają zamknięcie siłowni”. Premier wielokrotnie zaznaczał, że wprowadzane ograniczenia wynikają również z obserwacji innych krajów i prowadzonej przez nich polityki w zakresie walki z wirusem.

Sam jednak złożył do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o o zbadanie konstytucyjności artykułu 4171 § 1 Kodeksu cywilnego o odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie organu władzy publicznej w zakresie w jakim pozwala on sądom orzekającym o odszkodowaniu samodzielnie zdecydować, czy rozporządzenie było zgodne z konstytucją.

Polecamy także:

Państwo zabezpiecza się przed wypłatą odszkodowań za lockdown?