źródło: materiały prasowe

Obostrzenia związane z walką z koronawirusem mocno odbiły się na kondycji branży fitness zarówno w Polsce jak i poza jej granicami. Jak się okazuje z najnowszych danych, niemiecki sektor fitness poradził sobie z tą sytuacją dużo lepiej niż wiele innych krajów.

Według danych opublikowanych przez branżową organizację DSSV, niemiecki sektor fitness zniósł skutki pandemii lepiej niż wiele innych krajów, pomimo powszechnych blokad i zakłóceń. Organizacja podała, że ​​całkowita liczba członków klubów fitness w Niemczech spadła tylko o 11,6 procent w 2020 roku, pozostawiając w kraju 10,31 miliona osób ćwiczących na siłowniach.

Wskaźnik ten oznacza, że ​​ogólna penetracja rynku w Niemczech spadła z 14 procent w 2019 do 12,4 procent. Chociaż na rynku zamknęło się na stałe kilka obiektów, całkowita liczba klubów fitness spadła zaledwie o 1,4 procent w 2020 roku. Według danych DSSV w kraju jest obecnie 9 538 klubów fitness.

Niemiecki sektor fitness zanotował spadek przychodów o 24,5%

Dane z raportu DSSV przedstawiające kondycję niemieckiej branży fitness, pokazują, że branża ta wygenerowała przychody w wysokości 4,16 mld euro w 2020 r., Co oznacza spadek o 24,5 proc. w porównaniu z 5,51 mld euro w roku 2019.

W przeciwieństwie do wielu krajów, w których dostęp do siłowni odbywa się na zasadzie płatności zgodnie z rzeczywistym użyciem lub płatności miesięcznej, umowy z niemieckimi siłowniami są zazwyczaj bardziej wiążące i przez to umożliwiły większości operatorów dalsze pobieranie opłat podczas blokady. W większości, czas, w którym siłownia była zamknięta jest doliczany do końca okresu członkostwa.

Jak podkreśla DSSV, umożliwiło to niemieckiemu sektorowi fitness przetrwanie pandemii w lepszej kondycji niż w wielu innych krajach.