Ogromne zmiany czekają rynek wystawienniczy w obszarze fitness. Już w terminie 18-20 listopada br. po raz pierwszy będziemy mieć możliwość uczestniczenia w nowej formule targów branżowych o nazwie FitnessConnected, które odbędą się w Monachium. Nazwa nie jest przypadkowa, bo jak mówi ich pomysłodawca i twórca, Ralph Scholz, głównym celem FitnessConnected jest łączenie ludzi z bardzo różnych dziedzin – zaczynając od rynku zdrowia, przez sport, aż po fitness. “Chcemy zainicjować restart międzynarodowej branży fitness – bo jest to absolutnie konieczne”.  Zapraszamy na rozmowę z Ralphem Scholzem – dyrektorem zarządzającym SportsConnected GmbH, przewodniczącym Deutsche Industrieverband fuer Fitness und Gesundheit e.V., pomysłodawcą i dyrektorem generalnym targów FitnessConnected.

30 lat doświadczenia w branży fitness i największe marki, za których sukcesem Pan stoi. Jest na to konkretny przepis?

Uważam, że wszystkie rynki działają w podobny sposób: odnosisz sukcesy, jeśli potrafisz słuchać klientów i obserwować trendy na rynku, a ostatecznie jesteś w stanie zaoferować coś, co faktycznie zaspokaja aktualne zapotrzebowanie. A ponieważ potrzeby się zmieniają, trzymanie się starych przepisów na sukces nie jest dobrym rozwiązaniem w odniesieniu do przyszłości.

Czego Panu osobiście brakuje na rynku fitness?

Ja szukam na rynku rozwiązań, które przemawiają do mnie osobiście, ponieważ jestem również klasycznym klientem. To czego mi brakuje w branży fitness, to właśnie osobiste podejście do klienta. Mamy do czynienia z rynkiem dostawców, na którym wielu dostawców czuje się bardzo pewnie i nie docenia silnej konkurencji. Uważam również, że branża fitness powinna pozycjonować się inaczej, w bardziej wyrazisty sposób. Unikać narracji związanej z czystą zabawą i stylem życia , a przejść w kierunku pozycjonowania zorientowanego na zdrowie i społeczną odpowiedzialność. Za pomocą naszych nowych targów FitnessConnected chcemy stworzyć platformę, która umożliwi zmianę pozycjonowania tej branży. Jestem zdania, że każdy, kto działa na rynku zdrowia, powinien także działać odpowiedzialnie – szczególnie teraz w czasach pandemii.

Ostatnie miesiące przyspieszyły transformację branży fitness. Jak według Pana będzie wyglądał sektor za 5 lat?

Moim zdaniem pandemia COVID-19 stwarza ogromną szansę dla naszego rynku, ponieważ pozwala oddzielić ziarno od plew. A my po prostu musimy zadać sobie pytanie: co zaoferujemy klientom w przyszłości? Mamy do czynienia ze zmianą paradygmatu. W przyszłości ludzie będą postrzegać i uprawiać fitness w znacznie bardziej zróżnicowany sposób: nie będzie już podziału na fitness stacjonarny, fitness online i fitness na świeżym powietrzu. Ludzie będą robić wszystko – w zależności od tego, na co będą mieli ochotę. Biorąc to pod uwagę, sukces na rynku odniosą tylko te firmy, które będą postrzegać fitness jako produkt a nie jako obiekt stacjonarny. To oznacza wielką zmianę.

Ralph Scholz

Prosimy o 3 rady dla operatorów, aby przetrwać na rynku i odnieść sukces w tych trudnych czasach

Pierwsza wskazówka: operatorzy klubów muszą się w sposób jasny komunikować i proaktywnie wychodzić do klientów, aby ich pozyskać, nawet w sytuacji panującej niepewności. Wskazówka druga: operatorzy powinni być bliżej swoich klientów, aby budować zaufanie i komunikować wspomniane przez mnie wcześniej wartości- zdrowie i odpowiedzialność. Klienci nie są tylko członkami klubów, ale ludźmi o różnych potrzebach i preferencjach – i trzeba im umieć sprostać. Po trzecie: dostawcy/operatorzy muszą rozwijać i/lub oferować więcej innowacji, ponieważ każda branża rozwija się w dłuższej perspektywie czasu jedynie wtedy, kiedy regularnie oferuje nowości. Te innowacje, włącznie z ich kosztami, trzeba zaplanować. Nie wystarczy zrobić coś nowego, a potem oferować to przez pięć kolejnych lat. Aby odnosić sukcesy długoterminowo, potrzebujemy innowacji w branży fitness w trybie ciągłym.

Zazwyczaj mówi się o pozytywnych aspektach, a ja chciałabym Pana zapytać o bolączki naszego sektora. W jakich obszarach sektor radzi sobie najsłabiej, nad czym powinniśmy popracować?

Najbardziej niebezpiecznym problemem w branży fitness jest deficyt know-how w sektorze cyfrowym. Do pewnego stopnia nauczyliśmy się, jak prowadzić marketing online, ale praktycznie wcale nie jesteśmy w stanie, w inteligentny sposób, wykorzystać danych klientów generowanych za pośrednictwem aplikacji członkowskiej – na przykład do oferowania indywidualnych zaleceń treningowych. Innym problemem jest to, że operatorzy klubów fitness nie muszą motywować swoich klientów do regularnego przychodzenia do studia, ponieważ i tak zarabiają pieniądze. Obecnie nadrzędną zasadą powinno być ciągłe promowanie, przekonywanie i mobilizowanie klientów do działania – tak jak w dobrej pełnej szacunku relacji.

Najnowszym projektem, którym Pan dowodzi są targi FitnessConnected. Powiedział Pan, że „FitnessConnected będzie czymś więcej, niż tylko nowymi targami”. Co mamy przez to rozumieć?

FitnessConnected to nie tylko zupełnie nowa forma targów branżowych, ale cały ekosystem branży fitness, który wokół nich powstaje. Obejmuje on na przykład wirtualną platformę innowacji, na której nasi wystawcy mogą promować swoje produkty przez 365 dni w roku, w tym przed i po targach – a naszym zadaniem jest aktywne wspieranie również tej cyfrowej formy promocji. Głównym celem FitnessConnected jest łączenie ludzi z bardzo różnych dziedzin – zaczynając od rynku zdrowia, przez sport, aż po fitness. Chcemy stworzyć społeczność, w której przekazywane jest profesjonalne know-how, co ostatecznie przyniesie korzyści całej branży fitness. Chcemy zainicjować restart międzynarodowej branży fitness – bo jest to absolutnie konieczne.

Na międzynarodowym rynku funkcjonują również inne targi adresowane do branży fitness. Co odróżnia FitnessConnected od innych imprez targowych?

Od innych imprez targowych odróżnia nas specyficzne połączenie różnych korzyści, które otrzymują uczestnicy naszych targów. Po pierwsze, jesteśmy wydarzeniem wyłącznie branżowym, którego głównym celem jest umożliwienie zarówno wystawcom jak i odwiedzającym nawiązania kontaktów biznesowych oraz osiągnięcia bezpośrednich korzyści wynikających z prowadzonej działalności. Pro drugie, oferujemy wysokiej jakości program związany z edukacją zawodową w ramach interdyscyplinarnego programu towarzyszącego targom, dzięki któremu wystawcy i odwiedzający pochodzący z różnych rynków: zdrowia, sportu i fitnessu, będą mogli nawiązać ze sobą kontakty i przekazywać swoją wiedzę i doświadczenie. Po trzecie, szczególnie mocno koncentrujemy się na innowacjach, które nasi wystawcy zaprezentują na targach stacjonarnych, ale także dodatkowo na naszej platformie cyfrowej. Ta kompleksowa koncepcja sprawia, że formuła targów FitnessConnected jest unikalna.

Co targi FitnessConnected mają do zaoferowania polskiej branży fitness?

W trakcie mojej wcześniejszej działalności zawodowej miałem częsty kontakt z polskimi producentami branży fitness i prowadziłem wiele prezentacji w Polsce. W oparciu o te doświadczenia wiem, że wielu polskich producentów posiada dobre i innowacyjne produkty, które są odpowiednie na rynek środkowoeuropejski i może zatem z powodzeniem wykorzystać targi FitnessConnected jako skuteczną platformę biznesową ułatwiającą eksport. Poza tym potrzeby polskich i niemieckich operatorów klubów fitness są bardzo zbliżone. Jestem przekonany, że polscy operatorzy klubów mogą na targach w Monachium dokonać dobrego przeglądu oferty środkowoeuropejskiego rynku fitness. I na koniec jeszcze jeden ważny argument: ponieważ targi FitnessConnected są częścią sieci międzynarodowych targów ISPO, wystawcy FitnessConnected mogą dzięki temu dotrzeć również do grup docelowych ISPO. 

Więcej informacji o targach na www.fitness-connected.com

Dziękuję za rozmowę