Biurowiec “Cukrowa Office” zlokalizowany w Szczecinie już wkrótce wzbogaci się o nowe lokale, w tym projekt zakłada powstanie czterech kondygnacji naziemnych plus podziemnego parkingu. Parter przeznaczony będzie na działalność usługowo-handlową np. kawiarnia, sklep spożywczy, restauracja, apteka. Na ostatniej kondygnacji biurowca powstanie centrum fitness. Będzie składać się z trzech sekcji: Fight, Gym i Kids. Obiekt posiada rozbudowaną sekcję siłową z certyfikowanymi sprzętami, a także salę do treningów grupowych oraz motorycznych. Na miejscu będą prowadzone zajęcia fitness, jak i inne rozwijające całe ciało. Ważną częścią stanie się strefa Fight, gdzie znajdzie się wiele sportów walki, w tym: Brazylijskie Jiu Jitsu, Judo, MMA i Boks Tajski. W strefie Kids będą prowadzone zajęcia, mające na celu rozwijanie pasji do sportu i aktywnego stylu życia.
Rozmawiamy z Panem Łukaszem Bogusławskim, managerem nowo powstającego klubu BT Gym oraz właścicielem klubu – Michałem Materlą.
Panie Łukaszu, proszę przybliżyć naszym czytelnikom specyfikę Waszego klubu. Co Was wyróżnia na tle konkurencji?
Odpowiadam i wyjaśniam. Odpowiedź brzmi: nie mamy konkurencji. Natomiast część druga to wyjaśnienie, żeby nie zostać posądzonym o wyniosłość. Sprawa jest bardzo prosta, nie ma u nas w okolicy projektu przygotowanego w takim zakresie tematycznym i zapleczem technicznym. Do zaoferowania dla naszych klientów mamy dwa piętra bogato wyposażone w sprzęty z najwyższej półki jak Hammer Strength, największe i najlepsze powierzchnie maty sportowej, indywidualnie zaprojektowaną klatkę do treningu i zadań specjalnych, największą i bogato wyposażoną salkę funkcjonalną i… a może starczy resztę niech klienci zobaczą sami. Dlatego my tego miejsca nie nazywamy klubem, a raczej naszą świątynią sportu, dlatego jedno z naszych haseł brzmi “zarażamy sportem”. Powyższy opis pozwala wstępnie nakreślić elementy techniczne w naszym klubie, jednak to co nas wyróżnia to ludzie, a dokładniej “nasi” ludzie, kadra, ekipa. Jest to przysłowiowa galeria sław, chyba nikt nie ma takiego zagęszczenia specjalistów na m2 w swoim klubie 🙂 Mamy profesjonalistów do szkoleń najmłodszych (zajęcia są przewidziane dla dzieci już od 3 roku życia), idąc kolejnymi etapami przez, młodzież dochodzimy do młodych zawodników i seniorów i tak do każdego z tych etapów przypisany jest trener, z doświadczeniem i odpowiednim przygotowaniem do prowadzenia grupy. Jeżeli nasza dusza sportowca, obudziła się w nas nieco później i przygodę ze sportem chcemy zacząć w późniejszym czasie, to również nie stanowi problemu. Grupy poza podziałem w kategorii wiekowej, dzielą się również na etapy zaawansowania, w ten sposób można zostać początkującym w wieku 10, 20 ale i 40 lat. Jak zwykło się mówić, że każdy chwali swoje, z nami jest trochę inaczej, my chętnie dodamy “sprawdź nas”, bo jesteśmy pewni swego. Zapraszamy serdecznie do BT GYM.
Dość niedawno podaliście informację, że zostaliście wpisani na oficjalną listę centrów treningowych Hammer Strenght. Czemu zaufaliście akurat tej marce?
Prosta sprawa, Hammer najpierw wymaga od siebie. Testuje i dopieszcza, tak aby klient otrzymał najlepszy produkt. Dokładnie w ten sam sposób działamy MY, nie chcemy, pół-środków czy niepełnych rozwiązań. Nasi klienci mają mieć dostęp do najlepszych możliwych rozwiązań, dzięki temu komfort trenowania. Sami również chcemy trenować na najlepszym sprzęcie i właśnie taki mamy.
Michale, jesteś uznanym zawodnikiem sztuk walki, odnosisz sukcesy w tej dziedzinie. Skąd pomysł na otwarcie swojego biznesu, jakim jest klub fitness?
Dla mnie to naturalna kolej rzeczy. Zawodnikiem jest się przez określony czas. Jest niewiele dyscyplin, w których można zawodowo startować do tzw. emerytury (na pewno nie wlicza się do tego MMA), kolejny etap to połączenie pasji z biznesem, a wynikiem tego równania jest to miejsce. Nazywanie tego klubem fitness absolutnie mi nie przeszkadza, jednak dla mnie jest to o wiele więcej. Zapraszając wszystkich mógłbym powiedzieć: zapraszam was do mojego drugiego domu.
Skąd zaczerpnąłeś inspiracje? Czy przy powstawaniu klubu wzorowałeś się na jakichś zagranicznych lub rodzimych konceptach?
Oczywiście od lat trenuje i startuje po całym świecie. W każdym miejscu uważnie obserwuje, testuje, potem analizuje i myślę co mógłbym zrobić po swojemu, z czego jestem bardzo zadowolony, a co bym zmienił. W ten sposób na przełomie kilku lat powstawał projekt w mojej głowie, który dziś realizuje się w rzeczywistości. Nasz projekt w 3D
Michale, czy będziesz obecny w klubie? Planujesz może sam prowadzić jakieś zajęcia dla klubowiczów, wprowadzenie i treningi sztuk walki?
Oczywiście, wciąż jestem aktywnym zawodnikiem, codziennie trenuje i nie wyobrażam sobie jak miałbym z tego zrezygnować. W klubie pomagamy sobie wzajemnie, dlatego jeżeli akurat nie szykuje się do walki, to pomagam w przygotowaniach moich klubowych kolegów, dzięki temu mogę liczyć na ich pomoc w trakcie moich przygotowań. Dla nas to normalne tak robimy od lat i chyba kolejne pasy i zwycięstwa w klubie poświadczają, że robimy to dobrze. W kwestii prowadzenia zajęć, może nie w ramach codziennych treningów, ale  w formie seminarium czy szkolenia, będzie można uczestniczyć i poćwiczyć w zajęciach nie tylko moich, ale innych osób znanych z tzw. “pierwszych stron”.  Mamy kontakty z wieloma mistrzami i planujemy doceniać naszych klientów możliwością spotkań i treningu z nimi.
Jakie są dalsze plany na rozwój studia? Czy planujecie wprowadzać jakieś innowacje?
Łukasz: Słowo innowacja towarzyszy każdemu naszemu działaniu. Jeżeli planujemy jakąś strefę w klubie, zawsze zastanawiamy się jak możemy ją ulepszyć co dodać, aby inni skorzystali z czegoś czego nie znaleźli w innym  miejscu. Dzięki temu liczymy, że nasi klienci będą zadowoleni i zostaną z nami do grobowej deski 🙂 Plan rozwoju jest oczywiście przygotowany, jednak będziemy stopniować napięcie i o kolejnych nowościach informujemy stopniowo zgodnie z zaplanowaną strategią.
Michał: Sami trenujemy tak długo, bo czerpiemy z tego radość i satysfakcje. Potrafimy i chcemy przekazywać to innym. Naszym celem jest maksymalna rozpoznawalność naszego BT GYM, chcemy by ludziom podobało się tak bardzo, żeby zarażali swoich znajomych i innych którzy przyjadą trenować u nas z różnych dalekich zakątków nie tylko Polski.

Michał, na koniec jeszcze jedno pytanie od czytelników – kiedy kolejny tytuł?

 Czas pokaże, moi kibice znają mnie i wiedzą, że jeżeli zdrowie pozwoli to charakteru, motywacji i woli walki mi nie zabraknie. Bardzo miłe, że są osoby które wspierają i kibicują, bo dają mi mega kopa każdego dnia, abym mógł przeskakiwać poprzeczki które sam sobie ustawiam. Dziękuje wszystkim kibicom i zapraszam na spotkania w naszym BT GYM.
Polecamy także:

Wycena przedsiębiorstwa w sektorze fitness