źródło: materiały prasowe

W czasach, gdy panująca epidemia zmusza coraz więcej firm do ograniczenia swojej działalności, są firmy, które zaczynają wypełniać powstającą niszę, dopasowując swoją ofertę do zmieniającego się rynku. Branża fitness jest jedną z tych, która najbardziej ucierpiała w ostatnich miesiącach. Jednocześnie kolejne obostrzenia rozwinęły wcześniej niezagospodarowane obszary tego sektora. W Kanadzie boom przeżywa nowy trend – oferta wynajmu prywatnych przestrzeni do ćwiczeń na godziny.

Więcej inspiracji z branży fitness znajdziesz w zakładce INNOWACJE

Niezagospodarowane przestrzenie w biurowcach zostały zaadoptowane pod prywatne studia treningowe, a następnie udostępniane do wynajęcia na godziny poprzez dedykowaną aplikację. Od 2018r. pomysł ten realizuje firma Silofit, która swoje studia stworzyła do tej pory w Toronto i w Montrealu. Ograniczenia związane z pandemią przyczyniły się do ogromnego rozwoju firmy i zainteresowania proponowanymi usługami, a tym samym zapowiadany rozwój w Stanach Zjednoczonych.

Wilfred Valenta, CEO Silofit wpadł na pomysł otwarcia firmy, gdy szukał dla siebie miejsca na codzienny trening, natomiast kluczowym był brak zobowiązań miesięcznych/rocznych i bliskość od miejsca, w którym obecnie się znajdował. Tak powstało pierwsze studio, które można było zarezerwować na określoną godzinę i mieć pewność wyłączności. Szybko Valenta zauważył, że głównym odbiorcą jego usługi są trenerzy personalni, który mogą nadal prowadzić treningi z klientami bez płacenia prowizji dla dotychczasowych siłowni.

Zainteresowanie wynajmem studia na godziny widoczne jest także wśród osób działających na platformach takich jak YouTube, Instagram czy TikTok, gdyż mogą swobodnie i bez obecności innych osób nagrywać lub transmitować swoje treningi.

Jak wygląda proces i koszty rezerwacji?

W każdym “silosie” znajduje się pełne wyposażenie do ćwiczeń, którego można oczekiwać od tradycyjnej siłowni, w tym sprzęt cardio, taki jak rower i wioślarz, stojak do przysiadów, wyciągi, hantle, kettlebells, piłki lekarskie, TRX. Aplikacja Silofit służy do lokalizowania miejsca oraz wybierania daty, godziny i czasu trwania sesji fitness. Przed zarezerwowaną sesją użytkownicy otrzymują instrukcje dotyczące korzystania z silosu wraz z unikalnym kodem dostępu do odblokowania drzwi, który działa na 2 minuty przed wybraną godziną. Koszty najmu wahają się od 10 do 30$ w zależności od studia. Firma nie weryfikuje i nie narzuca ograniczeń, ile osób wynajmujący przyprowadzi na sesję.

CEO Silofit skomentował sukces swojej firmy słowami:

„Rozpoczęliśmy naszą działalność w 2018 roku, mając na celu zrewolucjonizowanie branży fitness. Dzisiaj, podczas gdy większość siłowni ogranicza działania z powodu pandemii, przyspieszamy nasze plany ekspansji, biorąc pod uwagę zapotrzebowanie na naszą przestrzeń ”. W ciągu ostatniego roku rozwinęliśmy się z dwóch do ośmiu silosów. A teraz, dzięki dodatkowemu finansowaniu i strategicznemu wsparciu naszych inwestorów – z branży technologicznej, sportowej i nieruchomości – jesteśmy niezwykle dobrze przygotowani, aby kontynuować tę drogę ”.

W 2020 roku zespół Silofit rozrósł się z czteroosobowego zespołu do 21. Zebrane fundusze mają zostać wykorzystane do wsparcia dalszej ekspansji, z myślą o obsłudze silosów w 20 lokalizacjach w Montrealu i Toronto, a także na głównym rynku amerykańskim. Dodatkowo w planach firmy na rok 2021 jest budowa własnej platformy dla trenerów personalnych i rozwój usług dla nich dedykowanych, aby móc zarządzać wszystkimi aspektami ich działalności i w pełni uwolnić od płatności dla tradycyjnych siłowni.

Amazon wchodzi na rynek monitorów fitness z produktem “Halo Band”