źródło: informacja prasowa

Cristiano Ronaldo, napastnik klubu Juventus to posiadacz jednego z najbardziej popularnych kont na Instagramie. Śledzi je obecnie aż 186 milionów ludzi, co czyni je drugim najpopularniejszym! Wyżej od Portugalczyka stoją tylko notowania samego Instagrama, czyli konta wizytówki portalu, które śledzi 290 milionów ludzi.

W dobie korzystania z mediów społecznościowych wpływy najlepszych zawodników na świecie wrosły. Najbardziej wyrazistym przykładem jest Cristiano Ronaldo. Konto Portugalczyka w serwisie Instagram jest tak popularne, że napastnik zarabia na nim więcej pieniędzy niż inkasuje w Juventusie.

Zarobki Cristiano Ronaldo zawsze podnosiły ciśnienie “zwykłym zjadaczom chleba”, ale ostatnie informacje mogą szokować jeszcze bardziej niż sama liczba zer na koncie piłkarza.

Obecność w mediach społecznościowych dla piłkarzy z topu to niejako obowiązek. Ale akurat Ronaldo w tych realiach odnajduje się doskonale i swoją gigantyczną popularność potrafi wykorzystać i spieniężyć.

Jego ogromne zasięgi reklamowe przekładają się na zyski. Ronaldo od czasu do czasu publikuje na swoim koncie wpisy komercyjne konkretnych firm i inkasuje za to pieniądze. Według portalu “HopperHQ.com”, który specjalizuje się w analizie danych z Instagrama, Portugalczyk zarabia w ten sposób więcej niż grając w swoim klubie.

Jak ma się to do jego zarobków z tytułu kontraktu piłkarskiego podpisanego w ubiegłym roku z Juventusem? Oficjalnie wysokość pensji 34-latka nigdy nie została upubliczniona, ale spekuluje się, że jest to około 34 mln dolarów za rok gry. Czyli prawie o 14 mln mniej niż zgarnął z Instagrama.

Średnio za jeden post reklamowy Ronaldo zarabia około 878 tysięcy euro. W ciągu roku na koncie napastnika znajduje się kilkadziesiąt takich wpisów. Jego wpływy za rok 2019 mogą okazać się jeszcze wyższe – od czasu przejścia do Juventusu na koncie przybyły mu kolejne miliony obserwujących. Ronaldo zarabia też więcej od swojego największego rywala Leo Messiego – Argentyńczyk zarobił na Instagramie w 2018 roku 23 miliony euro.

Polecamy także:

Marka kosmetyków Anny Lewandowskiej wkroczyła na rynek