Anglia, będąc niemal dwa miesiące po wznowieniu działalności klubów fitness, przedstawiła dane z jednej z największej sieci. Rebecca Passmore, brytyjska Dyrektor Zarządzająca siecią PureGym podała, że liczba członków klubów powracających na siłownie od czasu blokady, przekroczyła wszelkie oczekiwania.

Rozmawiając z brytyjskim magazynem HCM, Passmore przyznała, że odbicie było zarówno silne, jak i „długotrwałe”, odzwierciedlając zaufanie konsumentów do obiektów fitness.

„Jesteśmy teraz w ósmym tygodniu handlu w Anglii, a wyniki są naprawdę dobre – podobnie jak w innych regionach” – powiedziała Passmore. „W rzeczywistości było znacznie lepiej, niż się spodziewaliśmy. Naprawdę interesujące jest to, że odbicie trwa nadal – nie był to przypadek początkowego silnego napływu powracających klientów, po którym nastąpiło spowolnienie. Obserwujemy, że z każdym tygodniem do naszych obiektów powraca coraz więcej nowych członków”.

Dyrektor Zarządzająca Pure Gym porównała obecną sytuację, do otwarcia obiektów po pierwszym lockdownie. Jak wynika z jej wypowiedzi, obecnie członkowie powrócili znacznie szybciej niż po pierwszym zamrożeniu branży.

„Wychodząc z ostatniej blokady, nasza podstawowa baza członków płacących była o 9 procent niższa niż po zamknięciu – więc mieliśmy jeszcze większą górę do pokonania niż w zeszłym roku. Ale tym razem widzieliśmy znacznie szybsze odbicie. W ciągu pierwszych 28 dni po zamrożeniu (w 2020 r.) zaobserwowaliśmy 4-procentowy wzrost liczby członków. Tym razem, liczba ta wyniosła 10%”.

Passmore ujawniła również, że nastąpiła radykalna zmiana w sposobie korzystania przez członków z siłowni.

„Naprawdę interesujące jest to, że ludzie teraz częściej nas odwiedzają – znacznie wzrósł poziom aktywności – powiedziała. Częstotliwość wizyt na aktywnego członka jest o około 10 procent wyższa niż widzieliśmy to w przeszłości. Obecnie obserwujemy już około 95 procent wizyt, które widzieliśmy przed COVID-19, mimo że nasza baza członkowska znacznie spadła (PureGym miał 1,14 mln członków w Wielkiej Brytanii w grudniu 2019 r. – w porównaniu do 1,1 mln na dzień 3 czerwca 2021).

„Widzieliśmy również, że zmieniają się czasy odwiedzin. W przeszłości nasze tradycyjne godziny szczytu zawsze były od 17:00 do 20:00 – ale teraz się zmieniły i widzimy, że w tych czasach przychodzi mniej ludzi. Zamiast tego zaobserwowaliśmy znacznie wyższy poziom odwiedzin między 7:00 a 15:00 oraz między 20:00 a 23:00”.

Passmore dodała, że PureGym nie jest jedyną siecią, która zanotowała silny powrót na rynek.

„Rozmawiając z innymi operatorami, stało się jasne, że odbicie w całej branży było naprawdę bardzo silne” – powiedziała.

„Wierzę, że solidny zwrot, jaki zaobserwowaliśmy, jest naprawdę wyraźnym wskaźnikiem rosnącej wagi, jaką ludzie przywiązują obecnie do zdrowia i dobrego samopoczucia w całym kraju – a zwłaszcza roli, jaką w osiąganiu tego celu odgrywają kluby fitness i siłownie”.

PureGym otworzył 13 nowych siłowni w Wielkiej Brytanii od 12 kwietnia – 10 z nich zostało otwartych w pierwszym tygodniu po zniesieniu ograniczeń.

Grupa przygotowuje się do otwarcia w nadchodzących tygodniach pięciu kolejnych lokalizacji, w Stevenage, Stowmarket, London Angel, Torquay i Bicester.

W kwietniu PureGym ujawnił, że przychody całej grupy spadły o 177 mln funtów w 2020 r., ponieważ straciła 37 procent swoich dni, w których zwykle działali z powodu pandemii.

Sieć rozpoczęła rok 2020 z 504 klubami w całej Europie: Wielka Brytania, Dania, Szwajcaria i Polska (kluby Fitness World należące do operatora).

W ciągu tego samego roku, grupa zamknęła działalność w Polsce, gdzie miała 19 siłowni pod nazwą Fitness World.

Na dzień 6 czerwca 2021r. PureGym ma łącznie 506 obiektów w trzech krajach – 286 w Wielkiej Brytanii, 180 w Danii i 40 w Szwajcarii.