Czy wdrażałeś kiedyś zmianę w swoim Klubie? Zmieniałeś system rezerwacyjny dla Klientów? Warunki wynagrodzenia dla Trenerów? Sposób rozliczenia premii sprzedażowej dla Recepcji?
Jeśli tak, to wiesz, że jest to dosyć trudne zadanie. Trudne, ale ważne, bo zmiana jest naturalnym procesem w rozwoju każdego przedsiębiorstwa i nie ma takiego punktu, w którym dalsza zmiana nie byłaby możliwa.

To proces ciągły, konieczny i w wielu przypadkach trudy do przeprowadzenia. Bardzo często budzi negatywne emocje, bo nowe i nieznane zwykle budzi strach i lęk.

Każda większa i bardziej znacząca dla organizacji zmiana ma cztery etapy:

1. WYPARCIE. To ten czas, kiedy w głowie Twoich pracowników pojawiają się myśli takie jak: „To tylko takie gadanie”, czy „Ciekawe, kiedy im przejdzie…”. Osoby zaangażowane w proces odczuwają wtedy lęk o niewielkim poziomie nasilenia i ignorują inicjatywy powiązane ze zmianą, czyli działają jak dotychczas.

2. OPÓR. Faza, której pojawienie się oznacza dla Ciebie sukces (wbrew pozorom). Dlaczego? Bo jeśli pojawia się sprzeciw, to znaczy, że informacja o zmianie dotarła do wiadomości Twojego zespołu. O ile w poprzedniej fazie byli przekonani, że to tylko mrzonki, teraz już wiedzą, że to fakt, który nieuchronnie nadchodzi.
Typy oporu są oczywiście różne – kulturowy, praktyczny czy psychologiczny, ale niezależnie od tego, z czego on wynika będzie postrzegany jako brak pochwały dla obecnego sposobu pracy. Może to być odebrane jako krytyka, a ta zawsze budzi niechęć.

3. FAZA PRÓB. Jest to czas, kiedy pewnym staje się to, co zapowiadano i nadszedł czas na wykształcenie nowych kompetencji i utrwalenie nowych nawyków. Lęk zastępuje niepewność wymieszana z lekką ekscytacją, a ignorancję zastępują próby uczenie się nowych zadań.

4. ADAPTACJA. To czas stabilizacji, entuzjazmu i zadowolenia. To czas, kiedy ludzie na nowo zaczynają lubić to, co robią, bo nieznane zastąpiło znane. To moment, do którego dążysz.

Ta wiedza jest istotna dla każdego managera i właściciela Klubu, bo jak już wspomniałam zmiana jest nieodłączną częścią rozwoju. Świadomość tego, co ona może ze sobą przynieść, daje pewną przewagę – można się do niej przygotować i zaplanować jej wdrożenie tak, żeby zminimalizować lęk i opór, co pozwoli szybciej i skuteczniej dojść do celu.
A wiesz co może opór przed wprowadzeniem zmiany minimalizować? Poczucie konieczności i pilności jej wprowadzenia. Do tego z kolei prowadzi odebranie samozadowolenia zespołowi.
To bardzo logiczne, chociaż miało intuicyjne. Przecież zespół zadowolony ze swoich wyników i z obecnego stanu rzeczy nie ma absolutnie żadnej motywacji do wprowadzenia jakiejkolwiek zmiany. Po co? Jeśli jest dobrze.

Wielu managerów czy właścicieli Klubów wprowadza radykalne zmiany nagle, bez ostrzeżenia i wyjaśnienia. Ot, tak, bo mogą – są osobami decyzyjnymi w biznesie. Ale zwykle nie kończy się to dobrze – brak zrozumienia oraz poczucie niesprawiedliwego i przedmiotowego traktowania kończą się buntem w zespole. A to powoduje nie tylko kiepską atmosferę, ale także spadek wyników – bo energia zespołu bezpośrednio wpływa na kontakty z klientami.

Zastanów się więc dobrze zanim postanowisz zrobić rewolucję w organizacji, którą zarządzasz. Zaplanuj to i wdrażaj powoli. Jeśli planujesz zmianę systemu rezerwacji zajęć dla Klientów, pokaż im niedoskonałość obecnego. Jeśli zmieniasz warunki wynagrodzenia dla Trenerów, zaprezentuj im mankamenty obecnego – podaj przykłady tego, gdzie mogliby zarobić więcej zgodnie z nowym systemem. Jeśli zmieniasz system naliczania premii dla Recepcji – pokaż wady obecnego.

Zrób wszystko i zaprezentuj swój pomysł tak, żeby wyeliminować poczucie niesprawiedliwości. Odpowiadaj na zadawane pytania, mów otwarcie o powodach decyzji, nazywaj korzyści płynące z wdrożenia nowości, wspieraj, a każde zachowanie zgodne z Twoim oczekiwaniem nagradzaj – chwal lub dziękuj za nie.

Każda zmiana jest trudna, ale świadomość nieuchronności pewnych zjawisk jest pomocna, bo pozwala się do nich przygotować i rozplanować je w czasie. Działaj więc zgodnie z przygotowanym wcześniej planem – odbierz zadowolenie, a potem stanowczo dąż do celu. Jak pojawi się opór, to cię ciesz, bo to znak, że do zespołu dotarła wiadomość o zmianie. Od tego momentu będzie tylko łatwiej.

***

Artykuł eksperta:

Sylwia Grabka

Niemożliwe załatwia od ręki, z wyzwaniami logistycznymi radzi sobie w sekundzie, a sprawy trudne rozwiązuje w mgnieniu oka. Nie istnieją dla niej „problemy”, są jedynie „wyzwania”, z którymi zawsze radzi sobie w towarzystwie pozytywnej energii i uśmiechu.

Z wykształcenia psycholog biznesu i HR Business Partner, w swojej karierze zawodowej zawsze łączy „miękkie” podejście oparte na relacjach międzyludzkich oraz „twarde” biznesowe, oparte na liczbach.

Po latach zmagań z korpo-rutyną podjęła odważny krok pójścia za głosem serca i miłość do sportu stała się jej sposobem na życie. Zaczęło się niewinnie – od treningów, startów w zawodach CrossFit, poprzez rolę trenerki aż do momentu, w którym została managerką afiliowanego boxa CrossFitowego, a potem managerką Centrum Fitness Lea, gdzie łączy swoją wiedzę merytoryczną z wielopłaszczyznowym doświadczeniem.

Kiedy pojawiając się na kolejnych szkoleniach branżowych zaczęła kwestionować głośno praktyczne implikacje prezentowanych teorii i kiedy zaczęła zwracać prowadzącym uwagę na to, że prezentowane statystyki, czy wyniki badań nijak mają się do realiów pracy w klubie fitness, postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Zaczęła działania nad projektem Fitnesowe Rewolucje, by bazując na tym, z czym miała do czynienia dotychczas, analizować działanie Klubów w całej Polsce i pomóc im wypracować sposoby na zarabianie w nich więcej.

 

Polecamy także:

Rośnie wartość branży fitness na całym świecie