W ubiegłym roku podjęliśmy decyzję o współpracy z Xtreme Fitness Gyms, na mocy której franczyzowa sieć klubów fitness została naszym partnerem. Przez 12 miesięcy mogliśmy osobiście śledzić ich dynamiczny rozwój. A działo się bardzo dużo. O podsumowanie roku 2019 poprosiliśmy Łukasza Dojkę – Biznesowego Gangstera oraz CEO sieci!

Rok 2019 w Xtreme Fitness był bardzo dynamiczny. Czy mógłbyś przybliżyć najważniejsze wydarzenia, które wpisały się w rozwój sieci?
Rok 2019 dla Xtreme Fitness Gyms był rokiem przełomowym, przez minione 12 miesięcy udało nam się zrobić i osiągnąć bardzo wiele na kilku ważnych dla nas płaszczyznach biznesowo – marketingowych. Działań było tak wiele, że właściwie nie ma pola, na którym nie rozwinęlibyśmy skrzydeł.
Po pierwsze zespół fachowców i specjalistów pracujących w sieci zwiększył się o około 300 procent w każdym dziale. Rekordowy wręcz wzrost pracowników pozwolił nam zintensyfikować działania na wielu polach. Nowe osoby zyskał nasz dział marketingu, prawniczy, finansowy, ekspansji franczyzowej, dział techniczny. Dołączył do naszego teamu także Marek Prusiński, jeden z liderów Head of Fitness, który wspólnie z nami wdraża naszą sieć na nowe tory. Obecnie nasz head office liczy kilkadziesiąt pracowników, których stale przybywa. Jak ten wzrost specjalistów przełożył się na nasze działania? Oczywiście jest o nas głośniej, nasza jakość usług wzrosła i nieustannie rozwijamy się na nowych polach.
Po drugie rok 2019 upłynął pod znakiem prac nad aplikacją mobilną oraz platformą e-learningową, a także otwieraniu nowych klubów. Naszym celem było zakończyć rok z liczbą 30 klubów na koncie, obecnie posiadamy 31 klubów, tak więc cel został nawet przekroczony. Tym samym otworzyliśmy najwięcej klubów w roku spośród wszystkich sieci fitness w Polsce. To niesamowite osiągnięcie!
Po trzecie było o nas głośno, marketingowo wygraliśmy ten rok, zyskaliśmy członkostwo w Polskiej Organizacji Franczyzodawców, z czego jesteśmy niezwykle dumni. Podobnie jak z przyznanych nam tytułów Zdrowej Marki Roku, mojej obecności na okładce prestiżowego magazynu Premium Business Magazine czy licznych wywiadach, debatach i eventach, na których byliśmy obecni.
Po czwarte nasz model franczyzowy cieszy się niesamowitym zainteresowaniem. Co miesiąc przybywa osób, które biorą udział w naszym spotkaniu franczyzowym, podczas którego przedstawiamy nasz model działania. Z wielu tych spotkań rodzą się niesamowite współprace, a nasz team franczyzobiorców powiększa się z każdym miesiącem. Najlepszym dowodem jego skuteczności jest fakt, że franczyzobiorcy otwierają swoje kolejne kluby w naszej sieci, co potwierdza ich gotowość do pracy oraz satysfakcję finansową z prowadzonej działalności.


Jakimi ważnymi projektami możecie się pochwalić?

Nasze flagowe projekty, które poniekąd staną się wyznacznikiem roku 2020 to zdecydowanie aplikacja mobilna i platforma e-learningowa. Prace nad nimi trwały bardzo długo, aby efekt finalny był niesamowity. To się udało, dlatego już od początku nowego roku nasi klubowicze otrzymają niesamowite narzędzie do realizacji swoich celów fitness, a nasi pracownicy narzędzie do podnoszenia swoich kwalifikacji. Działaliśmy więc na dwóch polach – aby spełnić oczekiwania zarówno klubowiczów, jak i naszych pracowników.

Stworzona przez nas aplikacja mobilna będzie przełomem w branży fitness, ale przede wszystkim zrewolucjonizuje trening naszych klubowiczów. Zawarte w niej funkcjonalności oraz ponad 500 ćwiczeń z dokładną ilustracją ich techniki wykonania, z gotowymi planami treningowymi dostosowanymi do celów i zaawansowania, z rankingami oraz programem do zbierania punktów, które można wymieniać na zakupy w recepcji klubu, będą ogromną wartością dodaną dla klubowiczów.

Platforma e-learningowa będzie natomiast dostępna dla pracowników, tak aby w łatwy sposób każdy pracownik miał dostęp do wysokiej jakości szkoleń. Pozwoli to na podnoszenie kompetencji oraz umożliwi szybszy rozwój kariery zawodowej. Co stanowiło dla Państwa największe wyzwanie w tym roku?

Wraz z naszym wysokim poziomem rozwoju, powiększeniem się centrali, zatrudnieniem bardzo dużej liczby personelu w każdym z działów, musieliśmy dokonać skutecznych zmian w jego strukturze oraz organizacji. Było to sporym wyzwaniem, ale wierzymy, że praca każdego pracownika przekłada się na rozwój sieci, dlatego jej organizacja musi być na najwyższym poziomie, i tak właśnie jest.

Branża fitness stale ulega transformacji, jakie nowe trendy będą istotne w 2020 roku?

W branży fitness obecnie w Polsce można zauważyć kilka nielicznych sieci, które tak naprawdę dbają o swój produkt i jego rozwój. Duża część działa na podobnym poziomie jak 5 czy 7 lat temu, czyli jakość ich produktu jest podobna do tego, co oferowali jeszcze kilka lat temu. Na obecną chwilę nie jest to już wystarczające, zwłaszcza w branży fitness, w której klient cały czas oczekuje dodatkowej wartości. Także konkurencyjny rynek narzuca mocne tempo, dlatego nieustanny rozwój jest wręcz koniecznością. W Xtreme Fitness koncentrujemy się na połączeniu różnorodnych rozwiązań i stref treningowych, cały czas je udoskonalamy i wdrażamy nowe. Do naszego modelu biznesowego dodaliśmy rozbudowaną strefę air zone, pracujemy nad autorskimi zajęciami grupowymi oraz mamy w planach wprowadzić kolejną strefę – fight zone. Nasi klubowicze będą więc mieli ogromne możliwości treningowe, będą mogli rozwijać swoje pasje oraz próbować nowych rozwiązań treningowych. Te wszystkie działania dodatkowo połączone są z rozwojem technologii oraz naszą aplikacją – to będzie prawdziwa rewolucja dla naszych klubowiczów!

Jakie Państwa zdaniem są najważniejsze problemy widoczne w branży fitness oraz w jaki sposób można sobie z nimi radzić?
Jeżeli chodzi o segment klubów lokalnych, zauważyłem że duża część tych klubów działa dalej na tym samym poziomie jak kilka lat temu, gdzie oczekiwania klienta są już diametralnie inne. Te kluby są mniej rentowne, a ich właściciele coraz mniej angażują się w ich prowadzenie.
Z kolei w segmencie klubów sieciowych zauważyłem, że nawet u największych operatorów brak jest rozwijania biznesu w zgodzie z misją, wizją i wartościami firmy. Co więcej, czasem brak jest nawet jasno sprecyzowanych wartości, z którymi dana sieć chce się utożsamiać oraz działać. Nacisk kładzie się wyłącznie na dążenie do jak najlepszych wyników finansowych, natomiast sprawy związane z klubowiczami czy personelem odkładane są na dalszy plan. W efekcie często dochodzi do zmian w zarządzie lub w samych właścicielach, co powoduje duży chaos w strukturze biznesowej, personelu i klubowiczach.

Polecamy także:

Podsumowanie roku w firmie IC Events oczami zarządu spółki