W ostatnim czasie coraz częściej słyszy się słowa, że managerowie klubów fitness są bierni, nie wychodzą z inicjatywą. Ze swojego doświadczenia w pracy w branży fitness, znam wiele świetnych osób, dla których praca jest misją i pasją. Zapraszam na Nasz nowy cykl artykułów – Oczami Managera.
Będziemy pokazywać w nich inicjatywy, pomysły, inspiracje oraz świeże spojrzenie osób, które wkładają serce w swoją pracę, a także myślą biznesowo. Mamy nadzieję, że zainspirują innych do opuszczania strefy komfortu i twórczej aktywności.

Zapraszam do przeczytania artykułu Katarzyny Gołąb z CityFit Lublin

Pokolenie Baby Boomers w klubie fitness

Jadwiga ma 53 lata. Udało jej się pokonać raka piersi, ale walka była dla jej organizmu dużym wyzwaniem i go osłabiła. Na co dzień ma problemy z kolanami i schorzenie kręgosłupa. Przez ostatnie lata przybyło jej kilka kilo, z którymi nie czuje się komfortowo. Czy klub fitness to miejsce dla niej?

Jadwiga to moja Mama. Nie zliczę ile razy próbowałam ją namówić na przyjście do klubu fitness, w którym pracuję, żeby zaczęła ćwiczyć. W końcu udało mi się ją przekonać na jednorazowe wejście, później na kolejne i na jeszcze jedno. Następny karnet był już miesięczny. W ciągu 4 miesięcy zrobiła ponad 100 treningów. Od momentu pierwszej wizyty minęło już półtora roku, a Mama nadal ćwiczy i wcale nie zamierza przestać.

Baby Boomers – czego szukają i czy mogą to znaleźć w klubach fitness?

Baby Boomers to ludzie urodzeni w latach 1946-1964, więc są to osoby, które przeważnie wychowanie dzieci mają już za sobą – ich pociechy usamodzielniły się, „wyfrunęły z gniazda” i założyły własne rodziny. Nie są już aż tak aktywni zawodowo. To dobry czas na odświeżenie swojego hobby lub poszukanie nowych pasji, które zapełnią powstałą pustkę. Poświęcenie się rodzinie i pracy sprawiło, że życie towarzyskie zeszło na dalszy plan – przetrwały tylko najsilniejsze przyjaźnie, a gdzie nawiązać nowe znajomości – brak pomysłów.

Jest to również dobra chwila, jeśli tego nie robiliśmy, by zadbać o dobrą formę i zdrowie, „przedłużenie młodości” oraz zgubienie nadprogramowych kilogramów, które nagromadziły się przez lata, kiedy priorytety były inne.

Zatem, czy klub fitness spełni te wszystkie potrzeby? Oczywiście! Aktywność fizyczna to doskonały sposób na spędzenie wolnego czasu. W klubie znajdziemy ludzi, którzy mają takie same, jak my potrzeby i cele, a wspólne ich osiąganie, pokonując własne ograniczenia i obawy sprzyja zacieśnianiu więzów. Nie trzeba również mówić o tym, że odpowiednia dawka ćwiczeń będzie miała zdecydowany wpływ na poprawę naszego zdrowia, samopoczucia i wyglądu.

Baby Boomers – co ich powstrzymuje przed dołączeniem do klubu fitness i jak Manager może im pomóc

Wiele osób z pokolenia Baby Boomers to ludzie, którzy najczęściej borykają się z problemami zdrowotnymi, w związku z czym pojawia się u nich obawa, czy w ogóle mogą ćwiczyć. Pierwszym krokiem jest oczywiście konsultacja z lekarzem, następnie można wspomóc się również opinią trenerów personalnych, czy instruktorów z odpowiednimi kwalifikacjami, którzy pomogą dobrać odpowiednio bezpieczny zestaw ćwiczeń. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że dużo schorzeń wynika właśnie z braku aktywności fizycznej, a same ćwiczenia przyniosą im ulgę. Jest to zatem pierwszy argument, aby wybrać się do klubu fitness.

Najlepsze kluby fitness znając obawy swoich klubowiczów oferują im m.in. zakupienie na preferencyjnych warunkach pakietów medycznych, dzięki którym możliwe jest wykonanie badań i stwierdzenie, na ile stan zdrowia pozwala na podjęcie aktywności fizycznej. Organizują również bezpłatne konsultacje z trenerami personalnymi i dietetykami oraz wykłady tematyczne zwiększające świadomość na temat zdrowego stylu życia.

Kolejną obawą, którą śmiało można zakwalifikować, jako wspólną bez względu na wiek, jest bycie ocenianym przez pryzmat wyglądu. W przypadku osób 50+ skóra nie jest już tak jędrna, jak kiedyś, tak samo mięśnie nie są już tak sprężyste. Kluby fitness zdominowane są głównie przez Millenialsów, czy Pokolenie X – w stosunku do młodych ludzi natura jest łaskawsza i nawet przy niewielkim wysiłku mogą cieszyć się dobrym wyglądem. U Baby Boomers mogą pojawić się wątpliwości – czy ja tu pasuję? Jak odnajdę się w tej społeczności? Czy nie będę odstawał od reszty? W większych klubowych przestrzeniach jest to o tyle dobrze, że można „zniknąć w tłumie”, jednak na zajęciach grupowych liczba osób jest już ograniczona i dysproporcje w formie mogą bardziej rzucać się w oczy.

Rolą managerów powinno być uświadamianie ludzi, że klub fitness to miejsce dla absolutnie każdego, bez względu na wiek. Pomóc nam w tym może dzielenie się w social mediach pozytywnymi historiami i doświadczeniami klubowiczów – w klubie, w którym pracuję wyróżniliśmy tytułem Idola Pana Stanisława, który ma obecnie 73 lata, a ćwiczy już u nas 3 rok i to niemal codziennie! Niedawno nawet świętowaliśmy jego tysięczny trening! To pokazuje innym, ze wiek to tylko liczba.

Jako Managerowie mamy wpływ na grafik zajęć fitness, więc warto umieścić w nim zajęcia body & mind o niskiej intensywności, takie jak: zdrowy kręgosłup, joga, pilates stawiające na wzmocnienie ciała oraz wprowadzić zajęcia o średniej intensywności. Należy również przekonywać Baby Boomers do próbowania swoich sił na innych zajęciach – dobry instruktor zawsze pokaże łatwiejszą alternatywę ćwiczenia, a intensywność zawsze można dobrać odpowiednio do swoich możliwości.

Obecnie powstające obiekty sportowe co raz częściej sięgają po najnowsze technologie stawiając na automatykę. Kiedy dla Millenialsów jest to chleb powszedni, dla Baby Boomers może jawić się jako bariera nie do przeskoczenia. Jak Manager, nie zawsze mając wpływ na stosowane przez sieć rozwiązania techniczne, może zredukować ten problem? Odpowiedź jest prosta: rekrutując dobry zespół bezpośredniej obsługi klienta i odpowiednio go szkoląc. Dobry pracownik uważa się za gospodarza miejsca, w którym pracuje, a klubowiczów traktuje, jak swoich gości, starając się, aby czuli się „ jak u siebie w domu”. Musi umieć wyłapywać osoby zagubione, być empatyczny, cierpliwy i gotowy do pomocy. I rzeczywiście tak się dzieje – najlepsi gospodarze potrafią sprawić, że ludzie zaczynają traktować klub, jak swój drugi dom.

Obopólne korzyści

Obecnie wiele firm skupia się na tym, jak zwrócić uwagę i przyciągnąć do siebie ludzi z Pokolenia Y i Z. Zanim w kolejnych publikacjach będziemy narzekać na to, że Millenialsi nie są najwierniejszymi pracownikami, czy klientami, a „zmiana” to ich drugie imię, nie zapominajmy o najbardziej lojalnej grupie jaką są Baby Boomers. Jeśli stworzymy im odpowiednią przestrzeń i możliwości, rozwiejemy obawy, tym samym spełnimy ich potrzeby, zostaną z nami naprawdę długo. Oni nie poszukują ciągle nowych wrażeń – lubią być tam, gdzie czują się dobrze. Jeśli, jako Managerowie, sprawimy, że tak właśnie będą się czuli, retencja w naszym klubie się poprawi, a my będziemy mieli satysfakcję z dobrze wykonanej misji.

Co się zmieniło w życiu mojej Mamy od kiedy zaczęła ćwiczyć? Znalazła nowych znajomych, z którymi utrzymuje kontakt także poza zajęciami fitness, pozbyła się nadprogramowych kilogramów, codzienne czynności stały się dużo łatwiejsze, bo dzięki ćwiczeniom zwiększył się jej zakres ruchowy, w ciągu dnia ma o wiele więcej energii niż przedtem i najważniejsze: po przyjściu do mnie w odwiedziny może powiedzieć „w końcu nie mam zadyszki po wejściu na czwarte piętro”. A to dlatego, że pokonała swoje obawy i znalazła miejsce, w którym dobrze się czuje.

Katarzyna Gołąb

Z wykształcenia prawnik, jednak salę sądową z chęcią zamieniła na klub fitness, którym obecnie zarządza. Uwielbia bezpośredni kontakt z klientami oraz z łatwością buduje z nimi pozytywne relacje. Zarządzanie klubem traktuje, jak misję, gdzie Manager jest gospodarzem, który dba o to by jego goście czuli się  w klubie „jak u siebie w domu”. To co ją wyróżnia to wysoka automotywacja, kreatywność – przy organizacji eventów czuje się, jak ryba w wodzie oraz przywiązywanie uwagi do szczegółów i przestrzegania procedur.

Polecamy również:

Prognoza trendów w branży fitness w 2019 roku

kontakt@branzafitness.pl