10 zasad wykorzystania i pozyskania kapitału zewnętrznego w klubie fitness

Przez 8 lat związany byłem z branżą finansową gdzie miałem okazję pracować jako doradca finansowy. Współpracowałem zarówno z klientami indywidualnymi jak i przedsiębiorstwami, w których wspólnie z właścicielami budowaliśmy strategię finansowania. Kryzys finansowy zmobilizował mnie do poszukania nowej ścieżki zawodowej i po małej przygodzie z marketingiem sportowym trafiłem do naszej branży. Dlatego właśnie swój pierwszy artykuł na portalu chciałbym poświęcić kwestiom finansowym.

Jako osoba na co dzień zarządzająca klubami fitness doskonale widzę jakie są słabości naszej branży. Wyróżniłbym 3 główne obszary: zarządzanie procesem sprzedaży, brak profesjonalizacji w zakresie strategii marketingowej oraz permanentne niedokapitalizowanie branży. Na wszelkiego rodzaju konferencjach czy spotkaniach bardzo dużo czasu poświęcamy na sprzedaż, marketing, trendy, a zapominamy, że nasze kluby fitness niczym nie różnią się od przedsiębiorstw z innych branż. Potrzebują kapitału do rozwoju, ale też do codziennego funkcjonowania. Zarówno kapitału własnego-właścicielskiego jak i kapitału zewnętrznego.

Doradzając w klubach i rekomendując np. zbudowanie działu handlowego, zorganizowanie kampanii reklamowej czy eventu często słyszę, że jest to nierealne bo nie mamy na to kasy. To oznacza tylko jedno – błędne zarządzanie kapitałem w firmie, które doprowadzi prędzej czy później do katastrofy. Bo jak można działać w branży usługowej wysoko konkurencyjnej np. bez marketingu, ze starym sprzętem, zepsutą sauną czy klimatyzacją wymagającą przeglądu? Jeśli sami jako właściciela nie znajdziemy na to środków to trzeba się udać do banków……………., a tam często uzyskujemy negatywną decyzję. Dlatego poniżej przygotowałem 10 zasad jak wykorzystać i pozyskać kapitał zewnętrzny w klubie fitness:

1. Historia kredytowa
Niezależnie od naszego zapotrzebowania w pierwszej kolejności powinniśmy udać się do naszego banku. Jako stały klient łatwiej powinniśmy uzyskać finansowanie dzięki temu, że bank widzi naszą historię kredytową oraz obroty. Nie oznacza to oczywiście, że zaproponowana oferta będzie najkorzystniejsza, ale ze względu na naszą lojalność może okazać się jedyną dostępną na rynku. Jeśli zdarza nam się regulować zobowiązania po terminie uważajmy na wpisy w KRD gdyż zazwyczaj przekreślają jakąkolwiek możliwość finansowania. Uważajmy na BIK, nawet prywatny gdyż negatywne wpisy będą skutkowały trudnościami w pozyskaniu środków. ZUS i US bez stosownych zaświadczeń o niezaleganiu będzie trudno o uzyskanie wyższej kwoty finansowania.

2. Zdolność kredytowa
Często powtarzam klientom: coś za coś. Albo optymalizujemy nasze wyniki finansowe w celu uniknięcia kosztów podatkowych albo decydujemy się na pełną transparentność i jesteśmy wiarygodnym partnerem dla banku. Pamiętajmy, że po drugiej stronie siedzą specjaliści, którzy już nie jedną rzecz widzieli i są w stanie na pierwszy rzut oka określić kondycję finansową naszego przedsiębiorstwa. Analizowany okres to zazwyczaj ostanie 12-24 miesiące dlatego już dużo wcześniej należy się przygotować do rozmów z bankami. Strata nie zawsze oznacza negatywną decyzję. Podwyższyć zdolność może amortyzacja czy realizowana wcześniej inwestycja. Dlatego zamykając księgowo poszczególne miesiące miejmy świadomość, że być może kiedyś będziemy potrzebowali środków z banku. A to „kiedyś” w branży fitness jest bardzo przewidywalne bo zazwyczaj oznacza okres letni.

3. Finansowanie za pomocą odpowiednich produktów bankowych
Nie bierzmy każdego kredytu, który dają. Jeśli chcemy kupić sprzęt fitness to zdecydujmy się na leasing. Jeśli robimy remont lub adaptację klubu to starajmy się sfinansować długoterminowym kredytem inwestycyjnym, jeśli potrzebujemy środki na marketing lub pokrycie strat z wakacji to udajmy się po kredyt w rachunku bieżącym. Każdy z tym produktów ma odpowiednią konstrukcję, oprocentowanie czy okres zwrotu. Nie pakujmy się w drogie i niedostosowane produkty.

4. Nie bój się
Zdarza się, że właściciele klubów mówią, że poradzą sobie ze sfinansowaniem biznesu z własnych środków. Jest to bardzo konserwatywne podejście, które nie dość, że zwiększa ryzyko prowadzenie biznesu dodatkowo znacznie spowalnia nasz rozwój. Udział kapitału zewnętrznego wg. teorii zarządzania jest konieczny. Wykorzystanie dźwigni finansowej sprawia, że maksymalizujemy możliwości generowania zysku oraz zmniejszamy ryzyko biznesowe. Bezpieczny poziom wysokości zobowiązania to ok. 50%-70% kapitału własnego.

5. Banki finansują tych, którzy akurat nie potrzebują pieniędzy
Często powtarzany stereotyp, które wg. mnie akurat jest prawdziwy. Dlatego mając tę wiedzę udajmy się po finansowanie tuż po zamknięciu sezonu w branży fitness. Mamy wtedy najlepsze wyniki więc i bank przychylniej spojrzy na nasz biznes. Jak przyjdzie kryzys związany ze spadkiem przychodów na wakacje będzie już za późno. Na marketing we wrześniu też zabraknie środków i mamy równię pochyłą do katastrofy. Wykorzystujmy dobre okresy, wyprzedajmy kryzysy i zabezpieczajmy się przed sezonowością. Kiedy nasz biznes wchodzi w fazę kryzysu również będzie już za późno na finansowanie. Zabezpieczmy sobie środki wcześniej.

6. Zabezpieczenie
Największy problem w bankach. Najchętniej lokata bankowa lub hipoteka. Wynajmowany lokal nie wchodzi w grę. Co wtedy zrobić? Po pierwsze mając dobre wyniki bank nie będzie chciał dodatkowych zabezpieczeń. Dlatego ostrożnie z optymalizacją. Możemy wykorzystać poręczenie osoby trzeciej np. w zamian za partycypację w zyskach w okresie trwania poręczenia. Przy mniejszych kwotach zabezpieczenie nie będzie wymagane. Największy problem to zabezpieczenie remontu lub adaptacji w wynajmowanym lokalu. Banki traktują to jako inwestycję w obcym środku trwałym i w 99% nie udzielą tego typu finansowania jeśli nie dostarczymy alternatywnego zabezpieczenia.

7. Analizujmy oferty
Nie decydujmy się na pierwszą lepszą ofertę „bo dają”. Porównajmy warunki – okres finansowania, oprocentowanie, prowizje, ale również koszty obowiązkowych ubezpieczeń. Niektóre banki będą wymagały przeniesienia naszych obrotów na nowy rachunek, a to może generować dodatkowe koszty i zbędne zaangażowanie w informowanie kontrahentów.

8. Finansowanie sprzętu fitness
Jeszcze kilka lat temu towarzystwa leasingowe nie akceptowały sprzętu fitness jako przedmiot leasingu. Dzisiaj jest to dla nich powszechne. Natomiast my jako właściciele myśląc o leasingu pamiętajmy, że musi to być spójne z naszą strategią. Dostosujmy przede wszystkim okres leasingu i kwotę wykupu. Jeśli za 4-5 lat chcemy wymienić np. sprzęt cardio to powinno nam zależeć na jak najniższej miesięcznej racie i możliwie najwyższej kwocie wykupu. Dzięki temu jesteśmy w stanie zoptymalizować nasze wydatki. Jeśli chcemy dłużej użytkować sprzęt niż okres leasingu powinniśmy dążyć do jak najniższej kwoty wykupu. Opłaty wstępne powinny się wahać między 10%-20% i są uzależnione od naszej historii kredytowej i wyników finansowych.

9. Faktoring odwrócony
Jest to produkt bankowy bardzo rzadko wykorzystywany, a pozyskanie limitu w ramach tego produktu umożliwi nam przetrwanie martwego okresu w branży. Dzięki temu produktowi to bank ureguluje za nas faktury np. w lipcu i da nam 90 dni na spłatę zobowiązań. Dzięki temu nie psujemy sobie opinii u naszych kontrahentów oraz zachowujemy płynność finansową w trudnym dla klubu fitness okresie.

10. Znajdź zaufanego doradcę i skorzystaj z jego usług
Na rynku funkcjonuje ok 30 banków. W każdym z nich mamy możliwość pozyskania finansowania. Nikt z nas przedsiębiorców nie ma czasu na dogłębną analizę wszystkich ofert. Znajdźmy zaufanego doradcę, który zrobi to za nas i poprowadzi proces składania wniosku. Skoncentrujmy się na naszym biznesie, a pozostałe kwestie zostawmy specjalistom.

Zarządzanie finansami naszego przedsiębiorstwa z wykorzystaniem kapitału zewnętrznego jest jak gra w szachy. Należy przewidywać konsekwencje, analizować potencjalnie utracone korzyści oraz zabezpieczać swoje pozycje. Tylko spójna strategia sprawi, że dzięki wykorzystaniu kapitału zewnętrznego zminimalizujemy nasze ryzyko oraz zmaksymalizujemy zyski. Pamiętajmy, że niezależnie w jakiej branży działamy celem każdego przedsiębiorcy powinno być zarabianie pieniędzy, a tylko dzięki wykorzystaniu kapitału zewnętrznego będziemy w stanie funkcjonować na coraz bardziej usieciowanym i konkurencyjnym rynku jakim każdego dnia staje się rynek klubów fitness.

Jakub Rudyński