źródło: materiały prasowe

Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej (KIG) skierował list z apelem do Premiera Mateusza Morawieckiego o podjęcie “konkretnych działań, zmierzających do ponownego otwarcia obiektów sportowych dla wszystkich zainteresowanych użytkowników i kontynuowanie dialogu z przedstawicielami sektora. Efektem tego dialogu powinno być wypracowanie adekwatnego reżimu sanitarnego i przygotowanie rozwiązań na wypadek kolejnego wzrostu zachorowań. Pozwoli to branży na przetrwanie i dalsze funkcjonowanie w tych wyjątkowych warunkach, a stronie rządowej – na podejmowanie decyzji w oparciu o merytoryczne przesłanki”.

Więcej informacji z branży fitness znajdziesz na stronie głównej portalu.

Jak zaznacza Arendarski “każdy tydzień zamknięcia branży sportowej, która generuje rocznie około 2 proc. PKB, to ogromne straty dla firm i dla pracowników tej branży, straty dla przeważającej większości pozostałych pracodawców, a także wymierne szkody dla zdrowia Polaków”. 

Wskazał też, że nowoczesne obiekty sportowe, wielkopowierzchniowe kluby fitness czy siłownie, są miejscami bezpiecznymi, co potwierdzają liczne analizy.

“Z długoterminowego badania przeprowadzonego na amerykańskim rynku przez firmę MXM wynika, że na 49,2 mln wejść w niemal 3 tysiącach klubów odnotowano jedynie 0,0023% zakażeń. Oznacza to, że na 42,7 tys. odwiedzin przypadała jedna osoba zakażona. Niewątpliwie wiąże się to z oczywistym faktem: z siłowni korzystają osoby zdrowe, bez objawów takich, jak gorączka lub osłabienie. Inaczej niż np. w przypadku sklepów lub transportu publicznego, które nie podlegają tak ostrym restrykcjom. Dodatkowo, kluby fitness po pierwszej fali pandemii uruchomiono w reżimie sanitarnym – limity wejść, częsta dezynfekcja, odległości między stanowiskami treningowymi. Obiekty sportowe mają również wydajną wentylację, która redukuje obecność wirusa w powietrzu. Badania przeprowadzone przez uniwersytecki zespół naukowców w Oslo wykazały, że taki właśnie reżim redukuje niemal do zera możliwość zakażenia. Nie uwagę zasługuje również fakt, że zalecenia sanitarne o wiele łatwiej wyegzekwować w obiekcie sportowym, niż w innych miejscach dopuszczonych obecnie do funkcjonowania”

Prezes KIG powołuje się na dwa aspekty, które dodatkowo rodzą zastrzeżenia co do zamknięcia branży fitness. Pierwszy to czynnik gospodarczy czyli restrykcje obejmujące setki firm, od małych po duże polskie marki, a także setki tysięcy zatrudnionych w branży i kooperujących z nią. Drugi aspekt to zdrowie. Szczególnie w dobie pandemii, jak zaznacza Arendarski, kluczowa jest dbałość o zdrowie publiczne, ale nie tylko poprzez przystosowanie opieki zdrowotnej do zmieniających się warunków, ale także pokazanie wartości wynikających z dbałości o zdrowy styl życia, np. poprzez aktywność fizyczną, która wpływa na zdrowie psychiczne i buduje odporność.

W liście, Prezes KIG pokazuje sprzeczność jaka wynika z prowadzonej przez rząd polityki: “Smutnym paradoksem jest fakt, że najważniejsze instytucje państwowe, w tym Ministerstwo Zdrowia, zachęcają Polaków do aktywności fizycznej także w okresie pandemii, a zarazem blokują dostęp do infrastruktury sportowej. Bagatelizuje się przy tym bezpośrednie, potwierdzone badaniami przełożenie dostępności tej infrastruktury na poziom aktywności fizycznej społeczeństwa. Innymi słowy, możliwość korzystania z obiektów treningowych znacząco wpływa na zdrowie publiczne. Odpowiedni tryb życia, możliwość ruchu przekłada się na odporność, a w konsekwencji na zmniejszenie ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19″.

Arendarski przytoczył również bardzo istotny argument dla branży fitness:

Należy dodać, że rząd nie dysponuje – a przynajmniej ich nie upublicznił – wynikami badań przeprowadzonymi w Polsce, które wskazywałyby rzeczywistą skalę zagrożenia zakażeniem COVID-19 w klubach fitness i innych obiektach sportowych.  Analizy przedstawiane jako uzasadnienie dla zamknięcia siłowni pochodzą z zagranicy (i dobierane są wybiórczo), a ich metodologia i użyteczność budzi poważne zastrzeżenia, gdyż zagrożenie szacowane jest wyłącznie w oparciu o matematyczne wyliczenia, nieuwzględniające obostrzeń sanitarnych lub ich braku.

Dodał również, że “to zbyt słabe uzasadnienie dla przedłużającego się zawieszenia działalności całej branży. Należy w tym miejscu podkreślić, że dopuszczonych obecnie wyjątków w zakresie zorganizowanych zajęć sportowych czy współzawodnictwa sportowego nie sposób uznać za wystarczające, ani logiczne”.

W niemal trzystronicowym liście, Prezes KIG stanowczo okazał swoje wsparcie dla branży fitness i stanowisko popierające natychmiastowe zezwolenie na pełną działalność sektora. Od soboty, 17 października trwa lockdown branży i jak zapowiada rząd do 27 grudnia sytuacja się nie zmieni. Nie ma też informacji jak będzie prowadzona dalsza polityka i kiedy Kluby Fitness będą mogły normalnie funkcjonować.

Polecamy także:

Amerykańskie badania decydują o branży fitness w Polsce!