Drodzy Państwo, zapraszamy do przeczytania rozmowy z właścicielami IMPULS Training Center, w którym redakcja miała przyjemność gościć. Klub znajduje się na warszawskich Bielanach. O powstaniu tego miejsca, certyfikacie Hammer Strenght oraz o planach na przyszłość rozmawiamy z właścicielami.

Co Państwa zainspirowało do otwarcia klubu Impuls? Czy było to marzeniem od zawsze?

Nasza historia jest taka, że od zawsze byliśmy aktywni fizycznie, uczestniczyliśmy w zajęciach fitness, zakochaliśmy się w siłowni. Któregoś dnia zamknięto klub, w którym spędzaliśmy mnóstwo czasu. Wówczas zrodziła się myśl, że może warto zainwestować w coś swojego, stworzyć od podstaw klub, który będzie również cząstką nas. I tak tez się stało. Otworzyliśmy klub w 2006 roku najpierw w małym lokalu, również na Bielanach. Po 9 latach działalności okazało się, że miejsce w którym obecnie się znajdujemy zwalnia powierzchnię, więc przenieśliśmy się i otworzyliśmy coś większego, kompleksowego. W poprzednim lokalu mieściła się jedynie siłownia, natomiast obecnie rozszerzyliśmy działalność o fitness, strefę fight.

Państwa klub jest oficjalnym centrum Hammer Strenght. Dlaczego zdecydowali się Państwo akurat na taki sprzęt?

Marka ta jest bardzo prestiżowa i rozpoznawalna na rynku. W naszym klubie postawiliśmy na jakość, sprzęt jest bardzo trwały. Jednocześnie sprzęt Hammer posiada duży walor estetyczny, co również podnosi prestiż. Estetyka jest również bardzo ważna i chcemy ją zachować na wysokim poziomie.

Otwierając swój klub, z jakimi problemami musieli się Państwo zmierzyć?

Największym, wydaje nam się problemem w obecnych czasach, jest zdecydowanie konkurencja. Na rynku non stop otwierają się nowe kluby, duże sieci otwierają kolejne miejsca. Ale wydaje nam się, że mamy coś unikatowego, co nas wyróżnia. Nie jesteśmy ani typową “sieciówką” ani małym klubikiem osiedlowym. Znaleźliśmy naszą niszę. Jakość klubu sieciowego, czyli duży lokal, fajny sprzęt, ale z rodzinną atmosferą. Na to bardzo stawiamy, znamy większość naszych klubowiczów. Są u nas tacy, którzy ćwiczą z nami od początku, czyli od 2006 roku.

Czym Państwo się wyróżniają, że ta lojalność klientów jest tutaj na na prawdę wysokim poziomie?

Zdecydowanie będzie to kompleksowość naszych usług. W ciągu ostatniego 1,5 roku bardzo ją rozszerzyliśmy. Wprowadzone zostały konsultacje z fizjoterapeutą, mamy wewnętrzne zajęcia z boksu, które cieszą się ogromnym powodzeniem. Bardzo stawiamy na to, aby klient, który szuka klubu dla siebie u nas znalazł absolutnie wszystko, czego potrzebuje. Cały czas rozszerzamy również asortyment w naszym sklepie, pojawiają się nowe odżywki, nowe produkty, odzież. Dbamy również o relaks naszych klubowiczów i stworzyliśmy strefę chill, gdzie na wygodnych kanapach, w zamkniętym pomieszczeniu klubowicze mogą odpocząć po treningu, zrelaksować się, zjeść posiłek po treningowy.  Strefa ta również służy do spotkań w szerszym gronie, mamy grupę osób grających w Scrabble, którzy zbierają się u nas i spędzają czas razem. Wraz z naszymi partnerami, jesteśmy także współorganizatorem wyjazdów – połączenia narciarstwa i boksu.

Postawili Państwo na projekt Costa w klubie? Jak klienci zareagowali na tak znaną markę kawy w klubie fitness?

Odzew był bardzo pozytywny. Nam również zależało, aby pojawił się w klubie automat do kawy Costa, ponieważ sami jesteśmy fanami kawy, a Costa jest marką samą w sobie. Uznaliśmy zatem, że dlaczego nie dawać klubowiczom dostępu do tego, co najlepsze!

Jakie według Państwa obecnie panują trendy w branży fitness?

Jeszcze do niedawna największe oblężenie jeśli chodzi o zajęcia fitness, miały grupy Zumby, Tabaty. Obecnie zauważamy, że się to zmienia i klubowicze coraz chętniej uczęszczają na zajęcia ze zdrowego kręgosłupa, co nas ogromnie cieszy. Zaczął panować trend na zdrowie, już nie tylko na piękną, wyrzeźbioną sylwetkę. Ludzie stają się bardziej świadomi i zaczynają w klubach szukać porad od fizjoterapeutów. Nasza rehabilitantka dokłada wszelkich starań, aby pomagać ludziom na najwyższym poziomie.

Wybierają się Państwo na Kongres FEM – czy uważają Państwo, że edukacja jest ważna w branży fitness?

Edukacja jest najważniejsza. Sami staramy się non stop rozwijać, kształcić. Co do Kongresu, jesteśmy zachwyceni agendą i cieszymy się, że z naszego klubu aż 4 osoby się na nim pojawią, gdyż każdy na pewno wyniesie coś z wydarzenia a później będzie możliwość wykonania tzw. burzy mózgów i podzielenia się, już wewnętrznie spostrzeżeniami i wiedzą. Nasz klub stale inwestuje w szkolenia dla pracowników. Wewnętrzny dział marketingu dba, aby pracownicy mieli możliwość rozwoju i zdobywania wiedzy. Bez edukacji zaczynamy stać w miejscu, nie rozwijamy się a zatem i nasz klub.

Jaką radę daliby Państwo osobom, którzy marzą o swoim klubie Fitness?

Sukces generuje to, że oddaje się temu serce. Jest się w tym miejscu, dba o nie. To nie jest tak, że wystarczy wynająć lokal i wstawić sprzęt a reszta zrobi się sama. Trzeba stale być na tzw. topie w trendach, udoskonalać. Szkolić siebie, szkolić pracowników, dbać o nich i wkładać całe serce – to jest chyba wyznacznik sukcesu.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy dalszych sukcesów!

Polecamy także:

Upgrade.studio propaguje sportowe zajęcia pole dance dla dorosłych i dzieci