fot. mat. prasowe TOP-GYM

„Wspieramy biznes naszych klientów”

Rozmowa z Pawłem Rochala – Dyrektorem ds. Rozwoju w Top-Gym

Paweł Rochala – Dyrektor ds. Rozwoju w TOP-GYM / Life Fitness, tworzy i doradza przy modelach strategii biznesowych, tworzeniu koncepcji i założeń projektów unijnych, również w zakresie prac badawczo-rozwojowych (B+R). Doktorant Politechniki Wrocławskiej, finalista europejskich konkursów Climate-KIC: Climathon, Start-Up Accelerator Programme, akredytowany ekspert oceniający wnioski 2014–2020, entuzjasta technologii i innowacji w projektach: ICT, fitness & zdrowie, energia. Z branżą fitness związany od 2013 roku.

W rozmowie z Pawłem Rochala, poruszyliśmy interesujące kwestie dotyczące projektów realizowanych przez firmę Top-Gym, zapytaliśmy o obserwowane tendencje na rynku fitness, a także o planowane wystąpienie w strefie FIWE EXPERTS podczas tegorocznych targów FIWE, które odbędą się już za niecałe 2 miesiące w Expo XXI w Warszawie.

Na branżę fitness patrzy Pan z dystansem, mając ogromne doświadczenie w zarządzaniu projektami w innych branżach, w tym informatycznej. Jaki cel Pan sobie postawił, jako dyrektor ds. rozwoju w TOP-GYM?

Przede wszystkim zależy mi na tym, aby zrozumieć biznes naszych klientów, którymi są właściciele, inwestorzy oraz menedżerowie klubów, czyli gdzie i w jaki sposób TOP-GYM mógłby ich wesprzeć. Zauważamy, ze oprócz naszej podstawowej działalności, pojawiają się nowe obszary, w których możemy wspierać klientów. Zidentyfikowaliśmy takie 2 obszary, którym szczególnie się przypatrujemy. Obszary te związane są z usługami, rozwiązaniami, które pozwoliłyby klientom obniżać koszty operacyjne prowadzenie biznesu (np. koszty mediów, w tym energii elektrycznej) oraz wsparcie w zwiększeniu przychodów klubów (np. poprzez wdrożenie narzędzi do zatrzymywania większej niż do tej pory liczby członków.) Nasza rola i pozycja, która konsekwentnie budujemy od ponad 10 lat jest ukierunkowana na model „jednego okienka”, tzn. firmy-integratora branży fitness, która dostarcza rozwiązania skrojone na miarę, a oferowane przez nas maszyny treningowe największego producenta na świecie, czyli Life Fitness stanowią wprawdzie oś naszej działalności, ale też jeden z wielu elementów naszej oferty. Na ten sukces pracuje cały zespół, począwszy od działów blisko klienta (sprzedaż, marketing, serwis, zarząd) jak też działów wspierających (produkcja, wsparcie, logistyka). Mamy ogromny zespół, w TOP-GYM pracuje niemal sto super zaangażowanych osób.

Projekt „Siłownia firmowa Life Fitness” to niezwykle interesujący koncept. Pod koniec marca instalacja odbyła się w siedzibie portalu InfoPraca.pl. Proszę o przybliżenie idei projektu.

Projekt, o którym mowa jest odzwierciedleniem ogólnoświatowej strategii firmy Life Fitness, która dostrzegła szanse na rozwój o obszarze związanym z firmami, a właściwie jej pracownikami. Osią projektu jest aktywizowanie pracowników poprzez zmianę trybu pracy, m. in. poprzez dostarczenie „meblo-urządzeń fitness”, które pozwalają pracownikowi elastycznie zmieniać pozycje w pracy z siedzącej na stojąca i odwrotnie, bez ograniczeń. To pracownik o tym decyduje, kiedy chce wstać, a kiedy potrzebuje usiąść, zalecany jest cykl mieszany mniej więcej 1-2 godziny na każdą z pozycji. Drugim naturalnym obszarem jest aktywizacja fizyczna pracowników, w tym celu dostarczamy małe i duże rozwiązania do aktywności fizycznej, wszystko w zależności od potrzeb, miejsc oraz budżetu. Jesteśmy w trakcie rozmów z bardzo dużymi firmami, które są liderami w swoich branżach. Proszę trzymać kciuki za rozwój projektu, w końcu mowa o zmianach systemowych dotyczących naszych zachowań w pracy, co w konsekwencji przełoży się na naszą satysfakcję w pracy, w której spędzamy… no właśnie sporo czasu. Ja sam od początku 2017 używam naszych rozwiązań w miejscu pracy i czuję pozytywne zmiany związane, m. in. ze wzmocnieniem lędźwiowego odcinka kręgosłupa.

Oczywiście! Będziemy trzymali kciuki za rozwój projektu! TOP-GYM wychodzi poza ofertę wsparcia w pozyskiwaniu dotacji z UE, na rzecz szerszej koncepcji, mianowicie współpracy z inwestorami przy projektach badawczo-rozwojowych. Mógłby Pan nam przybliżyć tę kwestię?

To jest jeden z moich ulubionych tematów, postaram się pokrótce naszkicować tło. Nasze działania służą temu by rozwijać biznes poprzez wspieranie naszych klientów. Jesteśmy przedsiębiorcami i jak mawia Maciej Wolny (współwłaściciel i zarząd spółki TOP-GYM) musi być zgodne z regułą kapitalizmu, czyli „więcej zarabiać niż kosztować”. Taka idea przyświeca nam w pracach związanych ze wspieraniem klientów przy dotacjach UE. Naszym celem jest pomoc w stworzeniu koncepcji, wsparciu projektu w taki sposób, aby projekt miał szansę otrzymać dofinansowanie, a badania i rozwój, potocznie nazywane „B+R” są elementem prawie krytycznym każdego projektu. To jest kolejny element strategii opisywanej poprzednio, czyli modelu „jednego okienka”, tzn. firmy-integratora, która dostarcza rozwiązania szyte na miarę. W przypadku dotacji rozmawiam również z klientami o różnych scenariuszach i modelach biznesowych, jest to doskonała okazja na rozważenie przeprofilowania klubu, np. w kierunku określonej grupy klientów, czy oczekiwań rynkowych. Na tak zwany koniec dnia nasz klient ma szansę złożyć wniosek, którego elementem może być dotacja na zakup sprzętu fitness marki premium w cenie budżetowego sprzętu fitness. Wartość projektów zazwyczaj zawiera się w budżetach 0,5 – 2 mln złotych, a poziom dotacji (dofinasowania) to zazwyczaj 50-70%. To jest naprawdę warte rozważenia.

Jaki cel przyświeca Waszej współpracy z AWF Wrocław? Jaką korzyść będą z tego czerpać inwestorzy fitness, a zarazem Wasi klienci?

Współpraca z uczelnią to jeden z kluczowych elementów dla skutecznego tworzenia koncepcji wniosku o dotacje. Dodatkowo jest to niebywała okazja, aby wypracować i zaprezentować rozwiązania szerszemu audytorium, jakim są studenci, którzy w przyszłości mogą się stać pracownikami w wielu klubach fitness. Kolejny element dotyczy połączenia wiedzy uczelnianej z podejściem biznesowym, którego elementem może być np. projekt analizujący biomechanikę urządzeń pod kątem urazowości klubowiczów. Będziemy dążyli do tego, aby angażować klientów w tego typu projekty i chętnie podzielimy się z nimi naszą wiedzą. W efekcie wspólnie z klientami możemy stworzyć nową, unikatową usługę, która będzie idealnie wpisywała się w specyfikę projektu dotacyjnego. Ostatnim naszym wspólnym projektem z AWF było zbadanie na tle populacji stopnia sprawności w oparciu o światowy standard testu FMS. Chciałbym zaznaczyć, że jesteśmy dopiero we wstępnej fazie.

Informacja dotycząca pilotażowego projektu Life Fitness stworzonego we współpracy z firmą Intel, wzbudziła spore zainteresowanie na naszym portalu. Czy mógłby Pan coś więcej opowiedzieć na temat idei oraz realizacji samego pomysłu?

Stale poszukujemy, a przy okazji tego projektu odkrywamy, jak system inteligentnego nadzoru, czyli zaawansowanej analizy wideo może pomóc w automatyzacji procesu obserwacji i „wychwytywania” schematów zachowań klubowiczów. Efektem może być stworzenie systemu informacji dla menedżera pozwalającego, np. na zmianę ustawienia maszyn w klubie i lepsze ich dopasowanie do potrzeb klientów oraz próba wyszukiwania konkretnych osób, które poprzez swoje zachowania mogą nie chcieć przedłużyć abonamentu na kolejny okres. Oto korzyści, jakie z tego płyną, czyli co klub może zyskać:

  1. Zmniejszenie liczby rezygnujących klubowiczów
  2. Optymalizacja wykorzystania powierzchni klubu
  3. Szybsza i lepsza obsługa klubowiczów
  4. Poprawa bezpieczeństwa
  5. Skalowalność rozwiązania – od małego klubu po sieci klubów.

To jest trudny projekt, który raczej miał na celu zbadanie wstępnego zainteresowania, podczas ostatnich targów FIT-EXPO, jesteśmy pozytywnie zaskoczeni informacją zwrotną od menedżerów, właścicieli klubów. Proszę mieć na uwadze, że nie jest to core naszej działalności, stąd projekt jest w tle głównych działań. Na ten moment jest testowany tylko w sieci Total Fitness.

Dynamiczny rozwój branży fitness jest wyraźnie widoczny od kilku lat. Jakie obserwuje Pan tendencje na rynku? W którym kierunku zmierzamy? Jak według Pana wygląda przyszłość naszej branży?

Branża jest trakcie konsolidacji i zmian. Zauważamy, że istnieje duża dynamika przyrostu sieci fitness, zarówno z polskim, jak i zagranicznym kapitałem. Zazwyczaj są to kluby o powierzchni 1000 mkw., które docelowo osiągają wskaźniki na poziomie 1,5 – 2,0 klubowicza (płatnika) z jednego metra kwadratowego pracującej powierzchni. Z drugiej strony obserwujemy trudności klubów o niewielkich powierzchniach (nie mylić z klubami butikowymi), które nie zdecydowały się na zmianę sposobu działania (strategii działania) mających na celu, bądź inwestycje w nowocześniejszy sprzęt, zmianę wystroju klubu czy wręcz powiększenie lub zmniejszenie powierzchni klubu na rzecz specjalizacji (klub specjalistyczny – butikowy – 50 – 200 mkw). Patrząc na cały rynek rok do roku, widać niewielki, ale jednak przyrost liczby obiektów netto o profilu fitness, ale proszę pamiętać, że na całość rynku składa się około 100-150 klubów zamykanych średnio w roku oraz co oczywiste 200-400 klubów nowo otwieranych i/lub poddanych przebudowie.

 

Wielkimi krokami zbliżają się największe targi branży fitness. Spodziewamy się, że znowu zaskoczą nas Państwo ogromnym stoiskiem zapełnionym mnóstwem atrakcji. Ponadto poprowadzi Pan wykład w strefie FIWE EXPERTS. Czy mógłby Pan przybliżyć temat swojego wystąpienia czytelnikom portalu?

Dla mnie osobiście to kapitalna okazja do wymiany doświadczeń, poznania problemów, szans z którymi na co dzień zmagają się właściciele klubów. Co do samego wykładu, chciałbym, aby była to raczej dyskusja, której główną kanwą jest odpowiedź na pytanie: „W jaki sposób TOP-GYM może wspierać teraz i w przyszłości biznes naszych klientów?”.  Zagadnienia, które przygotowuję dotyczą technologii, dotacji unijnych, które pozwolą nam wspólnie z klientem budować założenia i koncept projektu dotacyjnego, co w konsekwencji powinno przyczynić się do pozyskania znacznych środków na rozwój klubów fitness.  Powtarzam jak mantrę, że Polska do roku 2020 ma ostatni realny okres na korzystanie z wysokich dopłat w dotacjach unijnych (do 80%), szacuję, że kolejna perspektywa (2021-2027) będzie znacznie mniej atrakcyjna. Wykorzystajmy tych kilka lat na budowę i/lub rozbudowę swoich projektów. Zapraszam do dyskusji.

Z pewnością Pana wystąpienie, na które już teraz serdecznie zapraszamy, będzie doskonałą możliwością do nabycia wiedzy, a także do konstruktywnej dyskusji. Nie możemy się doczekać!

Dziękuję za rozmowę.

Magdalena Szmidt

www.MagdalenaSzmidt.com/kontakt/