źródło: artykuł partnerski

Jakie zmiany wprowadziła firma eFitness oraz jakie nowości przygotowała dla swoich Klientów opowiedział Tomasz Sierpiński – Dyrektor handlowy eFitness. 


Wakacje dobiegły końca. Czy eFitness jest gotowy na otwarcie nowego sezonu?

Oczywiście! Pracujemy z podobną intensywnością przez cały rok, zawsze jesteśmy gotowi na wyzwania. Cieszymy się, że nadchodzi nowy sezon w branży, że możemy pracować mimo niełatwej sytuacji związanej z epidemią i niezmiennie jesteśmy gotowi do pomocy klubom. 

Czy nowy sezon to nowe wyzwania dla eFitness?

Wyzwania są częścią naszej codziennej pracy. Sezon odczuwamy przede wszystkim po większej liczbie zgłoszeń na infolinii, co jest związane ze wzmożoną aktywnością klubowiczów. W odpowiedzi na takie potrzeby, specjalnie dla naszych klientów, stworzyliśmy Bazę Wiedzy, gdzie można znaleźć wiele przydatnych informacji. Jestem przekonany, że dzięki temu rozwiązaniu, liczba wyzwań zarówno naszych jak i klubów fitness może się zmniejszyć. 

Szykujecie jakieś nowości dla klubów na jesień? 

W systemie sporo się dzieje. Właściwie cały czas dodajemy nowe funkcjonalności, ulepszamy inne. Jednak niewątpliwą rewolucją może okazać się nowa aplikacja mobilna, którą będzie dostępna już 1 października dla wszystkich klubowiczów klubów fitness, korzystających z systemu eFitness. 

W jaki sposób klubowicz może z niej skorzystać? 

W standardowy sposób, czyli pobierając aplikację, następnie wybierając swój klub, zalogować się do strefy klienta i gotowe. Jeśli klub nie korzysta jeszcze z możliwości aplikacji, może zostać dołączony w każdym momencie. 

Obecnie oferujecie aplikację. Czym nowa będzie się różnić? Będzie możliwość wybrania wersji?

Obecna aplikacja przejdzie do lamusa. Wersja pozostanie jedna, ta najnowsza. Osobom korzystającym z poprzedniej aplikacji, wersja zaktualizuje się automatycznie. Od razu uspokajam, żadne dane nie znikną po aktualizacji. Różnic jest sporo, przede wszystkim jest nowocześniejsza i bardziej intuicyjna. Mimo, że projektowaliśmy ją długo przed pandemią, okazuje się, że może mocno ułatwić pracę klubom w czasach zwiększonego dystansu i bezdotykowości. Chociażby zintegrowane płatności, możliwość wchodzenia do klubu z wykorzystaniem qr kodów czy też bardzo sprawne zarządzanie profilem i rezerwacjami. Oczywiście wygląd też jest nowy, będzie można go dostosować wizualnie do brandingu klubu. 

Czym kierowaliście się projektując aplikację?

Przede wszystkim, chcieliśmy stworzyć narzędzie, które w prosty, ale i atrakcyjny sposób pozwoli przywiązać klubowiczów do klubu fitness, w którym ćwiczą. Z jednej strony klubowicz ma klub w zasięgu ręki, z drugiej strony klub zyskuje mocną społeczność, lepszą retencję i wsparcie rutynowych działań. Dodaliśmy również opcję szybkich płatności, które stały się już standardem. Bardzo zależało nam na tym, by dać klubom więcej możliwości, stworzyć nowe ścieżki komunikacji, by jeszcze lepiej mogli dotrzeć do klubowiczów. Poza tym aplikacje są na czasie, wszyscy korzystają ze smartfonów, kierunek rozwoju i zmian był więc dla nas oczywisty. 

To bardzo ciekawe. Czekamy więc na premierę. 

Dziękuję za rozmowę. 

Polecamy także:

Gramy w jednej drużynie!