źródło: www.healthclubmanagement.co.uk

Siłownie i kluby fitness w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zaczęły ponownie otwierać swoje drzwi! Rozpoczęły na nowo działalność 27 maja, po okresie dwumiesięcznej blokady.

Kluby mogą działać tylko przy 50% swojej normalnej pojemności, podczas gdy członkowie są zobowiązani do noszenia masek przez cały czas, zarówno podczas lekkiej lub umiarkowanej aktywności fizycznej. Maski można obniżyć w momencie „wyczerpującego wysiłku fizycznego”.

Decyzję o ponownym otwarciu sektora fitness w Dubaju podjął książę koronny szejk Hamdan, który wyjaśnił, że decyzja ta jest wynikiem kompleksowej oceny aspektów zdrowotnych i społeczno-ekonomicznych oraz dokładnego przeglądu sytuacji COVID-19.

„Zdajemy sobie sprawę z presji, z jaką boryka się wiele sektorów, ze względu na skutki pandemii COVID-19” – powiedział szejk Hamdan.
„Społeczeństwo w Zjednoczonych Emiratach Arabskich ma wysoką odporność na kryzys. To, co nas wyróżnia, to zdolność do pozytywnego radzenia sobie ze zmianami. Mamy wszystkie elementy niezbędne do dostosowania się do tych trudnych okoliczności”.

Oprócz stosowania środków ochronnych, klubowicze muszą zachować dwumetrowy dystans. Korzystanie z niektórych urządzeń, takich jak piłki lekarskie, hantle, kettlebell, pasy do podnoszenia ciężarów, sztaby i talerze, jest ograniczona do jednej osoby. Zestaw należy również zdezynfekować po każdym użyciu.

Ćwiczenia zorganizowane są dozwolone, z grupami ograniczonymi do 10 osób – dziewięciu uczestników i jednego trenera / coacha, niezależnie od wielkości przestrzeni.

Niektórzy operatorzy, w tym GymNation i Fitness First, skorzystali z okazji, aby natychmiast ponownie otworzyć swoje kluby. Inni natomiast ustalają swoje procedury operacyjne, przed ponownym uruchomieniem, jak np. Barier’s Bootcamp, sieć franczyzowa Orangetheory Fitness i NRG Fitness.

Polecamy także:

Fundacja Medicover wspiera sport i edukację