Sytuacja w branży fitness nadal pozostaje w zawieszeniu. Pomimo stopniowego odmrażania gospodarki, wielu instruktorów i trenerów nadal zastanawia się, jak będzie wyglądała ich przyszłość. Prezentujemy Państwu kolejną wypowiedź instruktora – tym razem Pauli Mularczyk. 


Jak postrzegasz obecną sytuację? Jakie widzisz szanse, a jakie zagrożenia dla Was – instruktorów?

Moim zdaniem, w tym momencie możemy dostrzegać zarówno szanse i zagrożenia dla instruktorów. Osoby, których głównym źródłem utrzymania był fitness, z dnia na dzień zostały pozbawione pracy, co w pierwszej chwili może być ciosem, ale z drugiej strony może to być zapalnik do działania, co możemy obserwować w tym momencie w sieci!

Kluby fitness, studia treningu personalnego oraz instruktorzy działający na własną rękę, oferują szeroką gamę zajęć online. Część z nich bezpłatnie, część płatnie.

Jednak obecną sytuację postrzegam jako szansę na wykorzystanie zbudowanych relacji z podopiecznymi, klientami. Ja jako trener personalny i instruktor zajęć grupowych, jestem nieustannie w kontakcie z tymi osobami, które uczestniczyły w moich zajęciach czy treningach, przed kwaratanną. Fitness fitnessem, aktywność aktywnością, ale oni potrzebują również nas, kontaktu z nami, zainteresowania. Mocno w tym momencie to doceniają. Nasza rzeczywistość uległa zmianie z dnia na dzień. Musieliśmy się w niej odnaleźć i przystosować, zacząć działać inaczej, przeorganizować plany, ale jak widać, mimo wszystko potrafimy działać.

Ja pracuję obecnie w OMTC – Oracz Mroczek Training Center oraz w Fitness Młyn. Jedno jak i drugie miejsce oferuje codzienne zajęcia online, w których bierze udział naprawdę duże grono zainteresowanych. To jeszcze bardziej napędza nas do działania. Ludzie potrzebują kontaktu, zainteresowania. Teraz jest czas, że możemy im to zaoferować tylko online i nic w tym złego.

Wszelkie działania i cała strategia pracy, formuła biznesowa na czas kwarantanny w OMTC są efektem wytężonej, zespołowej pracy (zgodnie z tym co realnie się zadziało). Drużynowa gra jest kluczem do przetrwania tego trudnego czasu według Nas. Dodatkowo, oprócz aktywności, publikujemy – ja w imieniu swoim, oraz OMTC jako świetny zespół trenerów, fizjoterapeutów i dietetyków – przepisy na zdrowe pełnowartościowe posiłki sprawdzone przez nas samych. Chcemy by ludzie mimo sytuacji czuli się nadal przez nas zaopiekowani. Dzięki temu wszyscy mamy namiastkę „normalności”. Drużynowa gra jest kluczem do przetrwania tego trudnego czasu.

Jak skomentujesz informacje o stopniowym odmrażaniu gospodarki?

Wszyscy śledzimy to, co dzieję się dookoła, zwłaszcza w naszym Państwie, o odbudowę którego będziemy niedługo walczyć wszyscy razem. Stopniowe odmrażanie gospodarki to złożony proces. Nie bez powodu odbywa się to etapami, aby móc obserwować jak będzie się rozwijała sytuacja dotycząca ilości zakażonych osób.

Co zmieni się po zakończeniu pandemii? Jak będzie wyglądać nowa rzeczywistość dla branży fitness?

Trudno mi to tak naprawdę przewidzieć, jednak nie wyobrażam sobie mimo wszystko, że z dnia na dzień wrócimy na pełne sale fitness i siłownie. Podejrzewam, że studio treningu personalnego będzie miejscem bardziej pożądanym, ze względu na łatwiejsze zachowanie środków ostrożności, podczas przeprowadzania jednostki treningowej. Kluby fitness zapewne będą musiały wprowadzić nową politykę i ograniczoną ilość osób na zajęciach, czy też obecnych na siłowni, tak aby w miarę możliwości ograniczyć kontakty.

Będzie to kolejna nowa rzeczywistość do której będziemy musieli się zaadaptować.

Zapewne imprezy masowe nie będą w najbliższym czasie odbywać się na tak dużą skalę, jak miało to miejsce w ostatnich latach. Wydarzenia te niosły ze sobą zawsze tą „energię tłumu”. W jednym miejscu spotykało się ogromne grono fanatyków sportu i fitnessu, wymieniało się swoimi doświadczeniami, wiedzą, spostrzeżeniami. Tego w najbliższym czasie na pewno będzie brakować.

Na samą myśl o tym, że w najbliższy weekend miała odbywać się Eu4ya, aż ściska mnie w gardle. Dla wielu Trenerów, Instruktorów czy po prostu uczestników to wielkie wydarzenie. Sama miałam w tym roku mieć swój debiut na scenie, ale jak to się mówi co się odwlecze to nie uciecze. Musimy być cierpliwi, nigdy nie ma sytuacji bez wyjścia, bo zawsze brak wyjścia oznacza działanie na innym polu!

Jakie są Twoje plany na przyszłość, jeżeli mówimy o pracy instruktora?

Nie ukrywam, że ogromnie brakuje mi w tym wszystkim kontaktu z ludźmi! Zajęcia online są teraz pożądane i jest to dla nas mała namiastka rzeczywistości, jednak nic nie jest w stanie zastąpić realnego kontaktu. Bez względu na rodzaj zajęć, staram się stworzyć najbardziej przyjazną atmosferę na sali, jaką tylko potrafię. Tak, aby każdy czuł się zaopiekowany i aby mimo różnego stopnia zaawansowania, mógł wykonać trening bezpiecznie.

Gdy wrócę na salę będę działać jak do tej pory, dbając o moich podopiecznych, dając im tyle pozytywnej energii ile tylko dam radę.
Myślę o tym, aby wzbogacić wachlarz oferowanych przez siebie zajęć i wciąż pracować nad swoim warsztatem instruktorskim oraz  nieustannie podnosić jakość prowadzonych przeze mnie zajęć – merytorycznie i fizycznie. Już zacieram ręce na to, co będzie się działo w niedalekiej przyszłości.

Polecamy także:

Sonda: Perspektywa instruktora fitness wobec panującej pandemii w branży