Redakcja Portalu skorzystała z zaproszenia Tomasza Gać, właściciela klubu Trener Indywidualny na warszawskim Ursynowie. Porozmawialiśmy o obecnej sytuacji w branży oraz dowiedzieliśmy się o planach klubu, na dalszy rozwój. Zapraszamy na rozmowę!

***

Tomku, prowadzisz klub w którego ofercie znajdą coś dla siebie zarówno osoby początkujące jak i zaawansowane – przybliżysz naszym czytelnikom specyfikę tego miejsca?

Jesteśmy dużym klubem i oferujemy w jednym miejscu całą listę usług i możliwości związanych z branżą fitness. Mamy świetnie wyposażoną siłownię, dwie sale do zajęć grupowych oraz treningi personalne, które są naszym flagowym produktem. Stworzyliśmy tu unikalny, świetnie działający system, którego efektem końcowym jest usługa na najwyższym poziomie. Tak jak pisałaś w każdym z tych oferowanych aspektów jesteśmy w stanie zaproponować odpowiednie rozwiązania zarówno dla osób początkujących jak i tych z większym doświadczeniem treningowym.

Co Was wyróżnia na tle konkurencji?

Konkurowanie z dużymi klubami sieciowymi lub tymi, których właścicielem są operatorzy kart partnerskich jest niezwykle trudne, zwłaszcza jeśli nie ma się oryginalnego modelu biznesowego i nie szuka się przewag konkurencyjnych. My w TI Fitness mamy taki pomysł i konsekwentnie go realizujemy. Wiemy, że nie wygramy z nimi ceną i nigdy nie było to naszą ambicją. Jeśli chodzi o sprzęt i wyposażenie, to na pewno niczego nam tu nie brakuje, a w pewnych aspektach możemy zaoferować kilka urządzeń i rozwiązań, których klienci nie znajdą w innych miejscach (jak np. urządzenie firmy Keiser, bieżnia Woodway czy Climber). Natomiast naszym zdecydowanie największym atutem jest zespół. Przywiązujemy ogromną wagę do procesu rekrutacji a następnie wdrażania w procedury i permanentnego szkolenia oraz podnoszenia kwalifikacji. Dzięki temu nasi klienci mogą liczyć na usługę Treningu Personalnego na najwyższym poziomie, jaki jest tylko możliwy.

Jesteśmy w tej dziedzinie benchmarkiem i pozostawiliśmy konkurencję daleko za nami. W tym momencie współpracujemy w ramach jednego miejsca z ponad trzydziestoma trenerami personalnymi i ten zespół stale się powiększa. Myślę, że ogromnym atutem jest również to, że my właściciele przebywamy w klubie codziennie, przez wiele godzin, sami pracujemy z klientami na sali i błyskawicznie reagujemy jeśli mamy sygnał, że coś można zrobić lepiej. Nie straciliśmy kontaktu z rzeczywistością, słuchamy klientów i trenerów, a Ci chętnie dzielą się swoimi spostrzeżeniami bo wiedzą, że mają realny wpływ na miejsce, w którym pracują.

Jaką kadrę zatrudniacie? Kto może znaleźć się w Waszym teamie?

Jeśli chodzi o proces zatrudniania trenerów personalnych to tak jak pisałem wcześniej, nie ma tu przypadku. Szukamy specjalistów, legitymujących się kierunkowym wykształceniem oraz konkretnymi kursami i szkoleniami, z zakresu treningu medycznego, funkcjonalnego oraz przygotowania motorycznego. Nasi trenerzy pracują na codzień z osobami z dysfunkcjami aparatu ruchu, chorobami zwyrodnieniowymi, pracujemy ze sportowcami amatorami oraz tymi wyczynowymi, nad aspektami motoryki. To wszystko wymaga solidnej wiedzy i doświadczenia. Oczywiście w trakcie rozmów kwalifikacyjnych oceniamy tzw. umiejętności miękkie, które wpływają na budowanie relacji z podopiecznymi. Mamy w naszym zespole Master Trenerów, którzy sami są już szkoleniowcami w wiodących szkołach. Sami również regularnie organizujemy wewnętrzne szkolenia tematyczne, które wpływają na ciągły rozwój oraz integrację trenerów.

Na terenie klubu cyklicznie odbywają się renomowane szkolenia zewnętrzne na których zawsze mamy pulę miejsc dla naszych pracowników. To wszystko tworzy system, w którym każdemu zależy na ciągłym rozwoju. Nie narzucamy naszym trenerom konkretnego systemu pracy, ale dzięki systemowi szkoleń, w wielu aspektach ich pracy możemy obserwować części wspólne. To bardzo podnosi wiarygodność naszych działań z perspektywy klienta. Dodam jeszcze, że zawód trenera personalnego jest już ponownie uregulowany na mocy ustawy. Polska Federacja Fitness oraz Polski Związek Trenerów Personalnych, który jest jej autorem wkrótce rozpoczną szeroką kampanię informacyjną na ten temat.

Jesteśmy niemalże po ponownym otwarciu miejsc treningowych – powiedz proszę jak wykorzystaliście czas lockdown? Jakie działania podejmowaliście?

Czas lockdownu poza tym, że był to niezwykle nerwowy okres to również bardzo pracowity. Od pierwszych dni po zamknięciu razem ze wspólnikami wiele godzin dziennie odbywaliśmy rozmowy telefoniczne i ustalaliśmy plan działania na różne scenariusze. Wysiłki były skierowane na wiele aspektów:

  • zarządzanie kosztami – ten obszar jest absolutnie kluczowy z punktu widzenia takiego biznesu jak nasz ponieważ, pracujemy na bardzo wysokich kosztach stałych. Także kontaktowaliśmy się niemal ze wszystkimi naszymi kontrahentami i staraliśmy się renegocjować na ten czas umowy i ustalać elastyczne warunki kosztowe
  • wykorzystanie możliwości jakie dawały programy z tzw. tarcz antykryzysowych
  • alternatywne sposoby na aktywowanie naszych klubowiczów oraz trenerów czyli programy ćwiczeń on-line
  • podtrzymywanie kontaktu z naszym zespołem pracowników i pomoc w prawnych i administracyjnych kwestiach dofinansowań i optymalizacji ich kosztów
  • w późniejszym okresie przygotowanie klubu do ponownego otwarcia w reżimie sanitarnym
  • permanentna komunikacja w kierunku naszych klubowiczów na temat tego jak przygotowujemy się do re-otwarcia i że podchodzimy do tematu niezwykle odpowiedzialnie

Jeśli do tego dodamy moje zaangażowanie w nowo powstałą Polską Federację Fitness to chyba mogę powiedzieć, że był to jeden z intensywniej przepracowanych okresów w moim życiu.

Jak oceniasz nową rzeczywistość w branży fitness? Czy zauważasz jakieś drastyczne zmiany?

Na ocenę nowej rzeczywistości, chyba jeszcze nieco za wcześnie. Kluby dopiero budzą się do życia. Spływają pierwsze dane o frekwencji. Myślę, że najbliższe miesiące będą niezwykle ciężkie dla naszej branży. Ruch w klubach będzie się zwiększał bardzo powoli. Jeśli ktoś nie zabezpieczył odpowiednio strony kosztowej biznesu, to stanie wkrótce przed ogromnymi problemami płynnościowymi. Natomiast pewne ciekawe trendy można już zaobserwować. W pierwszych 3 tygodniach widzimy, że do klubu wróciło tylko niecałe 20% klientów korzystających z kart partnerskich, około 50% klientów z karnetami klubowymi i ponad 60% klientów korzystających z treningów personalnych. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest oczywiście dużo, ale jedną z kluczowych jest rodzaj relacji, jaki nasza firma i jej pracownicy mają nawiązaną z klubowiczami. Jak widać w sytuacjach kryzysowych takie relacje bardzo procentują.

Jakie macie plany na przyszłość i na dalszy rozwój?

Jak zwykle mamy przygotowany bardzo szczegółowy plan na działania krótko i długo okresowe. Mamy przypisane priorytety dla tych działań, czas realizacji i osoby odpowiedzialne za wykonanie. Wiele z tych wysiłków będzie zmierzało w stronę jeszcze większej specjalizacji i dalszemu rozwojowi usługi treningów personalnych. Widzimy tu cały czas ogromny potencjał do rozwoju i dalszej poprawy. Oczywiście siłownia, zajęcia grupowe i inne usługi dodatkowe dalej będą funkcjonować jako uzupełnienie Core Produktu i tu też mamy wiele ciekawych pomysłów.

Jeśli kogoś zainteresuje współpraca z nami to poniżej przedstawiam pakiet korzyści jakie oferujemy i zapraszam do kontaktu:

  • oferujemy ponad 1500mkw infrastruktury treningowej, która została zaprojektowana i przygotowana właśnie do tego celu,
  • masz realny wpływ na swoje miejsce pracy, wysłuchujemy od trenerów wszelkich uwag i pomysłów na temat wyposażenia klubu i organizacji pracy
  • będziesz mógł na codzień pracować w świetnym zespole trenerskim. Bez przerwy podnosimy swoje umiejętności na warsztatach i szkoleniach oraz uczymy się od siebie na wzajem
  • będąc częścią zespołu nie ponosisz opłat ryczałtowych od prowadzenia własnych klientów
  • możesz liczyć na stały, w zasadzie nieograniczony, dopływ nowych klientów do pracy
  • posługujemy się własnym, wewnętrznym kodeksem pracy trenera, jest to niezwykle istotne aby traktować się nawzajem z dużym szacunkiem i wspierać tam gdzie trzeba oraz unikać niezdrowej konkurencji

Zainteresowane osoby proszę o kontakt bezpośrednio ze mną lub na mail: treningi@trenerindywidualny.pl

Polecamy także:

Czy w taki sposób analizujesz swoją sytuację po ponownym otwarciu? – artykuł eksperta