Drodzy Państwo, sytuacja pandemii wpływa znacząco na każdy sektor branży fitness. O wypowiedź poprosiliśmy czynnych trenerów personalnych i instruktorów, którzy podadzą swój punkt widzenia i pogląd na całą sytuację w branży.

****

Joanna Ucińska

Trener personalny, dyplomowany dietetyk sportowy z ogromną pasją do aktywności sportowej. Współpraca z ludźmi daje jej życiowe spełnienie. W branży fitness od 8 lat. W swej pracy skupia się przede wszystkim na podniesieniu świadomości i sprawności swoich podopiecznych. Buduje fundamenty, kładzie nacisk na podstawowe wzorce ruchowe, które w ostateczności przekładają się na poprawę jakości życia. Kieruje się zasadą, że najpierw należy poznać możliwości swojego ciała, by móc z niego w pełni korzystać. Prawidłowa technika, kontrola ciała, precyzja, skupienie i konsekwencja w działaniu to niezbędne elementy do wypracowania wymarzonych efektów.

“Sytuacja dla branży fitness jest teraz niesamowicie trudna. Z drugiej strony możemy zauważyć ogromne zainteresowanie aktywnością fizyczną w mediach społecznościowych. Jak to się ma do trenerów i ich dotychczasowej pracy? Oczywistym jest, że zostaliśmy pozbawieni podstawowego narzędzia pracy – bezpośredniego kontaktu z podopiecznym, co w naszej sytuacji jest niezmiernie ważne. Jednak można je zastąpić treningami online, jeden na jeden trener – podopieczny, wykonywanych systematycznie, bazujących na wcześniejszej współpracy i wypracowanych metodach nauczania. Wiadomo, możliwości nie te same, ale nie ma rzeczy niemożliwych.

Dość istotny jest fakt, że ludzie teraz bardziej niż kiedykolwiek wcześniej szukają sposobności do zrobienia „dobrego treningu”. Nie wychodząc z domu mogą przebierać w gąszczu propozycji. I to jest szansa dla każdego z nas.

Osobiście uważam, że to dla nas dokonała lekcja, z której wiele dobrego możemy wynieść. Nagle, przyparci do muru, musimy znaleźć nowe rozwiązania, wypróbować nowe ćwiczenia czy zastosować inny sprzęt niż dotychczas. Zmienić podejście do klienta.

Wszystko zaprocentuje. Miejmy nadzieję, że sytuacja jest tymczasowa i prędzej niż później się zakończy.”

****

Artur Cichecki

Trener personalny od 2011 roku, sędzia IFBB, twórca aplikacji TrainTop, autor książki dla trenerów “Zyskać Więcej Niż Milion”, autor ebooków. Właściciel studia treningowego oraz cateringu dietetycznego. Doradca żywieniowy, promotor aktywnego trybu życia. Od 2017 roku wspiera również trenerów w rozwoju biznesu.

“Obecna sytuacja na rynku na pewno nauczy nas pokory, większej kontroli nad finansami i tego, że zawsze musimy być przygotowani również na najgorsze. Ostatnie kilka lat dosyć mocno nas rozpieściło jako branżę. Była tendencja wzrostowa, pojawiały się nowe możliwości i koncepcje biznesowe. Obecnie gdyby moim jedynym źródłem dochodu było studio treningu personalnego, byłbym w bardzo niekorzystnej sytuacji. Nie lubię trzymać pieniędzy na koncie. Lubię kiedy one dla mnie pracują, więc staram się dużo inwestować. Ostatnie inwestycje to ulepszanie klubu, ale również wiele szkoleń. Te pierwsze już wiem, że szybko się nie zwrócą, jednak te drugie pomagają mi się odnaleźć w obecnej sytuacji i przetrwać. Póki moje pozostałe źródła dochodu jakoś funkcjonują nie ma tragedii, jednak nie mogę powiedzieć, że śpię spokojnie bo wiem, że odbije się to na wszystkich. W mniejszym lub większym stopniu.

Mając kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie różnego rodzaju zobowiązań, takie sytuacje niewątpliwie powodują dla nas dużą dawkę stresu. Powodują również tak jak w moim przypadku, podkręcenie obrotów do pracy maksymalnie. Cieszę się, że pracuję online od wielu lat i nie muszę zmieniać swojej rzeczywistości o 180 stopni. Jednak i tutaj będzie trudniej, ponieważ mamy obecnie większą ilość trenerów w tej strefie. Sądzę, że realnie biznes stacjonarny zacznie wracać do normy dopiero w przyszłym roku.

Choć nie brzmi to dobrze to wolę się przygotować na taki scenariusz i miło zaskoczyć, niż ślepo wierzyć, że w przeciągu kilku tygodni wszystko wróci do normy. Biorę pod uwagę takie czynniki jak brak zaufania klientów do miejsc, w których ćwiczą, brak pieniędzy na korzystanie z usług trenerów personalnych, brak motywacji i czasu, który będą poświęcać na odbudowanie swoich działalności. Z drugiej strony wiem, że inne branże w czasie kryzysu rosną w siłę i tam musimy szukać teraz klientów, co jest to do zrobienia. Nie biorę tego za pewnik, ale jedną z opcji. “

****

Maciej Bryke

Od dziecka poruszający się w świecie sportu, pasjonat ruchu oraz wszelkiego rodzaju aktywności fizycznej od tańca, przez tenis, do sportów ekstremalnych. Od kilku lat pasjonuje się kalisteniką. Zawsze stawiał sport oraz poprawny rozwój fizyczny siebie i swojego otoczenia na bardzo wysokim poziomie, co zaowocowało decyzją o chęci przekazywania swojej wiedzy innym. Na swoim koncie posiada międzynarodowe kwalifikacje Trenera Personalnego EQF4 oraz Instruktora Siłowni EQF3, a także szkolenia takie jak Energy of Calisthenics – Calisthenics System Workshop I & II oraz PFS Dietetyka i Suplementacja. Maciej jest także aktywnym członkiem REPs Polska zrzeszającym profesjonalnych trenerów personalnych w całym kraju.

“Mimo narastającego zagrożenia epidemią i dającego się przewidzieć scenariusza, który doprowadził do zamknięcia klubów fitness, cała branża została mimo wszystko postawiona niespodziewanie w ekstremalnie trudnej sytuacji, z dnia na dzień. Jako trener prowadzący przede wszystkim treningi personalne domowe, osobiście nie odczułem tak bardzo samego zamknięcia klubów, jak ogólnospołeczną kwarantannę, która mimo że nie uniemożliwiła mi wizyt domowych, jednak sprawiła, że podopieczni w obawie przed rozprzestrzeniającym się wirusem wycofali się z takiej opcji. Przy obecnej sytuacji prowadzę zajęcia online jeden do jeden, używając programów do wideokonferencji. Mimo że zajęcia prowadzone w taki sposób są mocno ograniczone, dają pewne pole manewru i pozwalają zarówno mnie – jako trenerowi wykonywać pracę, jak i moim podopiecznym utrzymywać w tym trudnym okresie formę oraz poprawiać samopoczucie poprzez ruch.

Jeśli chodzi o przyszłość branży to uważam, że rynek może potrzebować dłuższego czasu na odbudowanie z dwóch powodów. Po pierwsze z racji podupadających klubów i ich przymusowego zamknięcia, ale przede wszystkim z powodu braku popytu na zajęcia fitness i treningi personalne. Założenia moje popieram już niekorzystną sytuacją rynkową, która ograniczy możliwości finansowe ludzi do kupowania treningów personalnych, będących produktem premium, czy nawet karnetów na siłownie.

Usługi te nie należą do podstawowych potrzeb ludzi. Będą oni raczej skoncentrowani na odbudowie swoich finansów po tak długiej przerwie i prawdopodobnie nadchodzącym kryzysie. Jednocześnie stwarza to nowe możliwości dla trenerów na rozpoczęcie pracy online, umożliwiając każdemu trenowanie w zaciszu swojego domu czy ogrodu. Możliwe, że stanie się to nową gałęzią branży, w której każdy znajdzie motywację do ruchu i zdrowego trybu życia.”

****

Adrian Dull

Fizjoterapeuta, trener personalny, koordynator – Organic Fitness.

“Nie da się ukryć, że praca trenera personalnego jest zbudowana na solidnych fundamentach kontaktu bezpośredniego i komunikacji sensorycznej. To nasz głos, wizualizacja zadania i przede wszystkim dotyk kształtują poprawne wzorce w nauce ćwiczeń ruchowych. W obecnej sytuacji nie jesteśmy w stanie dotknąć naszego podopiecznego, co zdecydowanie utrudnia pracę na najwyższym poziomie, ale oczywiście jej całkowicie nie wyklucza. Cieszę się, że współpraca między podopiecznym, a trenerem nie jest „sztywną” usługą, a cały proces osiągania założonego celu jest otulony mnóstwem emocji, zaufaniem i przede wszystkim silną relacją. To właśnie ten trudny dla nas czas jest ciekawym testem sprawdzającym, czy okres współpracy z naszymi klientami był na odpowiednim poziomie nie tylko technicznym, ale też emocjonalnym.

Silne relacje z podopiecznymi dają nam naprawdę duży komfort w realizacji celu, nawet podczas tak trudnych warunków. Zupełnie nic nie stoi na przeszkodzie do pracy zdalnej poprzez platformy online, kontakt telefoniczny czy też mailowy. Zawód trenera daje również wiele innych możliwości zarobkowych – począwszy od układania jadłospisów żywieniowych i planów treningowych, poprzez specjalistyczne konsultacje oraz treningi „live”, aż po budowanie swojej marki w Social Mediach. To zdecydowanie dobry czas, żeby wzmocnić relację z podopiecznymi, ale też zdobyć nowych klientów.”

Polecamy także:

Biżuteria sportowa SCHIELE ciekawym pomysłem na biznes w branży fitness