Zapraszamy na kolejną część wypowiedzi instruktorów i trenerów personalnych. Podzielą się z nami swoja opinią oraz przemyśleniami, dotyczącymi sytuacji pandemii, nadal obecnej w kraju.

****

Michał Maciaszek

Trener personalny i trener ruchu z uprawnieniami Multistyle Yoga, Animal Flow, FMS, AcroYoga, rolowania Blackroll.

“Możemy dużo debatować i złościć się na obecną sytuację, jednak w tej chwili praca zdalna stała się dla trenerów najlepszym rozwiązaniem.

Potężną zaletą pracy online jest oszczędność czasu. Jedna godzina zajęć w klubie fitness kosztuje nas przynajmniej dwie godziny, bo musimy ogarnąć się, spakować, ubrać, wyjść, dojechać, przebrać etc. Jedna godzina zajęć online kosztuje nas jedną godzinę. Wstajemy tylko z fotela w dresie i zabieramy się za trening. Wielką zaletą dla ludzi poszukujących konkretnej wiedzy, jest też możliwość treningu ze specjalistami z całego świata, dlaczego nie umówić się na jogę z nauczycielem z Indii?! Zajęcia online zazwyczaj są też tańsze i część ludzi woli trenować u siebie w domu niż na sali pełnej ludzi.

Minusem jest niby gorsza jakość, bo trener przez kamerę tak dobrze nie widzi i nie może podejść i skorygować, choć jeśli porównamy to z tym co widzi trener w 30 osobowej grupie na zajęciach gdzie sam ćwiczy, to może się okazać, że różnice w jakości wcale nie są duże.

Moim zdaniem treningi o niskim ryzyku kontuzji, które nie wymagają specjalistycznego sprzętu z powodzeniem mogę przestawić się na pracę zdalną, oszczędzić czas i koszt, zarówno swój jak i klientów.

Natomiast zajęcia wymagające pracy z partnerem takie jak taniec, czy wymagające specjalistycznego sprzętu jak basen, zdane będą na pracę offline, tak samo jak specjalistyczne kursy czy warsztaty. Nie wyobrażam sobie 14h warsztatów weekendowych online!

Nie wiem ile aktualny stan rzeczy potrwa, ale mam wrażenie że na zawsze zmieni świat fitnessu. Dla mnie online to świetny dodatek do pracy trenera. Sporo jeździłem po kraju prowadząc różne warsztaty, poznałem wspaniałych ludzi, których progresu ze względu na odległość nie mogłem śledzić. Niesamowite jest oglądać ich teraz na ekranie ze świadomością, że właśnie trenuje ze mną ktoś z Warszawy, Krakowa, Londynu i z rodzinnego domu pod Szczecinem.”

****

Kacper Jakub Dziuba

Na co dzień pasjonat kalisteniki, posiada na swoim koncie kursy i szkolenia Akademii Mistrzostwa Sportowego: Trener Personalny, Programowanie treningowe w kształtowaniu sylwetki, Kalistenika, Kinezjotaping oraz Trening Medyczny. Kacper ukończył także kurs Trenera Kalisteniki Fit&More poziom 1 prowadzony przez mistrzów Yatarova, Kamenova i Oleynika oraz szkolenie Energy of Calisthenics – Calisthenics System Workshop I & II.

“Kwarantanna nadal trwa. W tym czasie z kilkunastu podopiecznych został mi jeden, z którym wykonuję treningi w domu – w trybie jeden na jeden. Oprócz tego kilkoro ludzi prowadzę online, wysyłając im rozpiski treningowe. Ruszam również z treningami live dla grupy – ludzi uczęszczających na zajęcia z kalisteniki.

W perspektywie trwania kwarantanny, pozostaję praktycznie bez zarobku. Oczywiście porównując przychody z marca do innych miesięcy. Prowadzenie działalności gospodarczej niesie swoje koszty, całe szczęście dzięki oszczędnościom mogę sobie pozwolić na przeczekanie tego okresu i zadbanie o sprawy, na które w normalnej codzienności nie jestem w stanie poświęcić za dużo czasu.

Nie mniej, chcę rozwinąć swoją działalność online, nie czekać na rozwój sytuacji, tylko zaadaptować się do nowego środowiska. To przecież to, co najczęściej robię z moimi podopiecznymi – adaptujemy się do nowych bodźców treningowych, by być silniejszymi i sprawniejszymi.”

****

Patryk Konicki

Jestem certyfikowanym Trenerem Personalnym. Posiadam wiedzę w zakresie żywienia, treningu siłowego oraz kształtowania męskiej i kobiecej sylwetki. Ciągle podnoszę swoje kwalifikacje uczestnicząc w kursach, szkoleniach, czytając artykuły oraz praktykując zdobytą wiedzę na sobie i na swoich podopiecznych.

“Ze swoimi klientami obecnie pracuje online. Branża fitness dynamicznie się rozwija i na pewno będzie to jeszcze trwać, ponieważ ludzie coraz większą wagę przywiązują do aktywności fizycznej oraz swojego odżywiania. Co bardzo cieszy, bo to co jemy i jak spędzamy czas wpływa na wiele aspektów naszego życia i jest najlepszą receptą na zdrowie.

O ile siłownie muszą przeczekać ten trudny okres, o tyle trenerzy/instruktorzy powinni bardzo mocno skupić się na działaniu online, bo jest bardzo wiele alternatyw z których ludzie chętnie będą korzystać, a biznes w sieci można skalować w nieskończoność. Jednak, żeby coś zyskać najpierw trzeba coś dać. Sam od około dwóch lat prężnie działam w Internecie i mój profil na Instagramie, gdzie codziennie dzielę się darmową wiedzą, obserwuje prawie 50 tys, osób. Zmiany były, są i będą i nie należy się ich bać tylko zacząć działać.”

Polecamy także:

Sytuacja podczas pandemii oczyma trenerów personalnych – co dalej z branżą fitness? cz.1