„W tej branży należy zawsze patrzeć do przodu.”

Rozmowa z Mikołajem Nawackim, CEO Calypso Fitness

W biznesie jest jak w sporcie. W walce o zwycięstwo  ogromną rolę odgrywa determinacja, siła charakteru i wola walki. To sport hartuje ducha, uczy wytrzymałości i wytrwałości. Uczy również, że porażka jest czymś normalnym, czasem się wygrywa, czasem przegrywa, a zwycięstwo należy przyjmować z pokorą.  Po zakończeniu kariery sportowej, w latach 90’tych prowadził swoje studia solarium, w 1999 roku otworzył pierwszy klub fitness. Po roku kolejny, a później następne dwa… Nie przypuszczał, że realizacja postawionych celów przyjdzie, tak szybko. Mówi się o nim, jako o człowieku najbardziej doświadczonym w branży. Skromność, a jednocześnie bezwzględność w pogoni za marzeniami, realizowanymi z pasją i niesamowitą skutecznością, doprowadziły Mikołaja na szczyt. Mikołaj Nawacki, Prezes i założyciel największej w Polsce, sieci klubów Calypso Fitness przyznaje, że to ciężka praca zespołowa, systematyczność i konsekwentne dążenie do celu są przepisem na sukces. Zainspirowani historią biznesu postanowiliśmy zadać kilka pytań dotyczących modelu zarządzania, motywacji, spostrzeżeń dotyczących obecnej sytuacji na rynku, a także innowacyjnych rozwiązań implementowanych przez sieć.

Rozmawiała: Magdalena Anna Szmidt

Fot. Darek Lewandowski / materiały prasowe Calypso Fitness

Mówiąc o Calypso Fitness liczby robią wrażenie, ale wprowadzają w delikatną konsternację… Z pewnością, zapanowanie nad pokaźną ilością lokalizacji jest sporym wyczynem. Z jakimi wyzwaniami spotyka się Pan na stanowisku prezesa największej sieci klubów fitness w kraju?

Mikołaj Nawacki: To wielka odpowiedzialność. Nieważne, czy obejmujesz stanowisko prezesa największej, dużej czy średniej sieci. To zawsze jest ogromna odpowiedzialność za działania podejmowane w biznesie. Nie tylko za klientów, za pracowników, ale przede wszystkim za to, aby firma mogła rozwijać się w sposób stabilny na rynku.

Jakimi cechami osobowości powinna charakteryzować się osoba będąca na stanowisku prezesa sieci?

Mikołaj Nawacki: Nigdy nie rekrutowałem siebie na stanowisko, które obecnie zajmuję, więc nigdy nie rozważałem na ten temat. W mojej opinii osoba, która kandyduje lub zarządza siecią klubów to sprawny manager. To osoba, która potrafi zarządzać spółką i ludźmi, którzy dla tej spółki pracują. Musi być otwarta na to, co dzieje się na rynku oraz potrafić kreować tożsamość firmy i własnego brandu. Nie ma zamkniętego katalogu cech managera. Każda branża i każda sytuacja w danej branży sprawia, że powinna być to osoba, która potrafi dynamicznie iść do przodu, mając wizję i strategię na przyszłość. W tej branży należy patrzeć zawsze do przodu. Nigdy na dzisiejszy dzień.

Aktywnie uczestniczy Pan w rynku już wiele lat. Jakie obserwuje Pan błędy popełniane przez zarządzających ośrodkami fitness ?

Mikołaj Nawacki: Nie chciałbym mówić o błędach popełnianych przez konkurencję, ponieważ nie jesteśmy recenzentem rynku i nie chcemy nim być. Nie czuję się osobą, która mogłaby kogokolwiek oceniać i wskazywać na potknięcia, czy porażki. My również popełniliśmy mnóstwo błędów i nie jest wstydem, aby to przyznać. Należy unikać błędów, jeśli się da, a jeśli nie, to uczyć się na nich. Należy wnikliwie i skrupulatnie analizować podejmowane decyzje oraz eliminować negatywne elementy.

Na jakie czynniki zwraca Pan uwagę przy planowaniu ekspansji?

Mikołaj Nawacki: Priorytetem dla Calypso Fitness są lokalizacje klubów w miejscach wygodnych dla ich klientów. Najczęściej są to centra handlowe i biurowce. Każda nowa lokalizacja jest rozpatrywana indywidualnie, m.in. w kontekście możliwości dostępu klientów do klubu. Nie stosujemy żadnego szablonu, który mógłby nam wskazywać, czy dane miejsce pasuje do nas czy nie. Myślimy przyszłościowo. Otrzymując propozycję lokalu w dzisiaj pozornie mało atrakcyjnym miejscu, skrupulatnie rozważamy ją, ponieważ za 2-3 lata sytuacja może być zupełnie inna. Nie zamykamy się, ani na małe miejscowości, ani na średnie. Otwieramy kluby tam, gdzie czujemy potencjał.

Czy na etapie przejęć lokalizacji po Jatomi Fitness napotkaliście wiele trudności?

Mikołaj Nawacki: Proces przejęcia jest zdecydowanie trudniejszy, niż proces budowy klubu od nowa, ponieważ spotykamy się z grupą klientów, która dotychczas funkcjonowała w trochę innej rzeczywistości treningowej oraz w odmiennej relacji biznesowej. Nasza sieć oferuje znacznie więcej, niż poprzednicy i obecna konkurencja, dlatego spotykamy się z pozytywnym odbiorem.

W obecnej sytuacji związanej z umową dotyczącą transformacji sieci Calypso Fitness, 100 klubów to wciąż Wasz realny cel?

Mikołaj Nawacki: Tak. Nie ścigamy się z tą liczbą i nie odliczamy, tak jak zegar na Mistrzostwach Świata do pierwszego meczu. Osiągniemy tą liczbę w takim czasie, w jakim nasza spółka optymalnie tego potrzebuje.

Czym zamierzacie zaskoczyć polski rynek w najbliższym czasie?

Mikołaj Nawacki:  Zwykle kreujemy rozwiązania oraz nowe trendy. Wszystko, co robimy, robimy dla komfortu naszych Klientów. Czujemy dużą odpowiedzialność za swoje działania, więc każde z naszych rozwiązań jest dokładnie przemyślane i odpowiedzialnie implementowane. W ostatnich miesiącach wprowadziliśmy na rynek kilka produktów. Wszystkie okazały się strzałem w dziesiątkę, m.in. Karta FIT Plus i karta BeActive dedykowana osobom studentom i osobom uczącym się. Karta BeActive oferowana jest obecnie w 250 klubach partnerskich, czyli nie tylko w sieci Calypso. Wydaliśmy już około 300 tysięcy kart BeActive. Nowym, niezwykle interesującym projektem jest linia odzieży Gipara Wear, której sprzedaż wystartowała w lipcu. Przygotowaliśmy z tej okazji specjalny program partnerski dla klubów, które mają możliwość czerpania korzyści związanych z dystrybucją produktów. Ten model jest unikatowy. Przetestowaliśmy go w Calypso i teraz zwracamy się do klubów w Polsce z propozycją współpracy. Nie spoczywamy na laurach, wciąż pracujemy nad nowymi produktami, które zapewnią nam istotną przewagę konkurencyjną.

Współpraca Calypso Fitness z PZU Zdrowie umożliwiła miłośnikom aktywności fizycznej zadbać o formę, a także w razie problemów zdrowotnych, skorzystać z prywatnej opieki medycznej. To karta sportowa i abonament medyczny w jednym. Jak sprawdza się FIT Plus?

Mikołaj Nawacki: FIT Plus to unikatowy program na skalę światową. Nigdy wcześniej nie widziałem nigdzie podobnego rozwiązania. Jest to, dokładnie to, o czym mówiłem na samym wstępie naszej rozmowy: patrzenie w przyszłość. Dzisiaj klient wymaga oferty, która wykracza poza zwykły trening.  Klient oczekuje więcej. Wraz z naszymi partnerami medycznymi, stworzyliśmy ofertę, która dba kompleksowo o zdrowie Polaków. Z naszych badań wynika, że najbardziej pożądanymi usługami są: opieka medyczna i opieka sportowa. Postanowiliśmy, więc połączyć je w jedną i był to strzał w dziesiątkę.

Seniorzy to grupa trudna, ale bardzo lojalna, o której w ostatnim czasie dużo mówi się w branży.  Jak według Pana przekonać seniorów, aby przyszli do klubu fitness?

Mikołaj Nawacki: Seniorzy to grupa, do której najtrudniej dotrzeć, ponieważ oni nie przewidują swojej obecności w klubie fitness. Niestety, ten nawyk nie jest zakorzeniony w polskim społeczeństwie. Dzisiejsi seniorzy to osoby, które były aktywne, kiedy klubów fitness w Polsce nie było, albo było ich kilka. Z perspektywy czasu jest to miejsce, którego nie planowali nigdy odwiedzić. Wcześniej nie mogli, a teraz już nie planują. Co może ich zachęcić? Przede wszystkim element prozdrowotny. Mamy w swoich klubach bardzo dużą część seniorów. Są to najbardziej lojalni klienci, którzy najszybciej robią postępy i najdłużej zostają z nami, ze względu na to, że przerwanie treningu powoduje gwałtowne pogorszenie ich samopoczucia i stanu zdrowia. Szaleństwem byłoby nie zauważyć tej grupy, która z roku na rok będzie się powiększała. Przygotowanie oferty dla seniorów wymaga zmiany profilu oraz stworzenia dedykowanych stref treningowych. To jest wyzwanie, które jest jeszcze przed nami. W tym temacie jest ogrom pracy przed całą branżą. Myślę, że oferta powinna być krojona na miarę – na miarę oczekiwań tej grupy.

Na koniec proste, nieco akademickie pytanie… Jak według Pana odnieść sukces?

Mikołaj Nawacki: Sukces jest wtedy, gdy ktoś powie „odniosłem”. Mam nadzieję, że ten największy sukces jeszcze przede mną. Każdego dnia ja oraz zespół Calypso Fitness pracujemy nad tym.

Dziękuję za rozmowę.

Magdalena Anna Szmidt

REDAKCJA POLECA:

 

www.MagdalenaSzmidt.com/kontakt/